Merlot Opublikowano 8 Października 2016 #21 Opublikowano 8 Października 2016 Widzisz Pozner (o ile dobrze zrozumiałem) miałeś Mdoki z Protomelasem, więc rybą silną i agresywną. Dlatego tak jak wspomniałem, jeżeli nie będą miały agresorów przeciwko sobie, myślę że mogą być mało agresywne dlatego dałem 1-2
tom77 Opublikowano 8 Października 2016 Autor #22 Opublikowano 8 Października 2016 (edytowane) 5 godzin temu, pozner napisał: większość w tym zestawieniu różnią 2 punkty Matematycznie: 1/ W cytacie chodziło o "Ag". 2/ Na liście, połączeń gatunków o Ag różniącym się o 2 - jest dokładnie 39 sztuk. 3/ Różnych połączeń (relacji) między 29 gatunkami jest - silnia z liczby 28, czy więcej niż 78 sztuk. Edytowane 8 Października 2016 przez tom77 przerzucenie uwagi organizacyjnej do ostatniego postu
pozner Opublikowano 8 Października 2016 #23 Opublikowano 8 Października 2016 2 godziny temu, Merlot napisał: Widzisz Pozner (o ile dobrze zrozumiałem) miałeś Mdoki z Protomelasem, więc rybą silną i agresywną. Dlatego tak jak wspomniałem, jeżeli nie będą miały agresorów przeciwko sobie, myślę że mogą być mało agresywne dlatego dałem 1-2 Może tak być, ale moim zdaniem, żeby się o tym przekonać, będziesz musiał jeszcze poczekać. Tak jak napisałem, u mnie po roku zaczęły pokazywać swój charakterek.
Merlot Opublikowano 8 Października 2016 #24 Opublikowano 8 Października 2016 Więc muszę poczekać jeszcze kilka miesięcy i będę mógł potwierdzić lub poprawić obserwacje
tom77 Opublikowano 8 Października 2016 Autor #25 Opublikowano 8 Października 2016 Organizacyjnie - dla uporządkowania dyskusji: Nie budzi kontrowersji, że wśród proponowanych gatunków non-mbuna - najmniejsza "agresjo-asertywność" międzygatunkowa jest u Lethrinopsów, a największa u Protomelasów (a dokładnie tych spośród nich, nie stroniących od roślinek). Przyjąłem skalę "Ag" odpowiednio od 1 do 4. Inne gatunki "wpasowujemy" w ten przedział. Głosy - jakie połączenia się sprawdziły, a jakie nie, są oczywiście również bardzo cenne. Aktualna lista (o której rozmawiamy) jest w poście nr 18
tom77 Opublikowano 20 Października 2016 Autor #26 Opublikowano 20 Października 2016 (edytowane) Dla niepoprawnych Pawiolubów, chcących w ramach rybki "E" (coś extra) przemycić następnego grzebacza amatora, a których i tak nic przed tym nie powstrzyma - dodałem w treści artykułu punkt E 10/ - tabelkę krzyżowania się Aulonek, wraz z uproszczonym komentarzem. Link podrzucił kiedyś na nasze forum Kolega jjacek - Dzięki. Edytowane 20 Stycznia 2017 przez tom77 zmiana kolorków
tom77 Opublikowano 8 Stycznia 2017 Autor #27 Opublikowano 8 Stycznia 2017 (edytowane) Praktyczny przykład wykorzystania algorytmu wyboru obsady u toma77 w akwa 200x80x60h. Odcinek nr 1 (wrzesień – grudzień 2016) Co chciałem A1/ Placidochromis phenochilus Mdoka („white lips”) - wyjadacz (raczej bliżej dna) B5/ Taeniolethrinops praeorbitalis - kopacz wyczynowy C5/ Copadichromis parvus - toniowiec D1/ Labidochromis caeruleus („yellow”) - skalniak E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” - coś ekstra, a’la skalniak Dlaczego Punktem wyjścia było połączenie Mdok z Taeniolethrinopsami. Dla osiągnięcia tego celu