Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prawdę powiedziawszy myślałem, że zrobienie takich zaślepek bez zawiasów będzie znacznie łatwiejsze do wykonania niż, drzwiczek na zawiasach. Ale oczywiście jestem otwarty na każdą koncepcję bo stolarz ze mnie żaden :-)

 

Opublikowano

Na razie dokonałem pomiaru poziomu stelaża wraz z obciążeniem. Wychodzi na to, że przy ścianie mam niżej niż z przodku o około 1 mm (wzdłuż boku 70 cm). Jeśli chodzi o poziom wzdłuż boku 200 cm pomiar może być obarczony błędem, gdyż drugiej osoby mi brakowało do obciążenia drugiego boku, ale myślę że przechył może wynosić 0-2 mm. Pomiar wykonany bez żadnych podkładek poziomujących pod stelażem.

Opublikowano
48 minut temu, iquitos68 napisał:

Tak się zastanawiam, czy go jakoś dodatkowo zabezpieczać przed wilgocią ?

No pewnie - nie ma opcji by coś tam z baniaka wody nie kapnęło.

Może kup taką folię samolepną do kasoserii samochodowych i suszarką obciśnij aż za profil stelaża - jak woda pocieknie to na podłogę.

Inaczej taka płyta MDF jak  złapie wody to puchnie i pęcznieje.

Opublikowano

Kolega wyraźnie napisał - MFP. Muszę powiedzieć, że całkiem niezła płyta choć wodoodporna to ona nie jest. Tak wygląda stojąca kilka miesięcy na dworze płyta 12mm:
221ba137ded6a74c0c20f6fab14294e1.jpg
3ebc472161838334028187b452624648.jpg

Wysłane z telefonu

Opublikowano
5 minut temu, spiochu napisał:

Kolega wyraźnie napisał - MFP. Muszę powiedzieć, że całkiem niezła płyta choć wodoodporna to ona nie jest. Tak wygląda stojąca kilka miesięcy na dworze płyta 12mm:
221ba137ded6a74c0c20f6fab14294e1.jpg
3ebc472161838334028187b452624648.jpg

Wysłane z telefonu
 

Sorry, moje niedopatrzenie. Zgadzam się ze sa to dobre plyty ale ciagna wode jak gąbka i maja strasznie duzo sily puchnac. Potrafia zwiekszyc swoja grubosc nawet pod duzym obciazeniem. Ludzie stosuja je jako podklad pod parkiet, widzialem jak po dostaniu wilgoci grube dechy podlogowe trzaskaly jak zapalki. 

Opublikowano
21 minut temu, mlody.czub napisał:

widzialem jak po dostaniu wilgoci grube dechy podlogowe trzaskaly jak zapalki. 

No to tak samo trzaśnie dno baniaka - coś z powodu jednej płyty wyszło  strasznie niebezpieczne to akwarium. a wystarczyło sklejkę wodoodporną kupić.

Opublikowano

Sklejkę też chyba trzeba zabezpieczyć w miejscu cięcia?
Kiedyś dowiadywałem się w lokalnym sklepie Paged o coś co będzie 100% wodoodporne (chciałem zrobić młodemu ściankę wspinaczkową w ogrodzie) i mieli coś takiego ale w cenie bodajże 250 zł za arkusz. Nie pamiętam oczywiście co to było.


Wysłane z telefonu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.