Skocz do zawartości

Artemia do wylęgu polecane firmy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, czy znacie jakieś ciekawe firmy sprzedające jaja do wylęgu artemii? Macie jakieś swoje sprawdzone? Pytam bo ostatnio miałem z Sery to był to najgorszy produkt jaki może powstać :P nic się nie wykluło z kilku prób (na różne sposoby kombinowałem).

Teraz zastanawiam się nad kupnem AquaMedic Life A, artemia do wylęgu bez osłonek. Ktoś stosował może?

Pozdrawiam

Opublikowano

Witaj, stosowałem jaja z puszki miałem dobre wyniki. Była to srebrna puszka (podobna do koncentratu pomidorowego) chyba Tropicala. Przechowywałem je w lodówce i bez problemu po roku wykluwały się robale. Do wody dodawałem sól niejodowaną, nie wiem czy dodając sól jodowaną coś się wykluje.

pozdrawiam.

Opublikowano

Kupowałem artemię tylko w zamkniętych puszkach, obecnie jaja są przepakowywane i to może wpływać na ich jakość. Puszka o której pisałem miała złoty kolor (pomyłka). Może dawałeś zbyt mało soli i dlatego nic się nie wykluło.

Na litr wody potrzeba 5g- 30g soli niejodowanej, temperatura 26-30 w niższej temperaturze też się wykluwają.

U mnie wyglądało to tak: wysoki słój który stał w kotniku, rozpuszczona duża łyżka soli niejodowanej jajka i brzęczyk. Trzy dni i pojawiały się robale.

Mniejsze stężenie soli powoduje że robale żyją dłużej.

Wylęg zależy od jakości jaj, Platinum 95% Silver 90% Gold to większa artemia.

powodzenia w hodowli robali;)


Tak :-D

W instrukcji nie opisano jak wyłowić robale, ja wyłączałem brzęczyk robale podpływały do światła i ściągałem je cienkim wężykiem do szklanki na której miałem ułożony batyst.

  • 3 lata później...
Opublikowano

Hej. Właśnie zamówiłem jajeczka i zastanawiam się, czy zawsze artemię trzeba zużyć zaraz po wykluciu, czy można dohodować do postaci dorosłej, żeby było więcej jedzenia dla dorosłych ryb?

W jakich warunkach wtedy trzymać i jak długo można?

Opublikowano

Sam sobie odpowiedziałem. Znalazłem instrukcję na forum nano-reef, autor nieznany:

Spis treści

1 Artemia salina (solowiec) 2

2 Przepis wylęgu 2

3 Rozwój artemii 3

4 Hodowla 3

4.1 Karmienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4

4.2 Woda . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5

4.3 Napowietrzanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5

4.4 Oświetlenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5

4.5 Zbiornik . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5

1 ARTEMIA SALINA (SOLOWIEC) 2

1 Artemia salina (solowiec)

jest spokrewniona ze słonowodnym skorupiakiem, który występuje w wielu

miejscach planety i jest bardzo pożywnym pokarmem dla słodko i słonowodnych

ryb. Artemia , czyli solowiec jest bezkręgowcem należącym do typu

stawonogów (Arthropoda), gromady skorupiaków (Crustacea). Artemia jest

zooplanktonem. Używana jest jako jaja-cysty jak również dorosła postać artemi.

Dorosłe osobniki dorastają 8-20 mm i dożywają aż trzech miesięcy. Na

świecie jest ponad 500 firm produkujących artemie. Obecnie importuje się

cysty artemi z 20–tu krajów (Chiny, USA, Iran, Rosja ...). Najlepszej jakości

jaja pochodzą z Kaliforni oraz wschodniochińskiego wybrzeża.

Artemia jest jednym z najwartościowszych i najpożywniejszych pokarmów

dla ryb akwarystycznych i narybku. Zawiera bardzo duża ilość naturalnego

beta karotenu, który podwyższą wybarwienie. Bez świeżo wylęgniętego

larw solowca nie obejdzie się praktycznie przy hodowli ryb akwariowych.

Jest bakteriologicznie czystym, 100% naturalnym pokarmem, który nie zawiera

żadnych pasożytów i nie grozi zanieczyszczeniem akwarium. Do karmienia

najmniejszego narybku używa się świeżo wylęgniętych naupli larwy

artemi, które prostym sposobem opisanym tutaj może wylegnąć w domu każdy

akwarysta, albo już pozbawione skorupek larwy, których nie trzeba przed

karmieniem wylęgać. Większe ryby karmi się dorosła artemia, mrożona albo

płatkowana, która jest również wysoko ceniona jako bardzo dobre pożywienie

o wysokiej zawartości naturalnego karotenu.

