Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Testy wody po 3 dniach

Kh 10'n

PH 7.8

No2 0.05

Nh4 0.1

No3 <0.5 

Gh 17

Czy coś sie ruszyło bo ja nie do końca to ogarniam ?

Woda miesza się już tydzień a nadal metna ?

4c9d3a222ec40ffcmed.jpg

0e327abe22731487med.jpg

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, szczep85 napisał:

Testy wody po 3 dniach

No2 0.05

Nh4 0.1

No3 <0.5 

Czy coś sie ruszyło bo ja nie do końca to ogarniam ?

 

Jeśli oczekujesz bym ci pomógł ogarnąć start baniaka to zacznij po ludzku i od początku.

Piszesz że zalane tydzień temu to może podaj jak lana woda - czy na pałę, czy z uzdatniaczem, czy przez ustrojstwo.

Co siedzi w filtracji i kiedy wlałeś bakterie bo start był nie 3 dni temu a 7 dni temu.

Jeśli coś dawałeś poza WA to wymieniaj nazwy i czy nówka-sklep czy od kolegi albo od pana z zoologa.

Przez 3 dni magicznie ci coś podkrada amoniak i nie są to bakterie nitryfikacyjne:(. Chyba że nie czekasz 15 minut na wynik testu i odczytujesz kolor za wcześnie.

Za kilka dni jak ruszą wreszcie bakterie I etapu nitryfikacji to nie będą miały już amoniaku wcale do jedzenia.

Przez 3 dni zniknęło ci 0,5 mg/l NH4 i pozostał tylko 0,1 mg/l NH4 .i kto to ukradł żeby nie powiedzieć dobitnie ten amoniak.??:D

bez wyjaśnienia tej kwestii nie lej następnej porcji WA

Podałeś wyniki kompletne kranówy i ci chwała ale.

Do zakończenia startu biologii podawaj wyłącznie te pozostawione trzy parametry i nie marnuj pozostałych testów.

Nie postępujesz jak w szablonie startu na WA  a tam jest napisane ile wlać WA i by nie kombinować z mętną wodą i nie pchać łapek do baniaka.

Nie widzę roślin więc wyłącz zupełnie światło włącz grzałkę na 30 C i nie zapalaj nawet do pomiarów wody - wtedy nie widać mętnej wody , pierwotniaki się nie lęgną i nie korci by pogrzebać.:D

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
41 minut temu, deccorativo napisał:

 

Woda lana prosto z kranu.

W kaseciaku jest lawa w ilości 3L.

Bakterie wlane w momencie startu na WA

Oprócz 3.5ml WA wlane zostało aquaguard plus i bakterie  2 fiolki priobio...... wszystko jak w opisie startu na WA

Dla czego sądzisz że nie postępuje zgodnie z szablonem WA???

 

PS. chciałem zacytować twoje pytania i dać odpowiedź ale jakoś tego nie umiem :-(

Opublikowano
11 godzin temu, szczep85 napisał:

Dla czego sądzisz że nie postępuje zgodnie z szablonem WA???

13 godzin temu, szczep85 napisał:

Oprócz 3.5ml WA wlane zostało aquaguard plus i bakterie  2 fiolki priobio...... wszystko jak w opisie startu na WA

 

cytuję szablon

Ponieważ 20 kropli = 1ml więc 1ml WA na każde 200l wody netto. Nie wolno lać WA "na oko"

Da to stężenie 1mg/l NH4 i po 10 minutach można to zmierzyć jeśli mamy test NH4.

Potem pomiar NH4 będzie nie możliwy.

 

Potem dopiero jest następny punkt z wlaniem uzdatniacza.

Darku nie trzymałeś się szablonu bo nie dałeś 1ml WA na 200l wody i nie uzyskałeś NH4 = 1mg/l

wlałeś uzdatniacz  a po jego wlaniu natychmiast już pomiar i każde następne pomiary NH4 są zafałszowane.

 

To wyjaśnia dlaczego po 3 dniach w pomiarze NH4 zniknął ci prawie cały amoniak , wyrażnie napisałem że po wlaniu uzdatniacza pomiar NH4 będzie nie możliwy nie w sensie wykonalności ale oczywiście wyników.

Ale się nie martw wszystko teraz jasne.

Dalej aż do końca dojrzewania wody śledzisz tylko dwa parametry i robisz tylko dwa testy i nic więcej.

NO2 i NO3  tak co 3 dni wystarczy. To dużo wody więc wolniej rusza jeszcze nic się nie dzieje.

podnieś temperaturę do 30C to przyśpiesza rozwój bakterii nitryfikacyjnych i zgaś światło na stałe.

 

Opublikowano

Oki. Testy będę robił.  Ale co do ilości WA to jest 1ml na 200l netto u mnie wychodzi netto przy 70% jak podawales 644l czyli teoretycznie powinno być wlane 3.23 ml to i tak wlałem więcej. 

Opublikowano

Dareczku wiem że jestem upierdliwy ale jakbyś te wszystkie kolejne 3dni umieścił w jednej tabelce co 3 dni ją uzupełniając i podając ile dni od startu oraz  nowe dane  coś na ten strój

2cea41119cc082ed.jpg

 

tak jak podajesz teraz to za każdym razem muszę czytać cały temat od początku odszukać kiedy był start i ile razy po 3 dni upłynęło - trudno się w tym poruszać a ponieważ oprócz upierdliwości jestem leniwy to jak będzie tych 3dni dużo to wiesz co - oleję temat.:(

Nie wiem ile dni upłynęło od startu ale wyrażnie widać ( na ile pozwala teraz ten Azoo Aquaguard Plus) że biologia rusza i od razu na obu etapach nitryfikacji bo odnotowuję wzrost tak NO2 jak i NO3 - niewielki ale jest bo ten uzdatniacz Azoo jak pamiętam u innych co go zastosowali dziarsko chowa dla testów i NO2 a i mocno ukrywa dla testów  także NO3 .

Dlatego zupełnie zmieniłem szablon startu na WA , starym wygom zbędne ale młodziankowie:D przed startem baniaka powinni jeszcze raz przeczytać

 

Opublikowano

W bardzo wielu przypadkach tak się zatrzymuje start i nie wiem dlaczego ale zawsze pomagało wlanie 2-3 ampułki Prodibio Biodigest  po tym zaraz ruszało dalej.

spróbuj:D

kontrolnie zmierz raz NH4 bo powinno być już dawno poniżej wykrywalności JBLa. ostatni pomiar jaki mamy to 17 tego pokazywał jeszcze 0,1ppm NH4.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.