makok Posted December 19, 2007 #1 Posted December 19, 2007 właśnie jako offtopic od offtopicu... sądzisz że kluczowym "medium" w hydroponice, jako wyłącznej filtracji, są rośliny wyłącznie i podłoże nie stanowi żadnej roli? ponieważ planowałem przyszłą hydroponikę zasypać ceramiką i w niej posadzić rośliny dla przeprowadzania równocześnie dwóch procesów (nitryfikacji i denitryfikacji), ale może jest to wogóle zbędne i wystarczy sam (czyt. tani) keramzyt... może się orientujesz: rośliny podczas intensywnego wzrostu pobierają wszystkie składowe cyklu azotowego, czy wyłącznie końcowe? i czy dla jeszcze większego/wydajniejszego wzrostu polecałbyś uzupełniać związki, które np. nie są produkowane w akwarium? (nie wiem, jak żelazo i podobne) u mnie rosliny nad akwa są oświetlane z odległości 70cm 150W hqi 5200K i wentylowane z zewnątrz (non stop lekki przeciąg wzdłuż donicy - między kuchnią a pokojem) - zraszane z akwarium 24h i normalnie rosną w oczach... czy mogą osiągnąć jakiś punk krytyczny w którym proces ulegnie zaburzeniu? (np właśnie wspomnienie zużycie związków "nieodnawialnych" w warunkach akwarium) co w konsekwencji mogłoby niezauważone wpłynąć negatywnie na ryby, jeśli potraktujemy rośliny jako "główny substrat"
VDR Posted December 19, 2007 #2 Posted December 19, 2007 Filtr hydroponiczny w zasadzie stosuje sie wlasnie ze wzgledu, ze rosliny maja zapotrzebowanie na azot. Stosuje sie go zamiast denitryfikatora. W akwa roslinnym no2 rowniez jest na poziomie niemierzalnym, za to raczej utrzymuje sie no3 na wyzszym poziomie aby roslinki mialy pozywki. http://aip.pl/~triamond/objawyniedoborow.html Gdzies dawno temu czytalem, ze rosliny w zasadzie bardziej przyswajaja nh4+ niz no3. I ze w przypadku, gdy sa jony amonowe, to azotany schodza na dalszy plan. Rosliny przetwarzaja nh4+, a no3 tylko jak im zabraknie amonowych. Na ile prawda nie wiem -- musisz pogrzebac po forach roslinnych. 5-6 lat temu gdzies tak sie tym interesowalem wiec pamiec w tej dziedzinie jest juz wybiorcza a i poglady moze sie od tamtego czasu rowniez zmienily Ja osobiscie obawialbym sie tylko takiej filtracji (w oparciu jedynie o hydroponike), choc zawsze mozna sprobowac.
makok Posted December 19, 2007 Author #3 Posted December 19, 2007 Ja osobiscie obawialbym sie tylko takiej filtracji (w oparciu jedynie o hydroponike), choc zawsze mozna sprobowac. Tzn. 140x15x15cm donica nad akwa, dla akwa około <400l będzie "wkładem bio" i tak większym niż kubełek, a taki stan rzeczy jak już pisałem w innym wątku wymusza chęć maksymalizacji powierzchni dna na przestrzeni przeznaczonej pod zbiornik (akwa 148x60x?? dosunięte do rogu - wyklucza jakiekolwiek rury za i obok idące pod szafkę, a w drugi sump nie chcę mi się narazie bawić ) dlatego myślałem o ceramice, nawet jakby rośliny nie dawały rady to zawsze pozostanie duże "klasyczne złoże"
Jakub Posted December 19, 2007 #4 Posted December 19, 2007 Rośliny jak i glony chętniej przyswajają amoniak NH3 jak i amon NH4 niż azotyny czy azotany. Jednak ze względu na dobro ryb niedopuszczalne jest tolerowanie NH3 w wodzie akwariowej. Biorąc powyższe pod uwagę należy rozdzielić tok dyskusji, który miesza się i kręci. Czy szukamy dobrego medium dla filtracji nitryfikacyjnej ? Czy rozmawiamy o możliwościach eliminacji nadwyżek NO3 ? Z oczywistych powodów więc ważniejsza jest filtracja gdzie główną rolę pełni proces nitryfikacji. Oczywiście każdy hydropon może pełnić funkcje filtra nitryfikacyjnego i denitryfikacyjnego ale spokojnie ustalmy czego chcemy się dowiedzieć ?
makok Posted December 19, 2007 Author #5 Posted December 19, 2007 W zasadzie dwóch rzeczy (poza pytaniami zadanymi wcześniej, które uszczegóławiają poniższe dwie kwestie): 1. W jakim stopniu proponowany filtr hydroponiczny będzie pełnił rolę nitryfiracyjną, a w jakim denitryfikacyjną? (Jeśli wyłączymy z rozważań podłoże) Czy nie będzie przypadkiem tak, że w wyniku zużycia NH3 jak i NH4 wogóle nie wystąpią azotyny, następnie azotany (brak pożywki)? Jak katalizować proces nitryfikacji jako priorytetowy w wymienionym filtrze? 2. Co stanie się w wypadku ... no właśnie jakim wypadku? Domniemuję sytuację: roślinom zabraknie jakiegoś "nieodnawialnego związku" i zostanie drastycznie obniżona dynamika wzrostu, przez co spadnie pobór NH3/4, a to w wyniku niedoboru bakterii nitryfikacyjnych (które nie miały dotychczas pożywki) spowoduje nagły wzrost stężenia tych szkodliwych związków w akwarium... W zasadzie nastawiłbym się w takim filtrze na nitryfikację, dzięki roślinom, pod kątem dążenia do utrzymania NH3/4 w następstwie NO2 oraz również z braku pożywki NO3 na poziomie niemierzalnym. Chociaż wcześniejsze moje pytania też nie są bez znaczenia... bo jak np. się zabezpieczyć przed np stratami roślin... ta ceramika i wystartowane złoże bez roślin (zwykłe zraszane), a potem dodanie roślin, które już nie pobierałby NH3/4 tylko NO3 powstające dzięki bakteriom w podłożu... no nie wiem... pomocy w sformułowaniu założeń PS ten OT możnaby chyba wydzielić, bo przybiera na sile... np w DIY jako założenia teoretyczne do budowy hydroponiki...
