Skocz do zawartości

Prośba o pomoc z glonami


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, deccorativo napisał:

Nikt cię tu nie krytykował a jedynie doradzał.

Nawet przeczytać uważnie co piszemy nie potrafisz , więc szastasz kasą  na prawo i lewo.

Odpowiedzieć na pytanie też nie raczysz a uprzednio zadałem tylko jedno.

szkoda.  walizkę testów za 135 zł jakiej firmy kupiłeś ? testów kropelkowych nie robimy wieczorkiem tylko w świetle dziennym  no GH i KH możesz jedynie wykonać wieczorkiem resztę dopiero rano.

Jak wpisałem w googla "Jakość wody Sarnów" to czytania na kilka godzin.

Bakterie więc zapewne chloru od pyty,  przekroczony poziom NO3 dla ludzi , dalej nie czytałem.

 

Już odpowiadam na pytanie. Jakbym wiedział że to takie ważne to bym od razu odpowiedział. ncf 1500 jest nowy. Wrzuciłem do niego 2 tabletki (kapsułki) tetra bactozym. ncf 1000 był czyszczony tydzień wcześniej a w zasadzie to 2 tygodnie wcześniej i było w nim malawi, tzn w akwa które obsługiwał. Teraz najważniejsze. Wody w nowym baniaku mam 405l więc z akwa 112 i 98l wziąłem tak na oko 100 -150l a resztę nalałem z kranu do pełna i odpaliłem kubełki ale nie od razu. Chciałbym napisać, że po 24h wrzuciłem wszystkie rybki ale prawda jest taka, że nie maiłem tyle czasu tylko szczerze tak 14 - 15h.

NIE LUBIE WYDAWAĆ KASY NIEPOTRZEBNIE. Jakby żona się dowiedziała ile na to moje malawi poszło kasy to ... nie chce nawet spekulować co by było bo jest w ciąży i nie może się denerwować. Nie jestem milionerem a nawet nie wiem jak to nazwać, no nie mam już teraz nawet tysiaka w portfelu a nawet stówki po dzisiejszych zakupach. Bo żeby szastać kasą trza ją mieć. Na szczęście już we wtorek kolejne losowanie lotto :)

Tak, teraz co do testów. Mam inne zdanie na ten temat i po prostu je kupiłem. Dałem zarobić Polakom. Mam na nie gwarancję hehe i sprzedawca da za nie upuścić sobie krew. Mi to wystarczy. Aż tak nie szastam kasą żeby wydać 250 za testy. Pojedynczo nie chciałem kupować. A jeśli to komuś pomoże to tak. Zrobiłem błąd i za to przepraszam.

Co do wody w Sarnowie to jest brązowa i mam zestaw 3 filtrów 10 cali na wejściu do chaty. sznurowy, węglowy i ten trzeci nazwijmy go zmiękczający bo ma jakąś sól. Wymieniałem je gdzieś pod koniec lipca czyli jeżeli mają wytrzymać pół roku to dla mnie są jeszcze nowe.

 

Opublikowano
10 minut temu, AndrzejWalb napisał:

...możesz spokojnie stosować. Poczytaj tutaj:

Na aukcji nikt Ci tego nie napisze bo to jest niejako zaadaptowane na potrzeby Malawi co opisuje link wyżej. A w akwarystyce jest stosowany co najmniej od 8 lat o czym możesz się przekonać czytając choćby opisy miłośników dyskowców. http://www.discus.org.pl/smf/index.php?topic=4678.0

.Wszystko masz ładnie opisane na naszym forum i sprawdzone.

 

No już kupiłem ten purigen i głupio tak oddać. Po drugie w malawishop maja fajne ceny więc będę tam np kupował pokarm. Cóż stówka w plecy. Za niewiedze sie płaci

Opublikowano

Heniu mój imienniku nie dosyć że jesteś młodzianek to na dodatek naiwny raptus:D szastający kasą jak milioner słuchający Pana z zoologa a nie rad z tego forum. My piszemy jedno ty robisz zupełnie co innego to jakieś chore ty chyba jesteś zakupocholik.

Teraz to już jest krytyka i to bardzo poważna kolego.

 

14 minut temu, pkheniu napisał:

 

NIE LUBIE WYDAWAĆ KASY NIEPOTRZEBNIE. Jakby żona się dowiedziała ile na to moje malawi poszło kasy to ... nie chce nawet spekulować co by było bo jest w ciąży i nie może się denerwować.

Tak, teraz co do testów. Mam inne zdanie na ten temat i po prostu je kupiłem. Dałem zarobić Polakom. Mam na nie gwarancję hehe i sprzedawca da za nie upuścić sobie krew. Mi to wystarczy. Aż tak nie szastam kasą żeby wydać 250 za testy. Pojedynczo nie chciałem kupować. A jeśli to komuś pomoże to tak. Zrobiłem błąd i za to przepraszam.

 

Ująłeś mnie tym odmiennym stanem żony bo miałem już nie pisać wcale po tym co zrobiłeś . Ty  raczej myśl o zebraniu kasy na wózek, ubranka i pieluchy jednorazowe a na zakupy Malawi - szlaban. Tylko dziś wydałeś nie potrzebnie kilka stów na Purigen, testy do dupy jutro je oddaj nie mierząc nic , nie wiem lampę UV?, i co tam jeszcze kupiłeś albo jeszcze za chwilę kupisz.

