Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie czy słyszeliście może o tej jak że pięknej roślinie która sprzedawcy wciskają dla akwarystow uparcie twierdząc że to roślina do akwarium ;) Postanowiłem zrobić test i zakupiłem ta oto roslinke słuchają sprzedawcy jak to ludzie są z niej zadowoleni.Pierwsze dwa dni wszystko okej pyski jej nie ruszają wszystko fajnie ale kolejne dni pokazały ze ta roślina to nie jest roślina wodna!!Objawy są takie ze zaczynają odpadam z niej liście jeden po drugim niestety nie mam zdjęć ale po półtorej tygodnia z rośliny zostały łodygi a ryby jej nie dotykaly a jak tylko wylawialem liście. Dlatego nie polecam nie dajcie się nabrać bo roślina jest do doniczki a nie do akwarium.

Opublikowano

Jeśli chcesz roślinę to może przetestuj rogatka sztywnego. Na WDA przeglądając Habitat widziałem tą roślinę na zdjęciach, może się przyjmie ale chyba trzeba kilka sadzonek wsadzić by ryby nie rozszarpały roślin.

Opublikowano

Egon ja wiem ze to widać ale napisałem to dla ludzi którzy nie potrafią rozróżnić rośliny akwariowej od zwykłej.

Opublikowano
Jeśli chcesz roślinę to może przetestuj rogatka sztywnego. Na WDA przeglądając Habitat widziałem tą roślinę na zdjęciach, może się przyjmie ale chyba trzeba kilka sadzonek wsadzić by ryby nie rozszarpały roślin.


Karolu, Rogatek nie ma systemu korzennego więc nie wróżę mu sukcesu w Malawi ;) próbowałem z nim w swojej Tanganice (miał oddzielić rewir Muszlowców od Księżniczek) i przez chwilę było fajnie, ale po jakimś czasie niestety wszystkie rośliny pływały mi pod taflą... Plusem rogatka jest to, że skoro nie ma korzeni (jako takich) to rośnie nawet pływając luzem w wodzie więc nie zgnije, czyli jak ktoś chce mieć zielono to może spróbować :P zauważyłem też, że jak ma za dużo światła to nabiera kolorów brązowych, dopiero zmiana oświetlenia na mniejsze spowodowała, że był pięknie zielony...


Dla zobrazowania, tak było na początku :

27118800072_b403ece8af_k.jpg



A tak jest teraz :P

27146499251_7afcbbde37_k.jpg

Opublikowano

A czemu pływały, ryby podkopały i wypłynął? Ja chyba w czwartek skoczę do kolegi i wezmę kilka sztuk. Zobaczę czy będą szalały mbuny przy nim, początek może będzie ciężki bo to nowość w zbiorniku ale z czasem może im się znudzi i zostawią w spokoju.

Opublikowano

Ryby nie ruszały, ale jak coś nie ma korzeni to cieżko mu się utrzymać w piachu ;) u mnie były zagrzebane i przyciśnięte kamieniami, a mimo to każdy większy ruch w akwarium przy podmiankach, czy stały prąd wody powodowały, że rogatek się uwalniał... Żeby nie mieć z tym problemu musiałbyś przywiązać go żyłką do kamieni.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Matik troszkę ot - Księżniczki podzieliły się akwarium ? U mnie była kiedyś rzeź. ...


Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Ja mam u siebie nurzanca i Kryptokoryne i niestety ryby nie dają im spokoju co jakiś czas widzę popodgryzane lub powyrywane liście.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.