Skocz do zawartości

Parametry wody a ograniczone podmiany wg kolegi Greekzi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dnia 15.02.2017 o 11:24, Pleziorro napisał:

tylko cotygodniowe podmiany po 10-15% a po kilku z nich i zaobserwowaniu startu Purolite zmniejszenie podmian do comiesięcznych.

I skończy się jak u innych KH>10n i pH na poziomie 7,5. Nie można niestety zapominać, że azot i fosfor nie są jedynymi związkami zanieczyszczającymi wodę.

Opublikowano
53 minuty temu, Greekzi napisał:

I skończy się jak u innych KH>10n i pH na poziomie 7,5. Nie można niestety zapominać, że azot i fosfor nie są jedynymi związkami zanieczyszczającymi wodę.

możesz rozwinąć ? nie to żebym się czepiał, po prostu chętnie poczytam :) 

Opublikowano

Jasne, chętnie bo to dość frapujący problem przy ograniczaniu podmianek i staram się na forum zawsze o tym wspominać, gdy jest okazja :)

Mianowicie - znamy zależność pomiędzy pH, KH i ilością CO2 w wodzie. W internecie z łatwością można znaleźć tabelki, obrazujące to zagadnienie: http://tiny.pl/gf9mh. Znając KH i nie dozując CO2, z dużym przybliżeniem jesteśmy w stanie powiedzieć jakie będzie pH, gdyż CO2 utrzymuje w wodzie pewne stężenie, wynikające z jego zawartości w powietrzu (tzw. stężenie równowagowe). To stężenie będzie równe np. 0,58ppm - dla zawartości w powietrzu na poziomie 0,038% (czyli 380ppm), takim jak jest przeciętnie w powietrzu. Oczywiście w pomieszczeniach będzie więcej - przykładowo będzie to 1,52ppm dla zawartości w powietrzu 0,1% czyli 1000ppm. Niestety przyjmując takie wartości w tabelce raczej dojdziemy do nierealnych wyników - dzieje się tak dlatego, że woda w akwarium nie jest idealnie czysta i występują w niej różne substancje, które nam tę wodę będą w lekkim stopniu zakwaszać/buforować na jakimś niższym poziomie. Dlatego w praktyce, dla dobrze utrzymanej, czystej wody w akwarium szukamy raczej wartości około 3ppm CO2, w porywach do 4ppm. Przykładowo dla KH=5n, pH wyniesie nam około 7,6-7,7. Oczywiście nie zawsze tak będzie - przykładowo gdy wodę potraktujemy torfem to ją zakwasimy i będzie ona znacznie bardziej kwaśna niż by to mogło wynikać z tabelki.    

Tutaj dochodzimy do sedna - patrząc na to jakie parametry wody uzyskują akwaryści ograniczający podmianki widzimy że ta woda ewidentnie jest nienaturalnie zakwaszona. Oczywiście  bardziej lub mniej - tu nie ma reguły, nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich zależności, które zachodzą w wodzie. Dlaczego jest zakwaszona - miedzy innymi przez rozkład materii organicznej, w wyniku którego pochodzą kwasy humusowe. Związki amonowe z kolei zawierają wodór - potem w wyniku nitryfikacji dostajemy azotany, ale pamiętamy że purolite to anionit, więc wymienia nam aniony, a kationy wodorowe zostają. Dlatego właśnie niska wartość pH jaką uzyskujemy przy danym KH jest dla nas ostrzeżeniem, że coś się dzieje nie tak, że być może woda jest mało świeża. A na forum nagminnie widuję podane parametry, typu KH=10 i pH 7.5-7.6, a powinno być na poziomie około 8,0. Oczywiście nie próbuję tutaj stwierdzać czy takie pH jest ok dla pysi czy nie, bo tego nie wiem (wiem tylko, że w Jeziorze jest to ok. 8,5), natomiast zwracam jedynie uwagę na to, że stosunkowo niskie pH przy danym KH jest wskaźnikiem, mówiącym nam wiele o świeżości wody.

Jedyne co trzeba, to uświadomić sobie, że cała ta zabawa nie jest taka prosta, że mamy tylko azotany i fosforany - że możemy je sobie usunąć różnymi cudami i mamy spokój. Nie nie - to wszystko jest bardziej złożone. I co ważne, nie stwierdzam tu, czy substancje mające bezpośredni wpływ na zakwaszenie wody mają negatywny wpływ na ryby - ale zapalają alarmowe światełko, że woda nie jest czysta. A jak nie jest czysta to ryzyko jakichś problemów rośnie - chociażby może być w niej zwiększona ilość inhibitorów wzrostu. Dlatego purolite, czy inne sposoby na usuwanie azotu, a także sposoby na fosfor, powinny być używane jako ewentualna pomoc, a nie jako podstawę do ograniczenia podmian. A jeśli komuś się nie chce zrobić prostej podmianki to niech przypomni sobie, że gdzieś ktoś zbiera sobie właśnie RO w tej samej ilości, żeby zrobić podmiankę w swoim BW ;) No i świadomość, że ryby pływają we własnych odchodach jest chyba słaba :) Sam wszystkie swoje zbiorniki opieram na rzęsie i mógłbym nic nigdy nie podmieniać - bo to wycina azot i fosfor do cna. Ale mimo to robię to nie patrząc na ten azot i fosfor zupełnie. Aha - pomiar przewodności wody przydaje się też w kontekście gromadzenia się w niej różnych syfków ;) 

Opublikowano

masz oddzielny zbiornik z rzęsą (na zasadzie hydroponiki) ? czy po prostu pływa po powierzchni wody ?

w Malawi raczej za długo by nie pożyła ;)

Opublikowano

Piękny wywód tylko zupełnie nie na temat. Co to ma do wody oligoceńskiej?

