Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pytanko jak każdy z nas też prędzej czy później będę miał rybki na sprzedaż i moje pytanko czy taka sprzedaż rybek jest"ścigana"przez urząd skarbowy tzn.czy za taką sprzedaż może coś grozić??

Opublikowano
14 lat w rosyjskiej kolonii karnej, o ile masz dobrego adwokata, bo inaczej stryczek:)


.



Kurcze, ale mnie wystraszyłeś.

Jakiś czs temu opchnełem kilka sztuk - jasny gwint po co to piszę, teraz mnie namierzą, przecież weszła w życie ustawa PIS o kontrolowaniu internetu.


Drogi zarządzie jeśli w najbliższym czasie nasze szeregi zasilą nowe osoby - to trzeba je koniecznie prześwietlić , może to agenci :D

Opublikowano
Pytanko jak każdy z nas też prędzej czy później będę miał rybki na sprzedaż


Lepiej, żeby nie miał, gdyż będą to ryby spokrewnione ze sobą, więc taka sprzedaż będzie rozpowszechnianiem bastardów. Takie coś doprowadziło do degeneracji wielu gatunków. Chcesz się bawić w rozmnażanie, to rób to dla swojej satysfakcji, nie dla zysku.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Lepiej, żeby nie miał, gdyż będą to ryby spokrewnione ze sobą, więc taka sprzedaż będzie rozpowszechnianiem bastardów. Takie coś doprowadziło do degeneracji wielu gatunków.


Dlaczego? Skąd wiadomo, że rodzice rozmnożonych ryb były spokrewnione? Mogły to być ryby z odłowu, wcale niespokrewnione, albo rodzice mogli być z różnych źródeł. Dopiero dzieci tychże sprzedawanych ryb mogą "produkować" bastardy (jeżeli zostaną sprzedane w grupie).

Opublikowano
Dlaczego? Skąd wiadomo, że rodzice rozmnożonych ryb były spokrewnione? Mogły to być ryby z odłowu, wcale niespokrewnione, albo rodzice mogły być z różnych źródeł. Dopiero dzieci tychże sprzedawanych ryb mogą "produkować" bastardy (jeżeli zostaną sprzedane w grupie).


Widzę, że teoretyzujesz. Przejdźmy do praktyki. Pierwsza opcja ma uzasadnienie, nie można stwierdzić czy ryby z odłowu są ze sobą spokrewnione (wiem, można, DNA :))Teraz druga opcja. Żeby mieć pewność, że nie będziemy "produkować" bastardów, samice powinny pochodzić z innego źródła niż samce. Jest to możliwe, kupujemy samice tu, a samce tam. Praktycznie to jest mało realne. Koszty są duże i akceptowalne jedynie dla hodowców. W tym wypadku na pewno nie mamy z tym do czynienia. Większość akwarystów (można to przybliżyć do 100%) budując obsadę, kupuje 8-10szt. młodych ryb z danego gatunku (można chyba założyć, że z takim przypadkiem mamy do czynienia) Zgodzisz się chyba ze mną, że prawdopodobieństwo pokrewieństwa w tym wypadku jest praktycznie 100%-we.

Ryby z takiego tarła są bastardami.

Opublikowano
Ryby z takiego tarła są bastardami.
No przyczepię się trochę :) Takie ryby pochodzą z chowu wsobnego (u ludzi kazirodztwo), słowo "bastard" raczej możemy zastosować do mieszańców międzygatunkowych (np. muł), jeśli w/w słowo w rozumieniu "ludzkim" to raczej dziecko z nieprawego łoża ;).

------------------

Co do sprzedaży ryb w skali amatorskiej to nie masz się czego obawiać, jak chciałbyś handlować hurtowo to już działalność podatki itp :).

To tak jakbyś dostał od cioci z ameryki za małe podkoszulki i chciał je odsprzedać koledze to luz ale jakby ciocia przysłała ci kontener podkoszulek to już inna sprawa :)

Jeśli się nie mylę jest jakaś kwota do której nie ma się co przejmować ale nie pamiętam, może mamy jakiegoś księgowego to nam przypomni :).