od kilku lat dążyłem do postawienia większego zbiornika. To było najważniejsze. W międzyczasie zobaczyłem rybę którą musiałem ściągnąć – po prostu zachorowałem: Dnia 13.09.2016 o 23:04, tom77 napisał: wystarczy kliknąć i sekundkę poczekać od 1:03:10 i po krótkiej przerwie jeszcze raz - cudowna niebieska ryba (z żółtym "spodem") - to nasz E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” kryjący się tutaj pod nazwą Prot. steveni eastern. Trzeba pamiętać, że nie ma tu żadnego wybarwiającego oświetlenia itp. Mając już w głowie niebieskie stado wyjadaczy z kopiącymi słodkimi gigantami i niebiesko-żółtym ekstra protkiem, byłem już w domu. Żółte skalniaki i Copadichromisy do toni to była oczywista oczywistość. By przy jednym ogniu upiec dwie pieczenie, chciałem rybki potrafiące się zakopać w piasku (pamiętam zdjęcia jjacka) - Copadichromis parvus. Jak Co fizycznie pływało (zostało zakupione ze wrześniu 2016r), a co chwilowo nie zostało wpuszczone: A1/ Placidochromis phenochilus Mdoka („white lips”) - wyjadacz (raczej bliżej dna) Moje kilkuletnie rybki nadal pływały w zbiorniku 160cm, by w 200cm Taeniolethrinopsy spokojnie mogły „obwąchiwać kąty” B5/ Taeniolethrinops praeorbitalis - kopacz wyczynowy 3 rybki 10-12cm 3 rybki 6-8cm C5/ Copadichromis parvus - toniowiec. Nadal niedostępne. D1/ Labidochromis caeruleus („yellow”) - skalniak. Uznałem, że yellowki zakupię później, jak non-mbuna jeszcze podrośnie, i tak nawet mniejsze poradzą sobie E2/ Protomelas sp. „steveni imperial” - coś ekstra, a’la skalniak do późniejszej redukcji lub przenosin do 160cm 1 wybarwiony supersamiec 12-15cm (kupiony jako P. fenestratus steveni eastern) 3 rybki 8-10cm (kupione jako P. fenestratus Gome) 5 rybek 5-6cm (kupionych jako P. fenestratus steveni eastern) Gościnnie pływał jeszcze samiec Sciaenochromis fryeri 7-8 cm Z ryb które już pływały, kluczowe były Taeniolethrinopsy i supersamiec P. sp. „steveni imperial”. Na początku Kopacze pływały sobie spokojnie w grupie (średnie razem z małymi). Potem Imperator (zasłużył na tą nazwę) zaczął nękać średnie Teanio, małe nadal spokojnie pływały. Po jakimś czasie zestresowane Taeniolethrinopsy przestały jeść i padły. Imperatora przeniosłem do zbiornika 160cm, a pozostałe protomelasy oddałem. Do następnego odcinka w zbiorniku 200cm przeszły małe 3 Taeniolethrinopsy praeorbitalis 6-8cm. Wnioski. Protomelas sp. „steveni imperial” jest rybą przecudnie piękną ale niestety agresywną. Na pewno rośnie większy od kuzyna P. sp. „steveni taiwan” i raczej przerasta go agresywnością. W moim akwarium był wpuszczony jako większy od Taeniolethrinopsów i nie dał im szans, by go prześcignęły wielkością. Ale wydaje mi się, że nawet jakby był mniejszy od nich, to jego bardzo duża żywiołowość nie jest wskazana dla tego połączenia. Hodowla Protomelasa sp. „steveni imperial” z Mdokami (są teraz razem w akwa 160cm) i Sciaenochromisami sprawdziła się. Najwidoczniej nasz protek potrzebuje towarzystwa ryb asertywnych. W artykule w najbliższym czasie naniosę konieczne zmiany. KONIEC AKTU PIERWSZEGO ....... ciąg dalszy nastąpi. Ps. Zapraszam do opisywania własnych procesów decyzyjnych dotyczących obsad non-mbunowych w zbiornikach 200cm lub większych Edytowane 18 Stycznia 2017 przez tom77 kolorki 6