2 Przepis wylęgu

W domowych warunkach wystarczy nam 2L przezroczysta plastikowa butelka

np. po wodzie mineralnej, pompka napowietrzająca, wężyk, drobne sitko

i np. biurkowa lampka. Z butelki obcinamy ok. 1/4 górnej części. Napełniamy

ja 25–30oC ciepła woda, dodajemy jaja i sól (na 1,5L wody 2 łyżeczki artemi

i jedna duża łyżka soli), napowietrzanie regulujemy tak, aby jaja były nieustannie

w ruchu. Przez cały czas wylęgu tj. 24–36h oświetlamy lampa. Po

24h zatrzymujemy napowietrzanie, po 10 min. nie wylęgnięte jaja opadają

na dno, puste skorupki pływają po powierzchni a wylęgnięta żywa Artemia

pływa pośrodku. Wężykiem ostrożnie zasysamy i przez sitko odcedzamy wylęgnięte

osobniki, które użyjemy do karmienia, do butelki wlewamy z powrotem

słona wodę i kontynuujemy dalszy wylęg ok. 12h. Potem postępujemy

podobnie. Idealne warunki wylęgu:

• Temperatura wody 28oC,

3 ROZWÓJ ARTEMII 3

• pH 8–9,

• zasolenie 18ppt,

• 2,5g jaj na 1L wody,

• oświetlenie 2000lux,

• niejodowana sól.

Im bardziej zbliżymy się do wymienionych warunków, tym bardziej krótszy

będzie czas wylęgu i większy procent wylęgniętych osobników.

3 Rozwój artemii

Rozwój artemi zaczyna się wylęgnięciem jajeczek, w których zawarte są nieaktywne

metabolicznie embriony. Te jajeczka mogą pozostawać w spokoju

tkzw. uśpieniu przez wiele lat, tak długo dopóki przechowywane są w suchym

miejscu i bez powietrza. Jak tylko jajeczka umieszczone są w słonej

wodzie, nasiąkną woda i rozpoczyna się rozwój. Po 15 do 20 godzinach przy

temp. 25oC jajeczka pękają a embrion opuszcza skorupkę. Przez kilka godzin

po wylęgnięciu embriony przyczepione są do skorupki, dlatego ze, są nadal

osłonięte membrana. Ta faza nazywa się ”Parasolowe stadium”, podczas którego,

powoli dokończa swój rozwój i pojawia się wolno pływające naupliusy.

W pierwszym stadium larwy są jasno pomarańczowe, ponieważ zawierają zapasy

żółtka. Nowo narodzone artemie nie przyjmują jedzenia, dlatego ze, ich

usta i odbyt nie są w pełni rozwinięte. Dopiero po 12 godzinach od wylęgu

się zmieniają i przechodzą do drugiego stadium larwy i zaczynają filtrować

jedzenie. Wybierają sobie cząsteczki różnych mikroorganizmów, bakterie

i odpadki. Napliusy będą się rozwijać i przekształcać podczas 15 różnych faz,

cały ten proces trwa najmniej osiem dni, aż będą dorosłe. Dorosła Artemia

mierzy ok. 8 mm, ale może dorosnąć aż do 20 mm w bardzo optymalnych

warunkach. Dorosły osobnik jest 20–to krotnie większy i ma 500 razy większą

objętość w porównaniu ze stadium naupliusa.

4 Hodowla

Witam.

Tak jak obiecałem napisze o hodowli artemii. Od razu mówię iż pomysł

na hodowle ściągnąłem z pewnego artykułu jednak to co napisze to są moje

własne doświadczenia i obserwacje. Tak jak pisałem udało mi się wyhodować

4 HODOWLA 4

dorosła artemie co więcej hoduje ja nadal i na pewno dalej będę. Do tematu

podszedłem dość nonszalancko, tj. nie robiłem zapisków oraz dokładnych

obserwacji ani eksperymentów. Wynikło to z tego iż czytając masę postów

stwierdziłem ze pewnie i tak mi się nie uda, bo niby czemu skoro każdy pisze

ze jest to rzecz bardzo trudna. Co więcej nie znalazłem żadnego konkretnego

postu co do hodowli dorosłej artemii. Ja hodowle prowadzę w 3 pojemnikach

plastykowych o poj.40L każdy a kupiłem je w Makro. Napełniłem je woda

z kranu, odczekałem dobę i dodałem nawozu dla roślin Planta Gainer Classic

i Planta Gainer Pro. Ten drugi podnosi sporo pH co w przypadku artemii

jest b. wskazane i powinno ono wynosić ok.8–9. Do tej wody dodałem glonów.

