Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dnia 8.01.2017 o 16:26, Fireblader napisał:

Akwarium ma niecałe 2 miesiące, rybki wpuszczone po 4 tygodniach. W środku około 20-23kg piasku kwarcowego + serpentynit nie wiem dokładnie ile na oko z 40-50kg ładnie obrośnięty glonami ( to akurat bardzo mi się podoba ). Problem polega na tym, że na szybach pojawiają się zielone glony, coś w tym stylu Tutaj i czyszczenie szyb co 2-3dni, co jest dla mnie bardzo denerwujące. Chciałbym się dowiedzieć jaka jest przyczyna i pozbyć się problemu. Chciałem dać drugi filtr zewnętrzny, ale akwarium stoi na niskiej szafce (30cm) i po prostu mi się nie zmieści :(. Kombinuje, że może jest za słaba filtracja biologiczna i wpadłem na pomysł, żeby dać drugi filtr wewnętrzny np Eheim biopower 200, z gąbką i eheim substratpro.

 

Pomocy ! Jeżeli macie jakieś sugestie, propozycje, albo należy mi się przysłowiowy "kopniak" to proszę o komentarze.

Oj będą następne kopniaki.;)

Nie pisz o takich pierdołach jak kilogramy piasku i serpentynitu bo to pryszcz w stosunku do prawdziwych problemów jakie masz.

Baniak ma 2 miesiące a od miesiąca pływają ryby w  obecnym nie określonym NO2 które nawet patrząc z boku zdecydowania przekracza poziom szkodliwości dla nich. Sądzę że ten baniak nigdy nie dojrzał do końca . To sztandarowy przykład dojrzewania baniak na zegarek czyli - czekam miesiąc i wpuszczam ryby.

 

Napisz tak:

- czy ryby ci po wpuszczeniu padały i ile straciłeś?

- unieś powrót z kubła i nalej wody do butelki pet 2l mierząc czas nalewania i przelicz na l/h - podaj wynik.

- kopniak za nie wpisanie miejscowości w profil bo bym może wiedział jaką masz kranówę a tak to nie licz na pomoc bez pomiarów kranówy i tego co w baniaaku.

- jak wreszcie zrobisz te prawidłowe pomiary i kranówy i z baniaka to natychmiast zrób 50% podmianę wody

ale tylko wtedy gdy masz ustrojstwo z węglem aktywnym ( chyba będzie następny kopniak) bo możesz mieć w kranie chlor a on zabija biologię którą masz w stanie krytycznym czyli  zdychającą.

- jak nie masz ustrojstwa ( wpisz w "Szukaj " to słowo a znajdziesz w tytule tematu ) to natentychmiast kup Seachem Prime albo Kordon Amquel Plus( ten lepszy) i wlej do podmienianej wody ale na cała ilość wody w akwarium a nie tylko na tą podmienianą.

 

Dnia 8.01.2017 o 16:26, Fireblader napisał:

Podsumowując :

- Czy w moim akwarium jest za słaba filtracja biologiczna? Jeżeli tak, to czy dodanie eheim biopower 200 lub innego filtra wewn. dałoby jakieś różnice?

ona nigdy nie była dobra a na pewno jest teraz za słaba.  Natomiast dodawanie złóż nic nie wnosi . Najpierw trzeba naprawić to co jest .

Po to pytam o przepływ przez kubeł i koniecznie zamiast podawać kilogramy serpentynitu podaj co siedzi w kolejnych koszach kubła i ile jest tego a jak go otworzysz by zrobić fotki przed czyszczeniem :( złóz  to go przy okazji całego wypłucz w wodzie z tym Amquelem czy Prime.

Napisz zamiast podawania kilogramów piasku raczej jaki masz system podmian wody tzn jak często i ile litrów wymieniasz , oraz clou programu - czym - ile razy dziennie - po ile karmisz tą trzodę bo to ryby-świnki czyli brudasy.

Uprzedzając odpowiedzi zarządzam u ciebie.:D

3dni pełnej głodówki ryb - czyli absolutny post 3 dniowy. a potem pomiary wody.

 

Opublikowano (edytowane)

Zrobiłem testy tak jak powinno i nie wygladają za dobrze ; 

no2 na poziomie 0.2

no3 na poziomie 40

2 godziny temu, deccorativo napisał:

- kopniak za nie wpisanie miejscowości w profil bo bym może wiedział jaką masz kranówę a tak to nie licz na pomoc bez pomiarów kranówy i tego co w baniaaku.

Jeżeli chodzi o tzw "kranówę" to odsyłam do ZWiK' u w Łodzi : Tutaj

 

2 godziny temu, deccorativo napisał:

- czy ryby ci po wpuszczeniu padały i ile straciłeś?

nie, nie padały

2 godziny temu, deccorativo napisał:

- unieś powrót z kubła i nalej wody do butelki pet 2l mierząc czas nalewania i przelicz na l/h - podaj wynik.

 

tak jak wcześniej pisałem miałem problem z filtrem zewnętrznym i dopiero będę go instalował.