  • Lubię to 1
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Każdy kiedyś zaczynał. Lepiej, gorzej, średnio. Każdy popełnia gafy, a nie myli się ten kto nic nie robi. Może nie miałeś kolego najlepszego startu, a i tak witamy Cię w naszym gronie. Pisz, poczytaj, regulaminy czasami również.  Na ludzi się nie obrażaj, pomimo różnych charakterów, to jednak fajni ludzie. Z moderatorami raczej nie staraj się kłócić, bo to starzy wyjadacze, może nie wszystkim zjedli rozumy, ale w przypadku utrzymywania porządku na forum, znajomości regulaminów to nikt im w drogę nie wchodzi, bo zazwyczaj mają tę wiedzę w jednym palcu. Gdy coś przeszkadza Ci w forum masz prawo do swoich uwag i możesz śmiało pisać, zawsze ktoś z Zarządu się wcześniej czy później nad tym pochyli i Ci odpowie. A teraz życzymy Ci korzystania z forum, tak jak chcesz, byle by zgodnie z regulaminem i pamiętaj, że inni również mogą pisać tak jak chcą, byle by zgodnie z regulaminem. Pozdrawiam  
    • To jest pewien problem, choć na razie nie aż tak duży. Aktualna obsada ma około roku, więc nie są to ryby  duże i pewnie składają mniej ikry. W mojej ocenie pływa około 10 sztuk drobiazgu i kilka podrostków w wielkości już niekonsumpcyjnej. Generalnie, to chyba mimo takiego zagruzowania spora część narybku jest zjadana. Te mniej gapkowate udaje mi się odłowić siatką, ale to było dosłownie kilka sztuk. Te nieco bystrzejsze uciekają do komina, skąd czasami udaje mi się je odłowić, albo dalej do sumpa, gdzie na pewno je wyłapuję, choć czasami trochę gonienia z tym jest.  Włożyłem do sumpa kotnik  otworem do boku i część uciekinierów tam włazi - wtedy odłowienie nie stanowi żadnego problemu. U mnie komin i sump są główną metodą eliminacji narybku, pomijając oczywiście wyjadanie przez starsze ryby, bo tego nie jestem w stanie ocenić. Myślę, że około 50  rybek odłowiło się tą drogą. Kombinowałem różne pułapki na narybek, ale żadna się nie sprawdziła. To znaczy pułapki były świetne, tylko narybek nie dorasta do mojego geniuszu. Odłowiony narybek trafia do żłobka - jak mnie najdzie wena, to go opiszę, a potem, jak rybki trochę podrosną,  do sklepu.  
    • Kolega trochę jak ksiądz udzielający nauk małżeńskich 😉  
    • Na tym forum nikt się nigdy nie śmiał z kogoś, kto nie miał akwarium i przyszedł po poradę - jest dokładnie odwrotnie, nowy szukający rad od razu zyskuje szacunek, bo dowodzi że zależy mu/jej na dobru ryb - a to jest na tym forum najważniejsze. Trzymamy kciuki za Twoje akwarium, podziel się relacją jak już je założysz. Ale z radami poczekaj aż będą sprawdzone - najlepiej kilka lat. 
    • @hilux dobrze. Przepraszam. Czasem trochę mnie ponosi. Chciałem tylko podzielić się wiedzą i sam też się czegoś nauczyć. Malawi to dla mnie coś nowego. Właśnie zakładam swój zbiornik i bardzo chciałem tu dołączyć. I wiedziałem, że każdy będzie się ze mnie śmiać gdy powiem, że jeszcze nie mam akwarium malawi. Ale właśnie je zakładam i będę miał tą obsadę.  Jeszcze raz przepraszam. Będę publikował dalej gdy już będę miał akwarium 
    • Ooooo. Ale ładne. Serio masz mega ładne akwarium👍👍👍 Otoczaki pięknie się komponują w połączeniu z tymi rybami. Sam jeszcze nie mam akwarium malawi Ale właśnie je zakładam i będzie tego samego rozmiaru.
    • Tak się składa, że nie interesuje mnie kariera na tym forum. Dołączyłem tylko i wyłącznie po to żeby uczyć się lub ewentualnie innych. Jestem już kilkuletnim akwarystą I to prawda- nie mam jeszcze malawi. Ale dzięki między innymi waszemu forum nauczyłem się bardzo wiele i oczarowała mnie magia malawi. Mam już plan pełniej obsady do mojego akwarium malawi.  Pierwsze akwarium dostałem gdy miałem 5 lat i mam je do dziś. Obecnie mam w domu 2 zbiorniki i zakładam trzecie czyli moje malawi.
    • Chłopie, nie masz nawet ryb w akwarium a się wymądrzasz? Ręce opadają.  Napij się wody, połóż w cieniu i przemyśl swoją karierę na tym forum, bo póki co idzie w złym kierunku. 
    • @poznerw poście napisałem, że mam już akwarium dlatego, że no akwarium skały już mam i filtr z grzałką I mam już przemyślaną całą obsadę. Mogłem już napisać, że mam to akwarium.  Co do giętkozębów nie mam stu procent pewności jaki to gatunek ale jestem prawie pewien, że to synodontis njassae. Dostanę je od znajomego, który ma akwarium Tanganika I mówi, że te giętkozęby nie pasują mu do biotopu. A skoro tak to najprawdopodobniej są to synodontis njassae. Nawet jeśli to ten drugi z jeziora Tanganika to on też może żyć z pyszczakami. 
  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.