Ja dałem z akwarium. Mam jeden pływający korzeń na którym rośnie

mnóstwo glonów. Zmiksowałem je mikserem i taka zielona wódę dodałem

do pojemników. Im więcej glonów tym lepiej. Teraz pozostało dodać soli. Ja

dałem niejodowana z Makro w ilości ok. 50gr na litr. Temperaturę 27 stopni

utrzymuje po jednej grzałce 5W na pojemnik. Tak przygotowana woda

jest gotowa na wpuszczenie dop. wylęgniętej artemii. O samym wylęgu nie

będę pisał gdyż jest to zagadnienie znane. Do każdego z pojemników dałem

po 3 wylęgi czyli po umieszczeniu pierwszego wylęgu zaczynałem następny

i tak dalej. Na 3 pojemniki potrzeba mi było 9 wylęgów. Po 12 godzinach od

umieszczenia pierwszego wylęgu w pojemniku zacząłem je karmić. Jako pokarm

używam zwykłych drożdży piekarskich rozpuszczonych w wodzie. Przez

pierwsze 2 tygodnie b. delikatnie napowietrzałem hodowle jednak potem zaniechałem

gdyż jest to zbyteczne. Jeśli chodzi o oświetlenie to na początku

nad pojemnikami zawieszona była świetlówka, teraz jednak z powodów technicznych

nad pojemnikami wisi po jednej żarówce 15W i święcą 12 godzin

na dobę. W artykule z którego czerpie informacje pisze ze Artemia po 15–20

dniach jest już na tyle dużą aby się mnożyć. U mnie trwało to około 30 dni.

Artemia teraz się mnoży jak szalona i tu ciekawostka. Jak ma jedzenia pod

dostatkiem to rodzi żywe potomstwo. Jeśli jedzenia brak, to składa jaja, te

same które potem kupujemy w sklepie za kosmiczne pieniądze. Przez pierwsze

15 dni dawałem tylko drożdże. Potem dawałem również drobiny sałaty,

dawałem tez serce to samo zmielone co paletkom a parę razy wrzuciłem nawet

ryz z zupy pomidorowej. Artemia je wszystko co jej wejdzie do buzi a ze

buzie ma malutka to i pokarm zawsze musi być jak ”miał”. To tyle paplania...

teraz trochę szczegółów:

4.1 Karmienie

Jako pokarm mogą służyć np. glony, drożdże, mleko w proszku, surowe mięso,

sałata. Jedna absolutnie ważną rzecz: woda po podaniu pokarmu musi się

wyklarować w ciągu 48 godzin!! Jeśli się tak nie stanie należy podmienić

4 HODOWLA 5

50% wody. Jeśli nie to nastąpi masowe wymarcie hodowli. Ja np. na 40L

wody dawałem kostkę drożdży wielkości 2 pastylek gumy do żucia. Jest to

kwestia do wyczucia choć na początku nie łatwa.

4.2 Woda

Zwykła kranowa odstana o temp. 25–27 stopni. Ph w granicach 8–9. Twardości

nigdy nie badałem. Na 1 litr wody trzeba dać 50gr soli niejodowanej.

Do wody można dodać nawozów roślinnych. Jako ciekawostkę dodam ze woda

nigdy nie miała przykrego zapachu. Jeśli się nie przekarmia to podmiana

wody nie jest konieczna, tyle tylko co wyparuje to dolewam z RO.

4.3 Napowietrzanie

Raczej nie konieczne. A jeśli już to powolne i z wężyka bez kamienia. Ja

napowietrzałem tylko 2 tygodnie choć nie wiem czy to było konieczne. Teraz

nie napowietrzam wcale.

4.4 Oświetlenie

Nie musi być mocne. Na początku świeciłem 6 godzin dziennie jednak zauważyłem

ze światło dobrze na nich wpływa i teraz święcę 12 godzin. Myślę

ze tyle Będzie optymalnie. Jako źródło światła spokojnie nadaje się zwykła

mała żarówka.

4.5 Zbiornik

Wielkość pojemnika nie powinna być mniejsza niż 35L. Hodowla dorosłej artemii

w mniejszych pojemnikach nastręcza dużo problemów a poza tym mija

się z celem. Artemie uzyskałem z jaj Tropicala. Cala hodowla w tym momencie

kosztuje mnie jedynie zejście raz dziennie do piwnicy i sprawdzenie czy

wszystko ok. Uważam ze większość niepowodzeń wiąże się z nie zwracaniem

uwagi na szczegóły w pierwszych 14 dniach hodowli. Po 2 tygodniach

Artemia jest już wyraźnie podrośnięta a jej hodowla staje się banalna.

  • Lubię to 1
Opublikowano
9 godzin temu, Falcowski napisał:

Sam sobie odpowiedziałem. Znalazłem instrukcję na forum nano-reef, autor nieznany:

W hodowli ważna jest jakość jaj. Na pewno zaobserwujesz to w ilości wyklutej artemii. Poniżej jaja słabej jakości, wstaw fotkę co kupiłeś.Hodowla nie jest łatwa, podobnie jak z hodowlą rozwielitki. Czekam na Twój opis w wersji domowej.
pozdrawiam

IMG_3890.JPG

  • Lubię to 1
Opublikowano
W dniu 22.08.2019 o 08:46, Falcowski napisał:

To na łyżeczce to chyba jest raczej sól do tworzenia roztworu wody słonej, jak jest napisane na opakowaniu. Artemio Pur zawiera jaja.

Dokładnie tak jak napisałeś, ja wskazałem jaja słabej jakości. Wcześniej uzyskiwałem więcej jaj z puszki Tropicala.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.