Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszstkich!
Nazywam się Krzysiek jak w nicku i zawładneła mną obsesja malawi. Od ponad 2 miesięcy szukam, czytam, oglądam, chodzę po sklepach zoologicznych żeby się dowiedzieć jak najwięcej o tym pięknym środowisku jeziora Niasa, jego mieszkańcach i jak tą perełkę przenieść do mojego M. Przeszło rok temu też próbowałem założyć malawi, ale moja ładniejsza połówka miała inne zdanie. Tym razem postawiłem na swoim i będzie.

Kiedyś, jakieś 8 lat temu miałem przygodę z akwarystyką ale to co się dowiedziałem teraz - było wielką pomyłką. Miałem wtedy zbiornik 64 litry wielogatunkowy (towarzyski), naprawdę wielogatunkowy. Ale to przeszłość i teraz zaczynam od nowa z nową wiedzą i mam nadzieję z Waszym doświadczeniem.

Moim celem jest zbiornik 240l, chciałbym większy ale miejsce i koszta mnie ograniczają.
Sprzęt zaczne zamawiać jak stopnieje śnieg, bo najpierw chcę się wybrać do hurtowni budowlanej po łupek (z którego zrobię tło wewnętrzne), piasek i kamienie. I właśnie tu mam pierwsze pytanie z czego zrobić podkład pod tło, myślałem że ze spienionego pcv ale ponoć silikon akwarystyczny nie za bardzo chce się go trzymać. Cały sprzęt mam zamiar zamówić na allegro.

A teraz coś o mieszkańcach. Docelowo mam zamiar mieć 3 gatunki:
Pseudotropheus saulosi(Pyszczak Saulosa)  2+5
Iodotropheus sprengerae(Pyszczak rdzawy)  1+3
Pseudotropheus socolofi(Pyszczak niebieski)  1+3   
Ślimaki świderki (melanoides tuberculata)
Proszę o komentarze co do obsady - ilość, zestawienie gatunków.
Rybki mam zamiar kupić(zamówić) u chodowcy w liczbie większej bo sprzedają takie 3-4 cm więc jeżeli chodzi o płeć to w takim wieku są nie do odróżnienia. Jak podrosną i się wybarwią zredukuję(oddam do sklepu zoologicznego) obsadę. I tu mam następne pytanie: tzn gdzie kupić? Mam trzy źródła zakupu  FishMagic, TanMal i PielegniceAfrykanskie.pl. Przyznam że ostatni ma najtaniej ale nie wiem czy najlepiej. Jeżeli ktoś może polecić lepszego hodowce, dostawce to proszę o odpowiedź.

Nadszedł czas żeby zapisać coś o sprzęcie, który chcę kupić:
Zesta 240l+pokrywa
SZAFKA  120X40X70 PROSTA                     
FILTR KUBEŁKOWY Aqua Nova NCF 1500      
PREFILTR ZEWNĘTRZNY HW-603A do kubełka                  
filtr wew. Hanza 1000l w zestawie z akwarium
grzałka 300W
PIASEK KWARCOWY biały  40kg z hurtowni piasku
pod kamienie kratka jak do zlewu                   
TEST 6w1 PH KH GH NO2 NO3 CL2                       
chemia - malawi victoria buffer seachem, cichlid lake salt
biostarter
skimmer   

W kubełku jako media chcę dać najpierw ceramikę, potem 1L matrixa a na końcu żwir koralowy. Przed kubełkiem szeregowo będzie prefiltr HW-603A

Co do pokarmu chcę kupić w FishMagic pokarm granulki wybarwiające + spirulina.

To chyba wszystko, proszę o komentarze, porady i Waszą wiedzę.

Opublikowano (edytowane)

Grzałka 300w do takiego akwarium za duża- 200w spokojnie no chyba, że w chałupie masz 15stopni.

Co do kubła to 1litr matrixa spokojnie wystarczy do tego tylko gąbka ewentualnie purolite. - ceramika nie potrzebna, żwir też spowolnią tylko przepływ wody

Tło możesz tez zrobić ze styropianu 

Co do filtra to weź pod rozwagę filtr kasetowy- będziesz miał tam ful wypas mechanik, biolog,skimer,miejsce na grzałkę i chemie - absorber NO3

Warto też się zastanowić nad pokrywą DIY z tubondu wraz ze światłem na modułach ledowych - tańsza solidniejsza, lepszy dostęp do baniaka

 

Edytowane przez jaras
Opublikowano

Co do kubla to nie chodzi o to aby go wypełnić po brzegi 1 litr ceramiki albo matrixa spokojnie wystarczy. Wypelnisz po brzegi to spadnie przepływ. W swoim starym akwarium 220 l. miałem kubeł o pojemności 3l i biologia była ok. Żwiru nie trzeba dawać. Ja w kranie mam ph ok.7 podwyższylem ph do 7,8 dodając opakowanie sody oczyszczonej. A teraz co podmiane dodaje jedną łyżeczkę na wiadro wody. Co do kasety to doczytaj bo warto iść w tym kierunku

Opublikowano

Przy tym filtrze Aqua Nova możesz wypełnić go na maxa, a i tak przepływ będzie wystarczający do tego akwarium. Lepiej mieć więcej złoża i nadfiltrację, niż na styk. Prefiltr HW 603a jest nie potrzebny, gdy ma być Hanza. Albo jedno, albo drugie. Jeśli ma być Hanza, to może rzeczywiście pomyśl o kaseciaku. Tak, czy inaczej mebel w akwarium. Jeśli ma być prefiltr HW, to odpuść sobie kaseciaka. Nie masz mebla w akwarium i masz pełną swobodę w aranżacji akwarium. Tylko wtedy do Aqua Nova wsadź tylko złoże bez gąbek. Gąbki będą w prefiltrze. Może być konieczny cyrkulator.