Nie potrzebnie też zakupiłeś drugi kubeł, oba prefiltry , baktozymy - a uratował cię przed katastrofą ten stary poczciwy kubeł z biologią bo stara woda co zawiera już napisałem - jest bezwartościowa wręcz szkodliwa dla nowego czystego baniaka.

Umawiamy się tak - zanim pójdziesz do tych sklepów z super cenami i cię naciągną na następne niepotrzebne zakupy to najpierw pytasz koleżeństwa z forum i się stosujesz do rad.

Nie kupujesz żadnej karmy tylko otwierasz nowy temat obsada pkhenia i albo podajesz ile i jakich ryb się pozbył ten sklepikarz bo pokarm dobieramy do obsady a nie kupujemy na pałę jak leci. 

Wybacz taką bezpośrednią krytykę ale ci się należała.

Heniu zanim napiszesz czwarty post po poście to może poczekaj na kilka odpowiedzi na pierwszy - tak się nie robi na tym forum chyba że wyjątkowo albo po kilku tygodniach bez odpowiedzi.

No nie nie zdążyłem już rozprawiczył te testy - teraz ich nie oddasz. - nie zdążyłem.

 

Opublikowano
25 minut temu, pkheniu napisał:

GH przy 8 zmieniło sie na bardzo czerwony a przy 17 na zielony

KH - 7

NO2 - 0,5

NO3 - 20

PO4  - 1,5

PH - 7,6

NH3 - 0,5

Mam dobre światło.

Wyniki żeby były jak najbardziej wiarygodne muszą być odczytane w świetle dziennym a nie sztucznym...

 

Opublikowano

2 osoby niezależnie odczytywały wyniki i tak naprawdę ciężko się pomylić bo kolory różnią się bardzo od siebie na wzorniku i moim zdaniem łatwo dopasować je do jednego wskaźnika. Purigen w rajtki i już w kubełku. teraz mam loterie ale zapytam w którym z 4 koszy powinienem go umieścić?

Opublikowano
22 minuty temu, pkheniu napisał:

 Purigen w rajtki i już w kubełku. teraz mam loterie ale zapytam w którym z 4 koszy powinienem go umieścić?

Wprawdzie ja w swoim kubełku mam Purolte a nie tak jak ty Purigen,to mam go umieszczony w dwóch koszach od dołu...

Tobie bym proponował go wrzucić w drugi kosz od dołu w kubełku...

Opublikowano
3 godziny temu, deccorativo napisał:

Heniu mój imienniku nie dosyć że jesteś młodzianek to na dodatek naiwny raptus:D szastający kasą jak milioner słuchający Pana z zoologa a nie rad z tego forum. My piszemy jedno ty robisz zupełnie co innego to jakieś chore ty chyba jesteś zakupocholik.

Teraz to już jest krytyka i to bardzo poważna kolego.

 

Ująłeś mnie tym odmiennym stanem żony bo miałem już nie pisać wcale po tym co zrobiłeś . Ty  raczej myśl o zebraniu kasy na wózek, ubranka i pieluchy jednorazowe a na zakupy Malawi - szlaban. Tylko dziś wydałeś nie potrzebnie kilka stów na Purigen, testy do dupy jutro je oddaj nie mierząc nic , nie wiem lampę UV?, i co tam jeszcze kupiłeś albo jeszcze za chwilę kupisz.

Nie potrzebnie też zakupiłeś drugi kubeł, oba prefiltry , baktozymy - a uratował cię przed katastrofą ten stary poczciwy kubeł z biologią bo stara woda co zawiera już napisałem - jest bezwartościowa wręcz szkodliwa dla nowego czystego baniaka.

Umawiamy się tak - zanim pójdziesz do tych sklepów z super cenami i cię naciągną na następne niepotrzebne zakupy to najpierw pytasz koleżeństwa z forum i się stosujesz do rad.

Nie kupujesz żadnej karmy tylko otwierasz nowy temat obsada pkhenia i albo podajesz ile i jakich ryb się pozbył ten sklepikarz bo pokarm dobieramy do obsady a nie kupujemy na pałę jak lec, ffi. 

Wybacz taką bezpośrednią krytykę ale ci się należała.

Heniu zanim napiszesz czwarty post po poście to może poczekaj na kilka odpowiedzi na pierwszy - tak się nie robi na tym forum chyba że wyjątkowo albo po kilku tygodniach bez odpowiedzi.

No nie nie zdążyłem już rozprawiczył te testy - teraz ich nie oddasz. - nie zdążyłem.

 

Na szczęście to drugie już dziecko więc wózek i pozostałe zabawki już są.

Nic już nie kupię, bo się wyczesałem z kasy. Jesli chodzi o obsadę to niestety będzie bardzo ciężko bo jest trochę tych rybek. powinno być 66szt. Red, yelow, solusi, auratus, demasoni, rudy albo rdzawy, koral (czy coś takiego) hmmmm. na pewno podchowam i zredukuje do góra 4 rodzai bo teraz jest 11 różnych gatunków. Wiem, wiem, same błędy. Karmię spiryliną w płatkach 2 a nawet dzisiaj 3 razy dziennie i raz na 3-4 dni chyba krylem (to do wybarwienia takie pomarańczowe i też płatki). Mam tez inne pokarmy. np z tropikala tanganika a nawet duże wiadro jakiejś karmy po karasiach ale tego ostatniego nie daje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.