Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Dziaj dostałem telefon, że we wrocławskim Trzmielu pojawiły się, kamienie (coś typu) wapień filipiński.

Co prawda nigdy się z czymś takim nie spotkałem, ale z tego co się dowiedziałem, nie wpływa on zupełnie na parametry wody, a i glonami obrasta, ale bardzo wolno.

Czy miał ktoś już do czynienia z czymś podobnym ?

Opublikowano (edytowane)

Merlot co do nie wplywania na wlasciwosci wody, to bym uwazal, to w koncu wapien. Dla naszego biotopu, nie powinien byc to problem, bo jesli cos to pH sie tylko podniesie.  Wyglada jak wziety z akwarium morskiego dla mnie, osobiscie nie dla mnie, ale o gustach sie nie rozmawia. 

Proponuje przejechac sie do firmy o nazwie "Bumat" na Pawiej 31, bylem tam w zeszlym tygodniu po moj serpentynit i maja piekne, potezne kawalki wapienia filipinskiego.

Edytowane przez Paulstick
Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, Paulstick napisał:

Proponuje przejechac sie do firmy o nazwie "Bumat" na Pawiej 31, bylem tam w zeszlym tygodniu po moj serpentynit i maja piekne, potezne kawalki wapienia filipinskiego.

...szkoda ,ze nie podjechałeś tutaj https://kosd.pl/

Cena za kilogram serpentynitu to 14-17 gr ale to już musztarda po obiedzie. Osobiście odradzam sam wapień filipiński czy też jemu podobny ( wygląd zewnętrzny) z tej przyczyny ,że w tych kamieniach nasze pysie często się klinują i po prostu giną. Wczoraj o takim przypadku pisał też kolega na FB a zdarzyło się to jemu już drugi raz..Jasne..duże ryby tam nie wejdą ale smukłe bez problemu. Warto to wziąć pod rozwagę decydując się na kamienie tego typu.

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano
Just now, AndrzejWalb said:

...szkoda ,ze nie podjechałeś tutaj https://kosd.pl/

Cena za kilogram to 14-17 gr ale to już musztarda po obiedzie. Osobiście odradzam sam wapień filipiński czy też jemu podobny ( wygląd zewnętrzny) z tej przyczyny ,że w tych kamieniach nasze pysie często się klinują i po prostu giną. Wczoraj o takim przypadku pisał też kolega na FB a zdarzyło się to jemu już drugi raz..Jasne..duże ryby tam nie wejdą ale smukłe bez problemu. Warto to wziąć pod rozwagę decydując się na kamienie tego typu.

Zdarzylo i mi sie ze maluchy sie zaklinowaly, nigdy nie mialem wypadku z doroslymi rybami. Mozna zaradzic na to powiekszajac dziury wiertarka, ale po co?

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Paulstick napisał:

Mozna zaradzic na to powiekszajac dziury wiertarka, ale po co?

...kolega wymienia na serpentynit. Dwa zgony zraziły go do tych kamieni.

5 minut temu, egon44 napisał:

Chyba że chodzi tobie o taki wapień?

..taki to inna bajka:)

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano
7 godzin temu, Merlot napisał:

Dziaj dostałem telefon, że we wrocławskim Trzmielu pojawiły się, kamienie (coś typu) wapień filipiński.

Masz może jakieś fotki tego kamienia?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.