Merlot Opublikowano 8 Stycznia 2017 #28 Opublikowano 8 Stycznia 2017 Tomku jak zwykle super się czyta Brawo Ty
pozner Opublikowano 8 Stycznia 2017 #29 Opublikowano 8 Stycznia 2017 Smutna prawda, nie można mieć wszystkiego....a przynajmniej nie w jednym akwarium
harisimi Opublikowano 19 Stycznia 2017 #30 Opublikowano 19 Stycznia 2017 Dnia 11.09.2016 o 00:38, tom77 napisał: Inna ważna sprawa przy wyborze obsady - kryterium żywieniowe - w zasadzie nie występuje, gdyż wszystkie proponowane gatunki są mięsożerne. Z wyjątkiem części spośród Protomelasów (E2, E3 i E4) oraz wspomnianego wyżej neon spota, które są wszystkożerne, a nawet bardziej gustują w roślinkach niż w mięsku – przy wyborze tych rybek, trzeba to uwzględnić w diecie. Na początek trochę się powymądrzam ;-). Czytając założenia do tego artykułu znalazłem powyższe stwierdzenia i nie potrafię ich nie skomentować. Ryby wskazywane w niniejszym arcie, które sklasyfikowano, jako wyjadacze, nie są rybami mięsożernymi. Wynika to z techniki pobierania przez nie pokarmu. Podążając za swoim żywicielem bardzo dynamicznie łapią to, co przeleci mu przez skrzela lub wypadło z pyska. Taenioletrinops, który to jest pokazywany, jako ich żywiciel nie pobiera pokarmu w sposób zbieżny z Aulonocara. Nie atakuje mianowicie lokalizując za pomocą sensorów samych ruszających się bezkręgowców, tylko przesiewa piasek. Przesiewając piasek stara się oczywiście pozyskać jak najwartościowsze kąski, czyli przede wszystkim żywe białko w postaci bezkręgowców. Nie chce się tym dzielić i to, co mu wypadnie jest bądź zbyt małe, ale ciągle żywe, bądź jest resztką tego, co było żywe bądź jest tym, czego pochłonąć nie chciał. W dużej mierze są to rożnego rodzaju cząstki dennego peryfitonu bądź tez detrytusu. Nasz śmieciojad nie jest już tak wybredny i te resztki zubożone przez samego „żywiciela” po prostu pochłania. Nie jest to jednak samo „mięsko”, ryba pochłania resztki tak zwierzęce jak i roślinne. Ba, nawet Lethrionps czy Taeniolethrinops pochłania te cząstki roślinne i je trawi w o wiele większej ilości niż np. uderzająca w bardziej precyzyjny sposób Aulonocara. W jego przypadku, gdy na siłę segregujemy na 3 kategorie można jednak przychylić się do tego, że jest to ryba mięsożerna, bo subsydiarne pochłanianie peryfitonu czy detrytusu nie jest jednak planowane i jest jakimś procentowym dodatkiem do tego, czego szuka naprawdę. Dotyczy to jednak prawie wszystkich grzebaczy i OK ... nazwijmy je mięsożercami. Zupełnie jednak nie jest tak z Placidochromis, które są śmieciojadami zjadającymi resztki z pańskiego stołu. Nie jest to tylko uwaga akademicka, bo jest to bardzo praktyczne w budowaniu obsady. Pielęgnowanie, bowiem tej ryby z rybami mięsożernymi, które specjalizują się w zjadaniu innych ryb czy np ślimaków jest bardzo trudne. Przykładem są tu choćby tendencje do otłuszczania się tych ryb przy karmieniu opartym o składniki zwierzęce. Stanowczo łatwiej jest je utuczyć niż Lethrinopsy czy zooplanktonożerne Copadichromis czy bezkręgowcożerne Mbuna. Dlatego proponuje uwzględnić je, jako wszystkożerców, co