Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Inne ryby z pyszczakami.

Te zagadnienie pewnie nurtuje niejednego malawistę.

Są różne opinie w taj sprawie , wiadomo bowiem że pożyteczne ryby takie jak glonojady , czy ryby denne sumy, kirysy....- oczyszczają zbiornik z zanieczyszczeń i odpadów lub poprzez swoje upodobania powodują ruch brudu który następnie zasysany jest przez filtry.Docierają bowiem do takich miejsc gdzie nam nigdy się nie uda (zwaliska skalne, groty itp)

Osobiście mam u siebie bocje wspaniałe, które naprawdę zaprzyjaźniły się z pysiami i poza swoim świetnym wyglądem robią dużo dobrego w akwa. Co myślicie o takim połączeniu lub innym, a naprawdę ilu z was ma lub chce mieć podobne ryby.

Ciekaw jestem waszych opinni, czekam więc z niecierpliwością.

Opublikowano

Myślałm swego czasu o bocjach, konkretnie o jednej max 2. W ostateczności wszystkie 5 wylądowało w baniaku z paletami i na dzień dzisiejszy w malawi pływają 2 glonki.

Opublikowano

jeżeli połączenie ryb różnych biotopów nie wyrządza krzywdy rybom to ok, natomiast moim jak i pewnie wielu tutaj obecnych osób postanowiła mieć akwarium środowiskowe a nie ogólne.

Co do bocji to raczej inne parametry wody te ryby preferują niż pyszczaki. Oprócz agresji pysiów to właśnie charakterystyczne parametry wody ograniczają możliwości hodowli innych ryb.

Opublikowano

Temat przerabiany wielokrotnie we wszystkich możliwych kierunkach.

Albo hodujemy ryby z Malawi , albo mamy misz masz w baniaku:)

Bocja tonie ta woda , nie ten temperament , nie to podłoże.

Jeśli potrzebujesz jakiegoś rybska na dno akwa , to są synodontisy , występujące w Malawi:)

Opublikowano
Albo hodujemy ryby z Malawi , albo mamy misz masz w baniaku:)



Ten misz masz co tak go nazywasz inni nazywają akwarium ogólnym, a takie akwaria posiada 90% osób hodujących ryby. Jednak faktem jest że trudno zestroić akwa ogólne z pyszczakami.

Synodontis to również niezbyt dobre połączenie z pysiami, pomimo tego że żyja w Malawi.

Opublikowano

Ten misz masz co tak go nazywasz inni nazywają akwarium ogólnym, a takie akwaria posiada 90% osób hodujących ryby. Jednak faktem jest że trudno zestroić akwa ogólne z pyszczakami.



Yaro źle mnie zrozumiałeś :D

Chodzi mi o to , aby nie mieszać Malawi z innymi biotopami.

Nie mam nic przeciwko baniakom ogólnym , jak tylko namówię mżonkę , to sam z obecnego baniaka po wymianie zrobię ogólne , lub towarzyskie jak kto woli :wink:

Opublikowano

Miałem kiedys znajomego,który kupował wyłącznie Mercedesy. Zapytałem go czy myslał o innym aucie. Zdziwiony odpowiedział : A po co? Przecież Mercedes ma wszystko czego potrzebuję...

I tak to jest z bocjami w malawi. Niby zmieszczą sie, ale po co? Malawi samo w sobie ma wszystko czego potrzeba. Po co bocje - choć to przepiekne i sympatyczne rybki? Lepiej zrobić im własny domek - bedą znacznie szczęśliwsze :D

Opublikowano

Żeby zasiać odrobinę fermentu :D napiszę, że właśnie wczoraj z mżonką byliśmy w obiektach akademii nauk i zoologi w pobliskim mieście i w jednym z wielu profesjonalnych baniaków pływały "Ryby jezior afrykańskich wielkiego rowu tektonicznego", czyli Malawi, Tanga i Wiktoria. Dodam tylko tyle, że ja jako ortodoks wychowany przez KM się oburzyłem, ale przyszła chwila refleksji - przecież akwa to założyli i prowadzą ludzie, którzy biologią, zoologią i ichtiologia zajmują się naukowo i często całe życie. To także pasjonaci, podobnie jak my. Dlaczego więc niby postępować by oni mieli źle łącząc te biotopy? Wiem, że temat wałkowany wielokrotnie, wiem, że nie ta woda, inne preferencje ryb, etc., niemniej być może jesteśmy w tym naszym Malawi zbyt ortodoksyjni? Ja sam zamierzam zostać przy czystym Malawi, u mnie widok ten nie zmienił preferencji, niemniej skłonił do przemyśleń. Co Wy o tym sądzicie szanowni Forumowicze?

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.