Tak w ogóle to przewertuj internet. Jest dużo opinii na różnych forach na temat tych kombinacji.

Opublikowano (edytowane)

Co do parametrów wody od razu napiszę że testy paskowe możesz sobie darować bo zakłamują wyniki...

Zakup testy kropelkowe JBL - pH z zakresu skali 7,4-9,0. No2, No3 to takie podstawowe co byś potrzebował na początek... Dodatkowo będą jeszcze potrzebne Gh,Kh oraz Nh3/4...

Aha jak zakupisz te testy co sugeruje to zmierz nimi (pH, no2, no3) parametry wody w kranie bo może się okazać że nie będą tobie potrzebne żadne bufory...

Edytowane przez egon44
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Krzychoo napisał:

I właśnie tu mam pierwsze pytanie z czego zrobić podkład pod tło, myślałem że ze spienionego pcv ale ponoć silikon akwarystyczny nie za bardzo chce się go trzymać

...cześć Krzysztof. Witam na forum. Jeżeli chodzi o samo PCV to w przypadku kiedy chcesz je położyć jako podkład na dno to nie musisz jego przyklejać. Też tak mam i jest OK.

Jeżeli chodzi o NCF1500 ( też go używam) to mam w nim jeden kosz seachem matrix  a reszta to zwykła ( najtańsza ) ceramika. Kiedyś miałem jeszcze grys koralowy ale zrezygnowałem  na rzecz ceramiki. Tyle ,że nie polecam tego filtra z jednego powodu- zawory nowego typu. Po prostu częto przeciekają po otwieraniu i zamykaniu.,..Plusem jest to ,że są tanie i zawsze mam z dwa w zapasie :)

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano

Jeszcze ja coś dodam jako początkujący . Jak już będziesz miał te testy kropelkowe JBL to pamiętaj odczytuj wyniki tylko przy świetle dziennym . Zastanów się jak chcesz robić start baniaka , poczytaj o tym w dziale Woda podpięty masz tam post od deccorativo.  Odnośnie pokarmów w zależności od obsady czytaj / pytaj w dziale żywienie ... trafiłeś na najlepsze forum Malawi w Polsce. Pozdrawiam 

Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, Krzychoo napisał:

chcę dać spienione pcv jako podkład ale do tła

..rano czytałem i pewnie jeszcze spałem stąd  taka  moja podpowiedź odpowiedź:)

15 minut temu, Krzychoo napisał:

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i czekam na jeszcze głównie jeżeli chodzi o obsadę

..co do obsady to załóż temat w dziale OBSADY.

...świderki sobie odpuść. Później będziesz miał wszędobylską plagę, która niczego nie wniesie do tego ekosystemu.

15 minut temu, Krzychoo napisał:

Co do filtra mam dwie sprzeczne wypowiedzi "jaras" pisze żeby nie pchać w kubeł po brzegi mediów a "pozner" odwrotnie.

.....i jeden i drugi ma rację. Litr ceramiki obsłuży Ci biologę w 240 litrach bez problemu. Z tym ,że musisz mieć wtedy dobry mechaniczny aby nie narzekać na paprochy czy klarowność wody. Weź pod uwagę ,że tak jak napisał pozner ,że kubeł cały zasypany złożem to nie tylko biologia ale przecież jednocześnie czyści wodę mechanicznie. Ktoś powie ,że im więcej  złoża w filtrze to więcej gromadzi się tam odchodów jako źródła NO3. Ale po to zakładasz prefiltr ,żeby tego uniknąć .  Jakkolwiek zrobisz będzie OK.

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano
1 godzinę temu, Krzychoo napisał:

Prefiltr HW 603a chcę dać bo będzie chronił biologię przed zasyfieniem i otwieraniem go rzadziej. Co do hanzy czytałem że filtr wew. mechanik musi być, może i najtańszy ale dostanę go w zestawie z akwa więc niech chodzi.

I daj ten HW. Nie musi być wew. filtr mechaniczny, musi po prostu być jakiś filtr mechaniczny. U Ciebie tą rolę będzie spełniał HW, więc Hanza jest zbędna. Ale zrobisz jak uważasz. W niczym to nie zaszkodzi.

Napisałem, że możesz wypełnić cały kubeł złożem, gdyż Aqua Nowa jest na tyle mocna, że da wystarczająco mocny przepływ do tego litrażu. Tylko nie upychaj tego złoża. Jeśli wsadzisz tą Hanzę to cyrkulator pewnie nie będzie potrzebny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.