Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drodzy.
Faktycznie wyjąłem wczoraj a520 z pojemnika i wymieniłem gąbki. Wypłukałem je w skarpecie w słoiku.
Ruszyło co prawda już pokazuje około 5ppm, ale w zbiorniku całym zeszło mi o około 10ppm w krótkim czasie.
Przerobiłem korpus tak aby złoże wchodziło mi w skarpecie i kolejnym razem będę myl je ręcznie.
Przyjdzie nowy poczeka sobie na ciężkie czasy.
Jeszcze raz dzięki za pomoc

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1
Opublikowano

To może i ja dodam swoje dwa grosze. Czytając kartę produktu i to co jest napisane na forum to niestety są dwie różne rzeczy. Zgodnie z kartą formowanie wstępne robimy w 6% roztworze. Na forum jest napisana wieksza dawka i szczerze to nie wiem skad ona się wzięła. Ja osobiście trzymam się zaleceń producenta. Ja jeszcze używam purolitea za krótko ale patrząc na cenę zakupu nowego złoża to nie warto go chyba regenerowac nie wiedząc ile po takim zabiegu wytrzyma. Dla odciazenia żywicy podmieniam co tydzień 15% wody i w zależności czy pomiary robię przed czy po wymianie azotany mam na poziomie między 5 a 10 przy fosforanach 0,25.

Opublikowano

Myślę, że całe nieporozumienie z purolite bierze się podejścia to tego medium filtracyjnego. Jeżeli stosowane jest jako część sytemu filtracyjnego , połączonego z podmianami wody , nie sprawia kłopotów.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Według mnie Purolitea kompletnie nie można lansowac  jako lek na całe zło. Zdaje sobie sprawę, że przez niektórych może być traktowany jako środek do zaprzestania robienia podmianek - takie perpetum mobile. Ot wrzucę zywice i mam akwarium totalnie bezobsługowe. Nic bardziej mylnego. Nic nie zastąpi cotygodniowych minimalnych podmian wody aby nawet dolać świeżej zimniejszej dawki. Usunąć z systemu te wszystkie niepotrzebne związki, w których pływa nasza załoga. Oczywiście puro może służyć do dodatkowej filtracji i zbijania tudzież klarowania wody ale jak czytam, że taki chemi puren daje spokój z podmianami na 5 lat to sorki ale nie ze mną te numery Bruner. Konserwacja akwa jest potrzebna i tego nie załatwi nawet najlepszy środek rodem z sifi.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Trochę odkopię temat.
Purolite uruchomiłem u siebie w akwa w lutym.
Co tydzień robiłem podmianę ok 10% wody, gdy poziom NO3 przekraczał 20 (kropelki JBL) robiłem regenerację żywicy.
Początkowo było tylko 0,5 litra, po 3 tygodniach zrobiłem pierwszą regenerację i dodałem kolejne 0,5 litra.
Kolejna regeneracja była po 6 tygodniach, a następna dopiero po kolejnych 11 tygodniach.
Tydzień temu, po 7 tygodniach od ostatniej regeneracji poziom NO3 przekroczył 20, zrobiłem podmianę 50% ale teraz znowu jest 20.

Zaraz po uruchomieniu Purolite, poziom NO3 spadał do poziomu 1, po kolejnych regeneracjach było to 1-5, a potem 5-10.

Zastanawiam się więc, czy po 25 tygodniach pracy warto jeszcze regenerować żywicę czy już kupować nową?

  • 3 lata później...
Opublikowano

Proszę mi wybaczyć że odkopuję temat.

Chciałbym się dowiedzieć na czym polega "startowanie purolite". 

Opublikowano
54 minuty temu, Diux napisał:

Proszę mi wybaczyć że odkopuję temat.

Chciałbym się dowiedzieć na czym polega "startowanie purolite". 

Zacznij czytać od początku tego tematu. A jest też kilka innych i bardzo fajnie i szczegółowo opisane jest wszystko. Sól czysta. Ja do podobnej żywicy używam kamiennej klodawskiej :)

Opublikowano (edytowane)

Wypłukałem wczoraj wieczorem żywicę w roztworze z chlorku sodu. Oto rezultat.

Czyli jednak siarczany na poziomie 80 nie przeszkadzają.

 

DSC_0142.JPG

Edytowane przez Diux

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.