Skocz do zawartości

Malawi 240l do oceny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

20 minut temu, Pleziorro napisał:



Przeglądam wpisy na forum, bo się urlopowałem i takie pytanie mi się nasuwa odkopując ten wątek.



Czy już wszystko padło łącznie z tym pięknym rakiem jak z Podróży Pana Kleksa ? czy może odpłynął razem z Meluzyną... ;)





Kolega to powinien rozważyć powrót na urlop, bo wszystko się Koledze miesza - Meluzyna chciała harcować z Panem Pustorakiem, a nie z jakimś rakiem czerwonoszczypcowym ;-) A poza tym z tego co kojarzę to Pan Pustorak nie chciał właśnie odpłynąć z Meluzyną ;-)



Przepraszam za OT, ale przypomniały mi się fajne czasy z dzieciństwa i nie mogłem się powstrzymać z głupim komentarzem :-)


Opublikowano

Witam,

Pewnie zaskoczę tutaj fachowców, ale nic nie padło, mało tego, wszystko ma się świetnie.

Parametry wody zostały już dawno opanowane i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Na kamieniach mam teraz wysyp okrzemków które chętnie skubią pyśki.

Co do Pana Raka to również ma się wyśmienicie pewnie głównie dla tego że ma od dwóch dni Panią Rak u boku.

Zauważyłem na tym forum wyjątkowy pesymizm u sympatyków tych rybek i jest to bardzo dziwne bo mnie obserwację tych ryb wprawiają w bardzo pozytywny nastrój.

Opublikowano

Sorki, że odebrałeś mnie jako pesymistę pomimo mej szczerej chęci bycia zabawnym ;). Nie każdy rozumie moje poczucie humoru. 

Tak jakoś mnie tknęło że się nie odzywałeś jak by miało wszystko się zawalić, bardzo się cieszę, że warunki się poprawiły u Twoich ryb i nie ma w tym zdaniu ani grama ironii. Trzymam kciuki za ten nietypowy zbiornik, aby i Tobie i zwierzakom żyło się dobrze.

 

Opublikowano
14 godzin temu, Pleziorro napisał:

Sorki, że odebrałeś mnie jako pesymistę pomimo mej szczerej chęci bycia zabawnym ;). Nie każdy rozumie moje poczucie humoru. 

Tak jakoś mnie tknęło że się nie odzywałeś jak by miało wszystko się zawalić, bardzo się cieszę, że warunki się poprawiły u Twoich ryb i nie ma w tym zdaniu ani grama ironii. Trzymam kciuki za ten nietypowy zbiornik, aby i Tobie i zwierzakom żyło się dobrze.

 

Nic się nie stało, tylko następnym razem zastanów się czy jak po Twojej dłuższej chwili nieobecności pierwsze o co ktoś by Ciebie zapytał byłoby:

"I jak zdechł Ci już ten pies, czy oddycha jeszcze?" Czy byłoby Ci miło? O taki rodzaj troski to ja tutaj nie zabiegam.

Pozdrawiam Ciebie i Twoje rybale :)

Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, Brzozy napisał:

Witam,

Pewnie zaskoczę tutaj fachowców, ale nic nie padło, mało tego, wszystko ma się świetnie.

Parametry wody zostały już dawno opanowane i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Na kamieniach mam teraz wysyp okrzemków które chętnie skubią pyśki.

Co do Pana Raka to również ma się wyśmienicie pewnie głównie dla tego że ma od dwóch dni Panią Rak u boku.

Zauważyłem na tym forum wyjątkowy pesymizm u sympatyków tych rybek i jest to bardzo dziwne bo mnie obserwację tych ryb wprawiają w bardzo pozytywny nastrój.

Witaj ;) 

Pozwolę sobie zacytować post z pewnej Facebookowej grupy akwarystycznej o tematyce naszego biotopu-

Akwarystyka biotopowa to jedyna słuszna idea w tak pięknym hobby. Odzwierciedlenie naturalnego środowiska w swoim akwarium pozwala nam cieszyć się rybami bardzo długi czas...Ale to nie koniec pozytywów posiadania akwarium biotopowego! 
Akwarium biotopowe pozwala nam na to, na czym akwaryście powinno zależeć najbardziej: takie akwarium pozwala nam na obserwacje naturalnych zachowań ryb. 
Oczywiście biotop to nie tylko parametry, to również odpowiedni wystrój zbiornika. 
Odpowiednie podłoże, dekoracje czy nawet ilość oświetlenia to równie ważne wytyczne, którymi akwarysta powinien się kierować. 
Niestety ryby to wytrzymałe organizmy, które są w stanie przeżyć w niekomfortowych dla nich warunkach bardzo długi okres czasu. Nieświadomi tego akwaryści kupują ryby "jak leci", wrzucają do akwarium zalanego kranówką i obserwują jak ryby w takich zbiornikach wegetują.Tacy akwaryści twierdzą, że wszystko jest w porządku, a ich argumentem jest "bo ryby przecież żyją".
To popularny błąd,którego powinniśmy się wystrzegać.
To, że ryba żyje nie oznacza, że jest jej dobrze!!!Pamiętajcie o tym!!!

