Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Różnica przy akwarium 195x60x57h była mniej więcej taka jak piszesz około 150zł.

Twoje zdjęcia pokazują że różnica jest widoczna i pewnie jak bym wsadził biały kawałek PCV i zrobił zdjęcie to też wyjdzie że bok mam zielonkawy.

Rozchodzi mi się jednak o efekt końcowy, czyli zalane akwarium, dekorację i pływające w nim ryby. Obserwując często akwarium z bocznej szyby, gdyż wtedy mam podgląd na poukrywane maluchy, nie widzę różnicy pomiędzy frontem a bokiem. Mam też starą Czarną Perłę i tam też ryby bardzo ładnie wyglądają.

Płacenie  ~150zł za efekt jaśniejszej ściany na zdjęciu zrobionym przez UCG wydaje mi się zupełnie zbędny. Lepiej by było zrobić 70cm szersze za tą kasę :)

Ale każdy człowiek widzi inaczej, są daltoniści, są ludzie którzy nie widzą przestrzennie (w tym ja - objawia się to tym, że nie mogę oglądać telewizji 3D i mam tańsze telewizory). Choć same próbki mówią mi wyraźnie które szkło jest jaśniejsze, to w zalanym zbiorniku moim zdaniem już różnicy nie ma.

 

Edytowane przez Pleziorro
Opublikowano

No to dobrze pamiętałem tylko nie byłem pewien.

1m2 szkła UCG ( lepszy odpowiednik OW) u Reniewicza podnosi cenę baniaka o 135zł. w stosunku do szyby z float i nie chodzi o patrzenie na ścianę bo to był dowód na to że jednak widać różnicę.

Z rybami jest dokładnie to samo co z tą ścianą tylko o 50% mniejsza róznica bo patrzysz przez jedną szybę albo UCG albo float ale by tą różnicę zobaczyć trzeba by mieć oczy jak kameleon - jednym spojrzeć tylko przez float a drugim tylko przez UCG co jest trudne.

By widzieć różnicę w kolorach po to właśnie JBL daje ten komparator do testów - jednocześnie patrzysz na kolor wzorcowy i na ten z pomiarów. Jak wyjmiesz z komparatora i odsuniesz od siebie o 20-30cm to różnica w kolorze znika choć nadal pozostaje ( to defekt naszego mózgu) . Dlatego wielu nie widzi różnicy i myśląc że różnica w cenie jest jakoś ogromna zamawia baniak ze szkła float.

Rafał następny baniak zamów szeroki nie 70cm a 80cm i jednak front z UCG - wyjdzie 3x150zł.drożej :D. Zwróć uwagę że zwiększanie szerokości baniaka nie wpływa na koszt frontu z UCG :D na to ma wpływ tylko długość i wysokość baniaka chyba że przekroczysz dopuszczalną grubość szkła i musi być szyba grubsza.

Teraz już

Opublikowano

Mój aparat widzi to tak, i ja też widzę to tak, i powiem Wam, że nie jest to warte nawet 100zł a zazwyczaj różnica cenowa jest znacznie większa, bo około 500-600zł przy takim baniaku jak mam. Może jeszcze Piotrek się wypowie jak już zaleje.

 

Opublikowano

No jak patrzę na przekrój szyby to raczej jest jak było ustalone, front jasny bok ciemny, i próbki są wyraźne, ale już w zalanym baniaku różnica żadna... 

a skoro większość pań nie widzi różnicy to po co przepłacać :)

Opublikowano

też mam front OW w swoim, ale boki mam dosunięte z jednej strony do szafy, z drugiej do ściany, więc za bardzo nie mam jak porównać. Z góry jak spojrzę to widzę w przekroju różnicę na korzyść przedniej szyby. Poza tym mam wrażenie, że na OW bardziej widać rysy. Nie wiem, czy w ogóle nie jest ono jakoś bardziej podatne na zarysowania.. :-/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.