2 godziny temu, deccorativo napisał:

jaki masz system podmian wody tzn jak często i ile litrów wymieniasz

raz w tygodniu, około 30 litrów (przez dekoracje w akwarium nie ma de facto 160L), więc około 25%

2 godziny temu, deccorativo napisał:

czym - ile razy dziennie - po ile karmisz tą trzodę

mam 4 rodzaje pokarmów i codziennie dostają co innego ;

- hikari excel

- hikari excel sinking

- glopex malawi mix

- tropical malawi

karmię rano i wieczorem (2x dziennie), dokładnie nie wiem na ile tak na oko, żeby rybki zjadły wszystko w przeciągu minuty.

 

 

Edytowane przez Fireblader
Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, Fireblader napisał:

Jeżeli chodzi o tzw "kranówę" to odsyłam do ZWiK' u w Łodzi : Tutaj

"Komu bije dzwon - on bije tobie" to nie mnie potrzebne te parametry łódzkiej kranówy tylko tobie.

Od dawna wiemy że Łódz ma najlepszą wodę w Polsce co  oznacza że także ma najwięcej chloru i dodatkowo dwutlenku chloru - po to by w zarodku wybijało wszystkie bakterie więc jak wlejesz do baniaka to także zabija biologię nitryfikacyjną i każdą inną pożyteczną bakterię. Zobacz to:

15

Suma wolnego chloru
i dwutlenku chloru

mg/l

0,30 – 0,45

do 0,3 wolnego chloru w punkcie

czerpalnym u konsumenta

dla ludzia dopuszczalne jest 0,3 mg/l  dla ryb i biologii dopuszczalne jest 0 .

43 minuty temu, Fireblader napisał:

tak jak wcześniej pisałem miałem problem z filtrem zewnętrznym i dopiero będę go instalował.

to może wreszcie podłącz biologię bo ona tam w tym kuble może już zdechła od siarkowodoru a ryby pływają bez usuwania tego co im szkodzi.

Jakoś nie zauważyłem że ten unifilter1000 z UV nie pracuje wcale a tylko został wymieniony jako filtracja ( wyłącz tą UV ) bo ci biologia nie rozejdzie się po baniaku a wszystko co zabije zwiększa poziom NO2 i NO3.

 

reszta jak pisałem.

podmianki na stałe po 50% wody co tydzień a nie 25% ale wyłącznie przez ustrojstwo z węglem bo masz Cl2 + ClO2 w kranie  i to bardzo wysokie.

3 dniowa głodówka ryb

napisz na pw do Karola Mortisa - albo podepnij się do tematu czym żywić ( tu wymień ryby) może ci doradzą czym karmić

 

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano (edytowane)

okej, zastosuję się do poleceń i na bieżąco będę informował o wynikach moich działań. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się zrobić dobry dom dla moich podopiecznych. Pozdrawiam

 

Edit.

Zamówione zostały :  Kordon amquel plus  i  pompa jvp-101. Przeglądałem forum i strony internetowe i nadal nie mogę się zdecydować, który filtr będzie najlepszy? Moglibyście coś podpowiedzieć ? budżet około 400zł do tego chciałbym dodać tzw. prefiltr jak na załączonym obrazku

14tlqm9.jpg

Edytowane przez Fireblader
Opublikowano

Witam ponownie.

Zastosowałem się do powyższych poleceń i tak :

zakupiłem i wsadziłem falownik do akwarium,

3dniowa głodówka, podmiana 50% wraz z  Kordon Amquel Plus

Przed chwilką otrzymałem paczkę z filtrem jbl e901 i zastanawiam się jak rozmieścić wkłady filtracyjne (mam 4 kosze). Od sprzedawcy dostałem w gratisie :

zeolit 1kg, węgiel aktywny 500ml, bioceramika 500ml (mam jeszcze swojej 1000ml), bio-gąbki do wypełnienia 3 koszy i jbl micromec do wypełniaia całego kosza.

Pomóżcie jak najlepiej je ułożyć w filtrze? 

 

 

 

Opublikowano

Pierwsze i najważniejsze przenieś cała ceramikę oraz gąbki z tego unifilter1000 do najniższego kosza w e901.

Powyżej pozostaw kosz z 1 litrem Micromeca .

Powyżej tego kosz z zeolitem

Reszta koszy pusta bo w najwyższym pozostają gąbki.

Nie dawaj węgla i bioceramiki - tam włożysz Purolite A520E albo PA202.

 

 

 

Opublikowano

Witam, chciałbym podsumować obecną sytuację w akwarium.

Dzięki falownikowi z powierzchni piasku wszystkie nieczystości lądują prosto w mechaniku, co cieszy oko i rybki na pewno też nie narzekają,

Filtr biologiczny pracuje pełną parą z koszami ułożonymi tak jak podpowiedziano mi w poście wyżej.

Częste podmiany wody i no3 utrzymuje się na poziomie 5-10ppm, no2 pomiędzy 0.1 a 0.2ppm. Ciągle z nimi walczę, ale widać już poprawę :)

 

Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc i krytykę. Czas wygrzebać aparat, zrobić parę zdjęć i w końcu się przywitać :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.