Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Podłączysz ustrojstwo pod baterię z prysznica jak to Pleziorro przedstawił tobie w poście 4 na fotce,ustawiasz dowolną temperaturę i jazda z tematem


..najbardziej proste rozwiązanie. Po " zabiegu " chowasz gdzieś i zapominasz o problemie.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Ja myślę kolego led4grow żebyś tak nie kombinował ;) (bez urazy oczywiście) i zakupił sobie korpus z wkładem węglowym+wąż(możesz wykorzystać wężyk z osmozy) i miałbyś po problemach z ustawieniem temperatury wlewanej wody do baniaka...

Podłączysz ustrojstwo pod baterię z prysznica jak to Pleziorro przedstawił tobie w poście 4 na fotce,ustawiasz dowolną temperaturę i jazda z tematem :P...

Potem zwijasz sprzęt do wiaderka,dajesz do szafy,komórki lub tam gdzie oczy żony:D tego nie wypatrzą ,i problemu nie ma i nie było ;)...



Niby proste, ale za każdym razem trzeba będzie z "francuzem" pokazać się w królestwie żony... :(

-- dołączony post:

A jaką masz temperaturę wody w baniaku bo jeśli podmiana nie będzie powodowała spadku poniżej 25 stopni to lej Pan śmiało ;).


Obecnie 25C

Opublikowano
Niby proste, ale za każdym razem trzeba będzie z "francuzem" pokazać się w królestwie żony.


...wystarczą kombinerki do odkręcenia prysznica . Tam pod baterią masz 1/2" . A końcówkę pod baterie dasz radę ręcznie dokręcić i odkręcić. Żona się nie kapnie..pomyśli ,że coś naprawiasz:)

Opublikowano

Nie wiem jakie macie te baterie i końcówki, może jakieś wypaśne Grohe :) ale moja słuchawka low budget za~ 50zł odkręca się palcyma i takoż przykręca i nawet nic nie kapie z miejsc z których nie powinno. Słuchawka jest z plastiku więc jak już raz ruszysz narzędziem to potem już możesz korzystać palcami nie zapiecze się.

Opublikowano

Dokładnie, trzeba się podłączyć na samym końcu węża prysznicowego, czyli tam gdzie jest słuchawka. I odkręcać/przykręcać można ręką.


Wysłane z telefonu

Opublikowano

A może tak zainstalować podłączenie do akwarium na stałe?


Wyposażenie tego w elektrozawór i kontroler poziomu załatwiłby sprawę długiego nalewania oraz deregulacji temperatury w zbiorniku i co być może najważniejsze nie drażniło by oczu szanownej małżonki ( bo o komforcie to już nie wspomnę )


Sam taki układ praktykuje bo 15mb węża po mieszkaniu co tydzień raczej by nie przeszło ale wężyk w listwie przypodłogowej jako spust i potem nalewanie ... bajeczka

Opublikowano
Niby proste, ale za każdym razem trzeba będzie z "francuzem" pokazać się w królestwie żony... :(

Z jakim francuzem kolego?

Tak jak niektórzy koledzy napisali,odkręcasz palcami słuchawkę od prysznica i wąż wkręcasz w korpus...

Oczywiście musisz mieć odpowiednio dobrane redukcje pod wąż i korpus,dokładnie opisał już to tobie kolega pocztakg...

Przeważnie każdy standardowy prysznicowy wąż z słuchawką ma końcówkę o rozmiarze 1/2...


Powodzenia...


..najbardziej proste rozwiązanie. Po " zabiegu " chowasz gdzieś i zapominasz o problemie.

Proste i skuteczne zarazem ;)...

Opublikowano
A może tak zainstalować podłączenie do akwarium na stałe?


Wyposażenie tego w elektrozawór i kontroler poziomu załatwiłby sprawę długiego nalewania oraz deregulacji temperatury w zbiorniku i co być może najważniejsze nie drażniło by oczu szanownej małżonki ( bo o komforcie to już nie wspomnę )


Sam taki układ praktykuje bo 15mb węża po mieszkaniu co tydzień raczej by nie przeszło ale wężyk w listwie przypodłogowej jako spust i potem nalewanie ... bajeczka



Myślałem o tym, ale nie bardzo jak mam to zrobić, bo w całym mieszkaniu mam położone panele bez łączeń w progach i raczej duży open space bez drzwi... W listwach dookoła też raczej ciężko bo na przeszkodzie stoją albo drzwi wejściowe z progiem i później brak listw w łazience, albo z drugiej strony duże okna od podłogi i również niezbyt wiele miejsca na wciśnięcie węża ogrodowego do spuszczania i drugiego od RO do nalewania :(


Jak kolego masz to dokładnie rozwiązane? Spuszczasz i nalewasz jednym wężem ogrodowym czy RO? Przepinasz go raz do odpływu, raz do zaworu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.