Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Od kilku miesięcy hoduję pyszczaki Saulosi. Przynajmniej tak mi się wydawało do niedawna;)

Zbiornik 200l. Kupiłem 2 samce i 4 samice. Po jakimś czasie mniejszy z samców blado-niebieski zmienił kolor na blado-żółty. Minął kolejny miesiąc i z blado-żółtego zmienił się w ciemniejsze barwy jak na zdjęciach. Jedna z samic, która okazała się być samcem też pociemniała. Zdjęcia pod linkiem.

folderview?id=0BymxCCUqqs4BU3ZSVl85eG9JW

Czy te dwie ani żółte ani niebieskie ryby to Saulosi?

Opublikowano

Z fotek które widzę wynika kolego że zakupiłeś w większości dopiero co wybarwiające się samce,więc to jak najbardziej normalne w ich przypadku że niższe w hierarchi samce w pełni się nie wybarwią ,z resztą już tobie wspomniała o tym koleżanka Suricade...

Jeśli chcesz w zbiorniku zostawić sobie obsadę jednogatunkową w układzie wielo-samcowym to wpierw musisz zapewnić samcom kryjówki na objęcie swoich rewirów...Wtedy jest szansa że wszystkie samce będą jednocześnie tak samo ubarwione...

Niestety z kryjówkami u ciebie krucho więc jest jak widać...

Dołóż w zbiorniku kamieni,ułóż je w gruzowiska w których te ryby przebywają(w większości tylko samce),a powinno być lepiej...

W dodatku usuń te ceramiczne sztuczności bo nie wygląda to za naturalnie...

Masz takie samo tło jak ja,więc polecam tobie rozejrzeć się za serpentynitem...

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dzięki za odpowiedź. W tej chwili kamieni chwilowo nie ma bo po inwazji glonów wyjąłem do wyczyszczenia a ozdóbka ceramiczna służy jako tymczasowa kryjówka.

Opublikowano
48 minut temu, aqmika napisał:

Dzięki za odpowiedź. W tej chwili kamieni chwilowo nie ma bo po inwazji glonów wyjąłem do wyczyszczenia a ozdóbka ceramiczna służy jako tymczasowa kryjówka.

Glony to samo dobro dla ryb,jako ich naturalny pokarm więc szkoda ich usuwać,mówię tu o okrzemkach,glonach zielonych,krasnorostach itd...

Ale patrząc na twoje fotki widzę że zmagasz się z sinicami na piasku a to już mały problem...

Jak na razie ogranicz świecenie w zbiorniku do minimum,oraz zbieraj sinice z piasku mechanicznie(przy podmiance wody wężykiem)...

Powinno pomóc...

Poza tym kolego tak na przyszłość jeśli masz jakieś pytania to śmiało pytaj oczywiście w odpowiednich działach do tego przeznaczonych,bo ten służy tylko do przedstawiania się ;) ...

 

Opublikowano

Glony są ciemno-zielone, włosowate a ryby nie chcą ich raczej jeść. Akwarium z boku wystawione jest na światło słoneczne i tu może być problem.

Opublikowano

Zgadza się światło robi swoje.Proponuję okleić boczną szybę np. arkuszem papieru ja tak mam u siebie i problem z glonami w nadmiernej ilości się rozwiązał

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.