 

Jak wiadomo tutaj na forum panuje zasada że nie mieszamy ryb czy innych stworzeń z różnych biotopów w jednym akwarium i z tego względu jesteś postrzegany tak a nie inaczej trzymając raki razem z rybami...Nie mam na celu urażenie twojej osoby czy coś w tym stylu ale uświadomienie o co nam wszystkim chodzi...I to nie jest pesymizm tylko poważne podejście do tematu...

Wiadomo to twoje akwarium i ty decydujesz co w nim pływa,ale patrząc z innej strony jeśli poważnie myślisz o pyszczakach to sam odpowiesz sobie na pytanie czy robisz dobrze czy źle :)  

Na koniec jeszcze raz napiszę że cały wpis nie miał na celu nikogo urazić między innymi ciebie kolego Brzozy,a tylko trzeźwo spojrzeć na powagę całej sytuacji...

Mam nadzieję że głębiej się zastanowisz i weźmiesz to pod uwagę...

Musisz też się z tym liczyć że jak wystawiłeś zbiornik do oceny (Malawi 240l do oceny) to nie zawsze ona będzie pozytywna...

Pozdrawiam ;) 

 

Edytowane przez egon44
Opublikowano

Rozumiem że dla was, fanów tego biotopu, liczy się żeby jak najbardziej odwzorować naturalne środowisko tych ryb.

Nie rozumiem natomiast dlaczego uważacie że skoro mam tam parkę raków to tym rybom może dziać się już krzywda i trzeba tego hodowcę delikatnie zhejtować żeby wiedział gdzie jego miejsce. Druga sprawa jeśli ktoś nowy uważa że jego ryby mają się dobrze to Wy zaraz piszecie że skoro pływają to nie oznacza że mają się dobrze. No WTF?!?!?

To samo można powiedzieć do każdego "specjalisty" i alfy i omegi na tym forum że jego ryby wcale nie mogą być takie szczęśliwe jak on myśli bo przecież ich nie pyta o to prawda?

I mam rozumieć to że jak daję urozmaicony pokarm, badam wodę co drugi dzień, robię podmianki, ogólnie dbam o to żeby było jak najlepiej i WIDZĘ NA WŁASNE OCZY że ryby rosną, mają piękne barwy, "bawią się" w akwarium i wyglądają na zdrowe i szczęśliwe to wcale takie nie są bo tak twierdzi jakiś randomowy fan biotopu z forum?

Dodatkowo sam biotop Malawi jest nie do końca poznany, odkrywane są tam nowe gatunki praktycznie hurtowo, mało tego sam biotop tworzy nowe gatunki najszybciej ze wszystkich poznanych co oznacza że cały czas się zmienia i następują tam procesy o których żaden z nas nie ma pojęcia. Może na dnie żyją tam raki? Wiadomo na pewno? NIE.

Idziecie tutaj utartymi schematami które ktoś na tym forum stworzył i widzicie tylko biel i czerń. Więc uwaga wszyscy................pomiędzy tym jest jeszcze bardzo dużo szarości.

 

Pozdrawiam.

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Może być różnie. Ryby dorosną i na bank dojdzie pomiędzy nimi do walk. Mogą też zabrać się za raki. Wielu forumowiczów straciło swoje ryby przez źle dobraną obsadę, dlatego doradzają takie a nie inne zmiany. Dla dobra zwierzaków.

  • Dziękuję 2
Opublikowano
27 minut temu, Brzozy napisał:

Może na dnie żyją tam raki? Wiadomo na pewno? NIE.

Raków raczej nie ma, byłyby już zauważone. Są natomiast ich kuzyni, kraby. Gdybyś sobie sprawił takiego kraba malawijskiego, to może nikt by się nie przyczepić ;) Tylko w 240-tce to kiepski pomysł. To jest moje jedyne zastrzeżenie, jeśli chodzi o raki...wielkość akwarium. Masz młode ryby...mało tego, masz dużo ryb. Gdy dorosną, zrobi się ciasno, a poza tym zmienią swoje zachowanie (będą agresywniejsze) i już może nie być tak sielsko. W razie czego będziesz reagował, ale może wszystko się ułoży...powodzenia.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.