wymiar praktyczny ma taki, ze trzeba bardzo uważać na ich dietę przy łączeniu z rybojadami czy ślimakojadami, ale za to otwierają się drzwi na ryby roślinożerne. Mała uwaga, co do Pseudotropheus sp. elongatus spot... on jest wyspecjalizowany w pobieraniu glonów m.in. okrzemek, moje F1 z TM miały nawet pyszczek skierowany lekko do dołu prawie jak Tropheopsy , co z czasem w następnych pokoleniach zapewne zanika ( miałem ryby z 2 źródeł te Fxx już miały pysk normalny). Ta ryba powinna być klasyfikowana raczej, jako roślinożerca i jako tak być możliwa do łączenia tylko ze wszystkożercami a wręcz tylko tymi, którym nie przeszkadza dieta w znacznej mierze roślinna. Dla mnie pojawienie się tej ryby jest tak naprawdę wątpliwe. To piękny ale nie za duży „mbuniak” , którego łączyć można by akurat z rybami, które są od niego 2x większe i częściowo dość agresywne. Do tego uroda samic pozostawia wiele do życzenia. No, ale rządzi tu Tomek J a gust to zawsze bardzo subiektywna sprawa i może jakąś obsadę bym dla niego wymyślił. Jednak wg mnie nie nadaje się do klucza, który w arcie proponuje Tomek. Behawior jak najbardziej odpowiedni nawet dla łagodnych „non-Mbuna”. Ostatni podpadający to Otopharynx lithobates . Na pewno nie jest to ryba mięsożerna. Zgodnie z opisem Koningsa a nawet niektórych forumowiczów ryby te spożywają odchody innych ryb. Treściwość tej karmy jest, więc na niższym poziomie nawet od ryb ściśle roślinożernych, bo to ich odchody stanowią wg Edka główne menu. Ryba ta więc powinna być wg tego sytuowana nawet poniżej roślinożerców. Pozwolę jednak sobie na nie zgodzenie się z Ad-em. Nie mam wątpliwości, że to zaobserwował jednak wydaje mi się, że po prostu w jeziorze trafił albo w bardzo ubogą w karmę lokacje albo taki był czasookres. Ryby mają ciągoty do odchodów, ale wg mnie są one subsydiarną częścią ich menu. Nie nurkowałem jeszcze w jeziorze a więc skąd te moje wątpliwości. Po pierwsze część badaczy wskazuje, jako ich karmę bezkręgowce nie wspominając o odchodach. Po drugie praktyka wskazuje, ze ryby te słabo rosną i są wychudzone w akwariach z roślinożercami. Nie byłoby tak, gdyby były dostosowane do jedzenia tylko do odchodów. Ba miały by przy takim menu świetną kondycje. Potwierdziło się to w 4 zbiornikach roślinożerców, do których idąc za Edkiem je poleciłem. Nie sądzę, aby był to przypadek. Nadal nie mam jednak wątpliwości, że przy braku karmy a nawet, gdy ją mają potrafią zaszaleć na modłę żuka gnojaka a więc mają ciągoty J. Jeśli spożywają zarówno bezkręgowce jak i odchody to trudno je nazwać mięsożercami. Uważam, że z powodzeniem trzeba je traktować, jako wszystkożerców. Składniki roślinne są im niezbędne w większym stopniu niż rybom typowo mięsożernym. Nie byłbym sobą gdybym nie zasygnalizował, że wśród Copadichromis i Utaka w ogólności są, co prawda zooplanktonożercy, ale także planktonożercy. Planktonożercy, rozumiani, jako fito i zooplanktonożercy no, ale to i może inne inszości jeszcze zasygnalizuje, gdy będę analizował listę propozycji. Na ta chwilę wypatrzyłem tyle rzeczy obok których nie mogłem przejść obojętnie ;))). 6
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się