Skocz do zawartości

prawie bezkosztowa wymiana baniaka...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zastanawiam się czysto teoretycznie na razie nad wymianą baniaka, bo możliwe, że będę mógł wymienić baniak prawie bezkosztowo, a to wraz z poprawieniem kilku wad konstrukcyjnych obecnego mocno kusi :twisted:


który byście wybrali i dlaczego?

1497a944f66b1f79.jpg

Opublikowano

ja tam bym się nie zastanawiał, jak masz możliwość wymiany na większe to działaj :D

Ja brałbym ten o wymiarach 130/ 60/45, ma większy litraż i jest głębszy, a 5 cm z długości nie robi różnicy, a i jak na mbune to wysokość odpowiednia :D

Opublikowano

bo nie chce przekroczyć objętości 350l brutto

nie znam mieszkania - nie znam stropu - to nie moje panele - akwa nie stoi przy ścianie nośnej - pod ogrzewaniem podłogowym jest zapewne styropian... i inne tego typu niewiadome...


do swojego mieszkania w przyszłości kupię większe - tymczasem rozważam sobie bo może będę mógł :wink:

Opublikowano

Łojojoj, Makok, a to dałeś teraz pytanie... Od kilku godzin zastanawiam się co wybrać i chyba zrobiłbym tak - nie kierowałbym się litrażem, a wymiarami dna jednak. Dlatego wybrałbym ten przez Ciebie preferowany wymiar 135x55x45, bo wtedy można fajnie dno zaaranżować, poszaleć i stworzyć autentycznie wrażenie dużej głębi i objętości (pomijam problemy z doborem szafki o tej szerokości - trzeba by na zamówienie pewnie), albo poszedłbym w 140x55x40, gdyż tutaj przyrost 20 cm w stosunku do obecnego 120 byłby na pewno widoczny, wysokość natomiast nie jest przy mbunie tak ważna. Ale to byłby topowo pysiowy baniak. Nie wiem też jak z proporcjami i efektem wizualnym przy 140x40 - czy nie będzie za długie w stos. do wysokości? Ale to można przecież empirycznie przećwiczyć, np. wycinając z kartonu taki kawałek. W ogóle to może przećwicz sobie różne kombinacje właśnie na kartonie czy papierze pakowym - zobaczysz sam które Ci najbardziej odpowiada. Ja powtarzam - dla mnie liczyłaby się długość i pow. dna. I szczerze mówiąc przyrost 15 cm w stosunku do posiadanych przez Ciebie 120cm to byłby minimalny próg opłacalności calego przedsięwzięcia. Chyba ;)

Pozdrawiam

Opublikowano

sysgone, wszystko pięknie, ale jeszcze czekać mnie będzie przeprowadzka :roll:


Romku, blat mojej szafki ma dokładnie 129x56cm i wystaje o dwa centymetry z przodu i z tyłu oraz po jednym cm z boków poza obrys szafki (w zasadzie ma 58, ale z tyłu są wycięte łuki na rury - dzięki temu szakfa stoi przy ścianie)

Jeśli bym się zdecydował na 140-kę w długości, to już szafka wymagałaby większej przebudowy (a ta nie jest możliwa z zalanym akwa na szafce a podczas szybkiej wymiany zbiornika w parę godzin nie zdążę - trzeba by budować drugą szafkę - koszty i niechęć)

135-ka jeszcze wejdzie na nowym blacie, ale na tej samej szafce...


Sama sprawa z taką wymianą jest w zasadzie narazie w teorii, bo potrzebuję kasy na "płynne przejście" na nowy baniak - tzn musiałbym wszystko kupić zanim sprzedam obecny... i na razie to powoduje, że rozważam czysto teoretycznie, chociaż kupca na moje nietypowe akwa z kominem mam przypadkiem...


oczywiście dla ścisłości bezkosztowość taka znowu absolutnie bezkosztowa to nie jest :twisted:

i tu też widzę kłopoty...

- pewnie 1x150hqi które mam musiałbym wymienić na 2x70

- oczywiście blat nowy

- i jako że nie mam jeszcze właściwego sumpa (startuje na 25-tce z wkładem) to nawet nie myślę o ponownym wierceniu w akwa, wklejaniu komina i tych wszytkich zabawach które miałem i które choć były przednie muszę przyznać, to teraz już nie mógłbym się na nie zdecydować z racji czasu i kosztów :roll:

- prawdopodobnie poszedłbym w FBF, bo pompę mam i mnóstwo rur i zaworków i pierdół mi zostało - więc ten filtr mógłbym w zasadzie już teraz zbudować...

