Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam szukam dobrego pokarmu wybarwiającego dla roślinożerców , przejrzałem wiele różnych stron ale większość pokarmów wybarwiających jest dla ryb wszystkożernych i posiada w składzie mięso ryb.Moja obsada to : Hongi Red , Red Red i Demasoni.Staram być się ostrożny gdyż Demasoni jest rybą top roślinną i nie chciał bym im zaszkodzić.

Opublikowano (edytowane)

Znalazłem takie pokarmy dla roślinożerców może się wypowiecie ,używa ktoś tych pokarmów

DAINICHI CICHLID Veggie Deluxe Sinking (...

DAINICHI CICHLID Veggie Pro (250g) smal ...

DAINICHI CICHLID Veggie FX Sinking (250g.

Zmieniłem rozmiar czcionki - tak na przyszłość proszę używać normalnego rozmiaru czcionki

Edytowane przez Post_Mortem
zmiana rozmiaru czcionki na mniejszą
Opublikowano

Ja używam pokarmów dainichi i jestem bardzo zadowolony. Rybą samkuje, rosną i mają ładne kolorki no i co ważne nie brudzi wody. Jak na razie testowałem trzy rodzaje: Dainichi Color Suprime, Dainichi Veggie Pro i Dainichi Veggie FX. Z wszystkich trzech jestem tak samo zadowolony. 

Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Mirokus napisał:

Staram być się ostrożny gdyż Demasoni jest rybą top roślinną i nie chciał bym im zaszkodzić.

Ja mam super-top roślinne tropheusy i rozwiązałem ten problem tak.

Faktycznie trzeba bardzo uważać z pokarmami dla takich ryb typowo roślinożerców.

Wszystkie pokarmy Veggie zawierają wg opisu mięso i  białko od 30-40% ale najczęsiej bez podziału na białko zwierzęce i roślinne. W tej kwestii polegam na wiedzy producenta karmy że nie nawali kryla bez opamiętania do takiej karmy veggie.

Karmiłem Dainichi Veggie DeLuxe i Pro teraz karmię Naturefood PREMIUM CICHLID PLANT przemiennie z  OCEAN NUTRITION Spirulina Flakes  bo z opisu składu zawiera  karoteny czyli wybarwiacze ale nie wiem jakie - czy  astaksantynę i czy naturalną

Dlatego raz w tygodniu swoim roślinożercom zamiast powyższych podaję dwa dodatkowe pokarmy:

- Tropical Astacolor płatki  bo zawierają.

" Wysoka dawka naturalnych karotenoidów, w tym dobrze przyswajalnej przez ryby astaksantyny z glonów Haematococcus pluvialis,"

- Tropical D-Allio Plus płatki bo " Wieloskładnikowy pokarm płatkowany z dodatkiem czosnku (6%), przeznaczony dla paletek oraz innych ryb o wysokich wymaganiach pokarmowych,"

Uważam że nie ma potrzeby dawać codziennie 2x czosnku i wybarwiaczy ryb bo przyswajalność jednych jest ograniczona a drugich w tym stężeniu 6% wyjaławia układ pokarmowy ryb co również jest nie wskazane. czosnek jest w składzie karm ale w tak małych stężeniach że moim zdaniem nie jest skutecznym  " odkażaczem pasożytów w układzie pokarmowym ryb" dlatego daję raz w tygodniu ale dawkę 6%.

Tobie też radzę nie szukać karm roślinożernej z wybarwiaczami tylko samemu dawkować rybom takie składniki.

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano

Swoim pyśkom podaję dwa razy w tygodniu O.S.I. Vividcolour Flakes, Dainichi Color FX. Ani po Labeotropheus trewavasae ani po Tropheops sp. red fin, mimo, że to typowi roślinożercy nie widzę negatywnych skutków w postaci utuczenia.

Opublikowano

Spokojnie dajesz pokarm wybarwiający raz w tygodniu i rybom nawet tym roślinożerna nic nie będzie. Zresztą pokarmu roślinnego typu " color"  i tak nie znajdziesz. Co do Dainichi bierz najmniejszy rozmiar skoro zdecydowałeś się na granulat. 

Opublikowano
9 minut temu, Mirokus napisał:

Dzięki za pomoc .powiedzcie mi jeszcze czy faktycznie te pokarmy wybarwiające dają porządany efekt

Ja bardziej bym traktował je jako urozmaicenie w diecie. Z tego co się orientuję to głównymi składnikami wybarwiającymi są min astaksantyna, chityna, kalanus ( zawiera duże pokłady karotenoidów)

Opublikowano
9 godzin temu, Mirokus napisał:

Dzięki za pomoc .powiedzcie mi jeszcze czy faktycznie te pokarmy wybarwiające dają porządany efekt

 

7 godzin temu, Mirokus napisał:

Deccorativo podsłeś pokarmy przeznaczone dla paletek rozumiem że można spokojnie podać ten pokarm pyśkom

Pomijając inne przyczyny ekstra wybarwiania się ryb np samiec alfa, czy tajwańskie sterydy -a feee ryby na haju:cry:, czy doskonałe warunki środowiska w akwarium to zbyt wiele po tych pokarmach wybarwiających nie oczekuj.  Moim zdaniem w dużej części te pokarmy typu color to chwyt reklamowy bo te zwykłe pokarmy premium też zawierają jakieś karetonoidy dobrane przez fachowców w dawce przyswajalnej dla ryb - np dodatek kryla czy artemii , łososia też wybarwiają naturalnie ryby.

Z mojego doświadczenia wynika że najlepiej i błyskawicznie ryby o kolorze czerwonym, i pomarańczowym wybarwia  R w lampie RGB a te ryby o kolorach niebieskich to ten B w RGB:D A ryby o kolorze żółtym to RGBW najlepiej pokazuje ich wybarwienie. Jak masz wątpliwości to popatrz na moje zdjęcia w innych tematach - wszystkie moje lampy to RGB albo RGBW.

Co do tego że polecam pokarmy wybarwiające dla paletek  to dlatego że jak pisał Mortis nie produkują pokarmów wybarwiających dla roślinożernych ryb z Malawi czy Tanganiki.  Jawna dyskryminacja :angry:więc z musu wspieramy się tymi dla roślinożernych z innych biotopów - nawet morskich by się nadawały moim zdaniem.

Choć znam takiego niemieckiego producenta karm dla ryb który może produkować karmy specjalizowane dokładnie na nasze życzenia żywieniowe Malawi /Tanganika ale nikt o to z hurtowników akwarystycznych nie zabiega więc jesteśmy skazani na to co jest dostępne w hurcie, ale i tak jest tego pod dostatkiem.

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.