Plezi właśnie chce robić podmianki wodą oligoceńską.

Rzęsa jak pisze Michał u nas nie ma racji bytu - no najwyżej dobę. Jesteśmy na forum Malawi a nie u roślinnych. Młodzianek przeczyta i jeszcze uwierzy w ta rzęsę.

A to pH 7,6-7,7 przy KH 10 maja wszyscy ci co robią podmianki co tydzień nawet po 20% - czyli opierając na tym twoim wywodzie nasuwa się wniosek - ci co podmieniają co tydzień stale mają nie świeżą starą ciągle wodę  jednak całą do wymiany.

A to nie prawda.  Nasze baniaki to w porównaniu do innych biotopów jednak mocno szambiaste są bo takie mamy ryby bez roślin i rzęsy i dlatego takie proporcje KH i pH nawet w świeżej wodzie szybko się ustalają same.

Woda oligoceńska jak każda ze studni głębinowej wymaga rozprężenia do ciśnienia atmosferycznego i  natlenienia bo tam głęboko brak tlenu a dużo dwutlenku węgla - i to wszystko co Plezi powinien zrobić zanim ją wleje do baniaka. Wystarczy więc ją odstać 24h i sama osiągnie parametry właściwe.  W wodociągach proces natleniania i tym samym odżelaziania w piasku to pierwsze co robią z wodą pobraną z głębinowego ujęcia.

Ta z SGGW jest doskonała. 

Polecałem ją i Michałowi i Rafałowi by sprawdzić czy im po zmieszaniu ich Ursynowskiej kranówy z tą oligoceńską Purolite ruszy bo ta oligoceńska ma siarczany =0 ppm a te siarczany są podejrzewane o blokowanie pracy Purolite.

Czekam na zastosowanie i wnioski koledzy.

 

 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, michal_j napisał:

masz oddzielny zbiornik z rzęsą (na zasadzie hydroponiki) ? czy po prostu pływa po powierzchni wody ?

w Malawi raczej za długo by nie pożyła ;)

Mam ją w akwarium. Też mam żarłoczne ryby wszystkożerne i też ją konsumują, ale rzęsa na tyle zwiększa swoją objętość, że nie ma problemu. Nie wiem jak w Malawi, pewnie też zależy od ryb. W każdym razie ja tutaj niczego nie proponowałem, tylko dawałem przykład, że mimo braku jakichkolwiek problemów z azotem i fosforem nie wnioskuję, że woda nie wymaga podmiany ;)

 

47 minut temu, deccorativo napisał:

Piękny wywód tylko zupełnie nie na temat. Co to ma do wody oligoceńskiej?

Zechciej łaskawie zauważyć, że napisany został na prośbę Kolegi.

A poniższej wypowiedzi aż żal mi komentować:

47 minut temu, deccorativo napisał:

A to pH 7,6-7,7 przy KH 10 maja wszyscy ci co robią podmianki co tydzień nawet po 20% - czyli opierając na tym twoim wywodzie nasuwa się wniosek - ci co podmieniają co tydzień stale mają nie świeżą starą ciągle wodę  jednak całą do wymiany.

A to nie prawda.  Nasze baniaki to w porównaniu do innych biotopów jednak mocno szambiaste są bo takie mamy ryby bez roślin i rzęsy i dlatego takie proporcje KH i pH nawet w świeżej wodzie szybko się ustalają same.

To, że nie ma roślin i ryby są brudzące (które to stwierdzenie też jest bezsensowne, bo od ilości wrzucanej materii do akwarium wynika "brudzenie", a ilość ta zależy od nas) Twoim zdaniem uprawnia do posiadania "szambiastej" wody? Brak słów, współczuję rybom, które masz pod opieką... Na szczęście widuję na forum przykłady, że ludzie potrafią mieć wzorowy stosunek odczynu i zasadowości. A to, że niektórzy nie mają takiego mimo podmian? Niczego to nie dowodzi, skoro są tacy którzy ten stosunek mają ok. Pewnie wciąż za mało podmieniają.

Edytowane przez Greekzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witajcie, wiem że podobnych tematów było wiele, ale w sumie w żadnym nie znalazłem odpowiedzi. Będę stawiał nowy baniaczek i na 80% jestem zdecydowany na sumpa. Biorę jeszcze pod uwagę kaseciaka, bo znam ten sposób filtracji doskonale, ale skoro nie mogę wcisnąć większego zbiornika, to może „schowam” trochę wody pod spód 😉 do tego nigdy jeszcze sumpa nie miałem i ciekaw jestem czy faktycznie jest taki super ja piszą na fb. Akwarium 200x75x70h i to jest naprawdę maks jakie mi wejdzie.  Planuje sumpa 120x50x40h. Dostałem od kolegi projekt, który działa w jego troszeczkę mniejszym akwarium bo 200x70x70, zdjęcia poniżej: I taka ilość komór mi odpowiada, ale zastanawiają mnie przerwy między „spiętrzeniami” czy nie powinny być również 3cm ? I czy między pierwszą, a drugą też nie powinno być podwójnej szyby, co by to zmieniło na plus lub na minus? Drugie zagadnienie, to przeczytałem w tematach o sumpach, że wszystkie wysokie przegrody powinny być jednakowe, te niskie również. Czy to ma jakieś znaczenie? Jeśli dobrze myślę, to podczas normalnej pracy byłoby mniej wody w sumpie, ale z kolei trochę mniej mediów. Otwór w sumpie u mnie będzie zbędny, bo nie mam możliwości doprowadzenia kanalizacji w miejsce gdzie stoi akwarium. Czy ktoś bardziej doświadczony mogły się wypowiedzieć w temacie?
    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.