yaro Posted December 20, 2007 #6 Posted December 20, 2007 Rośliny jak i glony chętniej przyswajają amoniak NH3 jak i amon NH4 niż azotyny czy azotany. Jednak ze względu na dobro ryb niedopuszczalne jest tolerowanie NH3 w wodzie akwariowej. Jakub o czym Ty człowieku piszesz ? z własnego doświadczenia czy w szkole takich głupot uczą ? Przecież nikt nie będzie wlewał amoniaku aby chodziła hydroponika, może i odbierzesz ten mój post jako atak na Ciebie, więc sorki ale gdy prawie w każdym poście czuję tą Twoja wyższość ja z 20 letnim stażem i my maluczccy to mnie troszkę czyści. W jaki sposób miałbym w filtracji ze względu na dobro ryb niedopuścić do tolerowania w wodzie amoniaku ? jeżeli ryby są w akwarium to on i tak tam będzie i tak, a teraz w zwiazku z tym jaka jest filtracja tak będzie przeprowadzony cykl azotowy. Jeżeli zwykły kubełek to chyba nie musze opisywać cyklu azotowego. Jeżeli w akwarium będzie podłączona hydroponika i ona większość amoniaku przechwyci to ilość NO2 i NO3 będzie dużo mniejsza ale w czym to ma szkodzić rybom ? U mnie po zlikwidowaniu sumpa akwarium praktycznie 4 tygodnie chodziło bez filtracji biologicznej tylko na hydro. Wynik NO2 i NO3 równe 0 W chwili obecnej biologia jest już sprawna hydroponika sie rozwija i NO2 jak i NO3 0 czasami NO3 = 10 Wiec czasem odpuść sobie ten wyższy ton i zejdź między nas maluczkich.
VDR Posted December 20, 2007 #7 Posted December 20, 2007 Pokusilem sie o googlanie: http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/vi ... 19780b7382 Wezcie na spokojnie zbadajcie temat... bo zakladacie z gory rozne dziwne rzeczy, ktore sa tylko teoria... Jak mowilem - dyskusje na tematy byly prowadzone wsrod akwarystow lubujacych sie w holenderskich i mozna spokojnie na ten temat wiele znalezc. Teoretycznie hydroponika to przedluzenie naszego filtra bio... Jestem w stanie wyobrazic sobie zbudowanie takiego filtra 2 w 1 ale to wszystko teoria, w praktyce moze byc z dzialaniem roznie.
yaro Posted December 20, 2007 #8 Posted December 20, 2007 ale to wszystko teoria, w praktyce moze byc z dzialaniem roznie. Sprawdzone w praktyce. Jednak to co działało u mnie moźe nie chulać u kogoś innego, nie polecam tylko hydro. Mechaniczny też musi być, a i ustabilizowany biolog na wszelki wypadek sie przyda. Co by było gdyby rośliny z jakis powodów padły a nie było by biologii ? Dlatego mam różne rośliny ale teraz i mechaniczna i biologiczna u mnie też chodzi. Natomiast oni tam się zastanawiają nad nawożeniem amoniakiem, nam tego nie potrzeba i tak nie hodujemy roślinek ( a może nie prowadzimy chowu roślinek ? czy pielegnacji roślin akwariowych )więc rzeczywiscie nikt tu nikogo nie przekona usłyszymy parę mądrych wywodów które nikomu w praktyce nic nie dadzą.
VDR Posted December 20, 2007 #9 Posted December 20, 2007 4 tygodnie na samej hydroponice o niczym nie swiadczy... jak juz mowilem -- w akwa roslinnym maja ludzie mnooostwo pozeraczy no3, a mimo to wiekszosc z nich posiada biologa. Gdyby hydroponika faktycznie zalatwiala kwestie cyklu azotowego to byloby to bardziej popularne. Zreszta dawno dawno temu donice z paprociami byly o ile jeszcze dobrze pamietam wykorzystywane wlasnie do filtracji. Z jakis powodow odeszlo sie od tego typu rozwiazan, a wymyslono filtry kubelkowe. Zapewne nie tylko z powodow marketingu... P.s takie jest moje zdanie.
yaro Posted December 20, 2007 #10 Posted December 20, 2007 w hydroponice mam 10 kg ceramiki, czyli często więcej niż w kubełku a że jest zraszane wodą z akwarium wiec pełno jest w nich bakterii nitryfikacyjnych, wiec tylko dlatego że ceramika jest w metrowej donicy a nie w kubełku to czyzby to robiło jakaś różnicę ? Efektem ubocznym jest to że w ceramice zasadziłem rośliny które coś pewnie dla siebie wezmą. Co do kubełków ? ekstra ale już dziś tylko producenci mówią o niezbędności tego urządzenia, nawet na naszym forum pokazały sie obleśne beczki słuzące jako filtr biologiczny, oczywiscie koszt to kilkadziesiąt złotych a nie kilkaset, nie wspomnę o filtrach FBF. Czemu nie budują czegoś takiego ? bo kosztowało by góra 100 zł.
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now