Skocz do zawartości

DOC - rozpuszczony organiczny węgiel


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy któryś z forumowiczów orientuję się w kwestii DOC (rozpuszczonego organicznego węgla) i jak ma się jego stężenie do filtracji biologicznej, hydroponiki, denitratorów itp.? Czy zwykła filtracja (dajmy na to kubełkowa) obniża jego stężenie?

Wyczytałem tyle:

„ DOC powstaje na drodze różnych procesów tlenowych prowadzonych przez bakterie jak również DOC stanowią pozostałości procesów metabolicznych (szczególnie ryb). Typowe DOC składają się z węglowodanów, tłuszczów, związków fenolowych, aminokwasów, feromonów, białek itp.”

A wysoki poziom DOC skutkuje:

1. Zmniejszoną aktywnością żerowania ryb.

2. Spowolnieniem tempa wzrostu.

3. Obniżeniem aktywności układu immunologicznego co skutkuje zwiększoną podatnością ryb na choroby.

Opublikowano

Cóż może i ja polecę lekturę

1. http://www.pg.gda.pl/chem/Dydaktyka/Ana ... ra_TOC.pdf


Jednak w akwariach "malawijskich" DOC jest dość ograniczony (nie gniją tu rośliny - bo ich nie ma, pyszczaki raczej nie dopuszczają do zlegania na dnie pokrmu, dzięki zastosowaniu piasku a nie żwiru nieczystości nie zalegają w jego pokładach, duża filtracja powoduje ruch wody w akwarium przez co nie ma problemu z zaleganiem szczątków...)


PS. Doskonały temat topicu, naprawdę wartościowy i ciekawy, bravo.

Opublikowano
no i duże stężenie DOC stymuluje wzrost glonów... np sinic

I co ciekawe niektóre glony potrafią pobierac składniki pokarmowe bezpośrednio z DOC, natomiast rośliny wyższe już nie.

]Jednak w akwariach "malawijskich" DOC jest dość ograniczony (nie gniją tu rośliny - bo ich nie ma, pyszczaki raczej nie dopuszczają do zlegania na dnie pokrmu, dzięki zastosowaniu piasku a nie żwiru nieczystości nie zalegają w jego pokładach, duża filtracja powoduje ruch wody w akwarium przez co nie ma problemu z zaleganiem szczątków...)

Można powiedzieć, że duże stężenie DOC jest problemem tylko w zaniedbanych akwariach? Czy to za duże uogólnienie?


Jeszcze jedna sprawa która nie daje mi spokoju a te dwa powyższe linki nie wyjaśniają mi jej. Skoro niektóre glony potrafią pobierac składniki pokarmowe bezpośrednio z DOC a rośliny wyższe już nie to mamy w akwarium jakby dwa stężenia substancji organicznych – te wykrywane zwykłymi testami i te zawarte w DOC? Z tekstu drugiego wynika natomiast, że DOC jest parametrem sumarycznym stosowanym do oceny stopnia zanieczyszczenia środowiska i dalej, że jest to „suma węgla zawartego w związkach organicznych występujących w wodzie...” Czyli jest to parametr pokazujący nam ogólne zanieczyszczenie wody? Wybaczcie może niemądre pytania ale do chemika mi daleko. :wink:

------------------------

Jakub może masz jeszcze jakieś linki do takich tekstów ("nie akwarystycznych") w szczególności o nitryfikacji i denitryfikacji?

Opublikowano

1.Odp. Spokojnie tak można powiedzieć w przypadku akwariów "malawijskich" gdzie glony nie są zagrożeniem (wręcz odwrotnie) w przeciwieństwie do akwariów holenderskich gdzie będzie to już uogólnienie.

2.Odp. Podział substancji organicznych jest znacznie bardziej obszerny.

3.Odp. Jest to jeden z parametrów zanieczyszczenia wód związkami organicznymi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.