- no i tło musiałbym zrobić nowe - tu akurat ok bo moje mi się nie do końca podoba


także to nie jest decyzja na siup zwłaszcza, że za 10dni mam odebrać mieszkańców :roll:

pewnie bym z odpaleniem nie zdążył (głównie chodzi o zupełnie nową filtrację bio), więc harmonogram musiałby wyglądać tak:

1. Tydzień

- budowa FBFa i start na mojej pompie

- równocześnie utrzymanie pracy obenego mini-sumpa na pożyczonej pompie (dałoby się zrobić)

2. Tydzień

- odbiór pyśków

- kupno i wymiana oświetlenia

- zamówienie nowego baniaka

- kupno blatów

3. Tydzień

- oczekiwanie na nowy baniak

- badanie filtra FBF

4. Tydzień

- odbiór nowego baniaka

- wykonanie tła

5. Tydzień

- test FBFa i jeśli to możliwe wyłączenie poprzedniej filtracji (sumpa)

- operacja wymiany zbiornika bez utraty ryb, wody i bakterii w filtrze FBF - z równoczesnym montażem nowego blatu


i z tym wszystkim musiałbym zdążyć do końca roku bo od stycznia jestm bardzo zajęty :oops:


na mnie same ustawienie miar w 135x55x45h robi wrażenie (mam akurat 3 i miejsce na szafce) - nie byłoby w ogóle tematu, gdybym był w 100% zadowolony z tego co dotychczas zbudowałem, no ale jak to mówią - człowiek uczy się na najlepiej na własnych błędach...

wypije w weekend parę browarków to pewnie mi coś "spontanicznego" strzeli do głowy i zobaczymy, bo jednak pomysł cholernie kusi :twisted:


a i btw cenę akwa determinuje jego litraż więc to też ma znaczenie w moim przypadku (pewien limit jednak jest)


ale mam orzecha do...

że aż spać nie mogę... :cry:



o 3:30 rano dodałem:

hmmm jeszcze inaczej... jakby mi się udało opóźnić pysie o 2 tyg, to mógłbym

- odpalić FBFa wtykając wylot pompy w rurę spustu i zasypać złoże w kominie (duże uproszczenie z tą pompą), a dolot zrobić z miękkiego węża prowizorycznie

- przebudować rury pod przyszłościowy FBF...

- zamówić akwa

- olać narazie światło tak jak jest

- po zbudowaniu FBFa wystarczyłoby przesypać/zwiększyć złoże, ale to już na nowym zbiorniku


tak koszty początkowe znacznie by zmalały, oj znacznie... tylko bojowniki musiałby przeżyć na niedojrzałym filtrze...


robił ktoś kiedyś taką podmianę?? pisać...

Opublikowano

Makok widzę, że poważnie Cię wzięło... 3:30... hmmm chyba Cię jednak rozumiem. ;)

Ale po kolei. Wiem, że kusi, ale pamiętaj, że "lepsze jest wrogiem dobrego". Twój harmonogram wygląda super uporządkowany i przemyślany, niemniej jak każdy harmonogram ma wpisane w siebie opóźnienia. Szczerze powiem, że zrobienie np. tła w 1 tydzień może być trudne, ze względu na to, że CR może długo pić wodę (szczególnie jeśli gdzieś dasz go więcej) - chociaż to wiesz sam, bo robiłeś.


Niemniej, wydaje mi się, że jeśli całość, tj. nowy większy baniak ma kosztować powiedzmy 100 PLN więcej, a Ty masz tą kasę i możesz ją na to wydać, to bierz się do roboty. Światłem bym się nie przejmował - najważniejsze na początku to zapewnić dobry start biolog. Resztę problemów będziesz rozwiązywał po kolei, stopniowo. Blat to nieduży wydatek - pewnie coś koło 50-60 PLN. Oczywiście wiercenie i robienie komina to jednak dodatkowa praca, ale teraz pójdzie Ci lątwiej, bo wiesz już jak to robić. Rozumiem, że baniak byś kleił sam (nietypowe wymiary)? Wtedy możesz wywiercić śrubunki jeszcze przed klejeniem. Chociaż widzę, że piszesz, że jednak zamawiałbyś.


Wszystko jest do zrobienia i sądzę że byś zdążył. Pracy wiele, ale jak Cię raz wzięło to już nie popuści pewnie ;) Dlatego chłopie jak masz zdążyć, to się bierz za to od razu. Takei spontaniczne decyzje są najlepsze. A przypusczam, że prędzej czy później i tak będziesz myślał o zmianie, skoro już Ci teraz taka myśl zakiełkowala.

Pozdrowienia i powodzenia

Opublikowano

hehee żeby to było takie proste :lol:


- baniak bym zamawiał, ale muszę najpierw na niego wyłożyć całość

- tło to akurat pikuś - moje schło 3 dni, więc w tydzień musi dać radę...

- właśnie tak jak pisałem - z komina i sumpa bym w takim przypadku zrezygnował - to podraża baniak o 100zł i wydłuża proces o tydzień

- i najgorszy jest właśnie nowy biolog

- oraz wyłożenie za nowy baniak całej kwoty


hmm

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.