Skocz do zawartości

Ocieranie, otrzepywanie się - choryba czy skutek pogryzienia?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

kilka dni temu zauważyłem że jedna z samic aulonocary stuartgranti ngara świeżo po inkubacji ma uszkodzenia wyglądające jak efekt pogryzienia. Nie były jednak w mojej ocenie jakieś poważne jak na pyszczaki. Możliwe że była w czasie inkubacji atakowana przez inne ryby. Standardowo też była wychudzona. Niepokojące były jednak innej zachowania: ocieranie się, próby jakby wyplucia czegoś (pokarm pobierała normalnie), i tak jakby chciała się z czegoś otrzepać. Wyglądała też jakby na osłabioną. Przełowiłem do osobnego akwarium i dałem Sera omniforte (jako coś uniwersalnego). 2 dni jeszcze żyła i dziś już po rybie. Trudno teraz ocenić czy był to skutek jakiejś infekcji przez osłabienie ryby czy może skutek pogryzienia.

Nie pisałbym tego tematu ale obserwowałem inne ryby i druga z samic też trochę dziwnie się zachowuje, tzn. jakby się otrzepuje z czegoś, czasem się ociera i widzę niewielkie ślady ugryzień. Zaczynam trochę panikować ;P czy to początek jakiejś choroby? Wcześniej nie zwracałem duże uwagi na takie jakby ślady pogryzień gdyż szybko mijały więc uznawałem że to po prostu "niedelikatny" samiec;) lub potyczki z innymi rybami.

Spróbowałem coś nagrać telefonem - około 1:20 widać to dziwne ocieranie się.

Jak sądzicie czy należałoby ją odłowić i spróbować może coś ziołowego np. marki Kordon? A może jeszcze poczekać. Z tym że przy poprzedniej rybie po 2 dniach już padła (ale wyglądała gorzej). Czy może już czas na silniejszy lek?

Mam też pytanie, czy takie sytuacje tzn. że osłabiona ryba może zachorować pomimo dobrych (mam nadzieję) warunków w akwarium?

Akwarium 375l standard, pływają aulonocara stuartgranti agara (2+2),  aulonocara jacobfreibergi eureka (1+2), copadichromis trewavasae (1+3). Pokarmy: dainichi ultima krill, naturefood supreme artemia, osi cichlid flakes, tropical spirulina super forte, omega one cichlid flakes, tropical soft line carnivore.

Filtracja: kubełek JLB crystal profi e1500 (biolog) + mech. Weipro 2500.

Parametry które mogłem zmierzyć: Ph 7,6; NO2 0,05; NO3 20, temp 25 st.  Podmiany wody co 2 tygodnie 20%.

 

Opublikowano

Naj widać na filmie jest trochę gnębiona i pokaleczona przez koleżankę a zapewne i przez inne ryby, to ocieranie i "trzepanie się" może być tego efektem. 

Możesz podać witaminy do wody. Zerknij czy przy zgaszonym świetle dalej jest gnębiona, jeśli  nie to przez kilka dni nie zapalaj światła. Nie wiem czy mi się wydaje ale zauważyłem dziwny kolor piachu wyglądającego tak jakby opanowały go sinice? Dodatkowo postaraj się zlikwidować ten film bakteryjny na powierzchni. 

Opublikowano

Takie ocieranie to nic nadzwyczajnego ale ten film bakteryjny na powierzchni wody to już inna bajka. Ewidentnie widać brak ruchu tafli wody a nie widać przy tym innego źródła napowietrzania. No2 też trochę za wysokie.

Spróbuj bardziej napowietrzyć wodę poprzez ruch tafli a jeśli film bakteryjny nie zniknie to zainwestuj w jakiś skimmer. Ryba jak dla mnie wygląda nie najgorzej i nie wróżę jej szybkiej śmierci ;)

Opublikowano

Dzięki za rady.

Glony są i szybko odrastają. Film bakteryjny od dłuższego czasu też jest. Powalczę z tym. Może głupie pytanie ale czy glony albo film bakteryjny mogły być przyczyną śmierci lub choroby ryby?

Opublikowano

Jeśli te glony to sinice i to jakaś "toksyczna" odmiana to nie bezpośrednio ale mogły dołożyć coś od siebie. Tak na marginesie to niepotrzebnie odławiałeś tą rybę, osłabioną inkubacją i poturbowaniem naraziłeś na dodatkowy stres.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.