Skocz do zawartości

[112] akwarium do oceny-> komentarze, sugestie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A jesli Tetra Tec Ex 700 jest do akwa 120-200l i 700l/h,a ja mam akwa 126 L, to będzie wystarczająca nadfiltracja??

Opublikowano

Ja polecam Ci do takiego baniaczka(sam mam 126l) Fluvala 204, mam taki filtr i jestem z niego bardzo zadowolony. Da on sobie radę w pojedynkę w takim akwa, krystaliczna woda- tylko będziesz musiał go częściej czyścić, co nie jest dobre dla stabilności biologicznej, dlatego radzę Ci abyś zainwestował jeszcze w filtr wewnętrzny. Wtedy na rurce zasysającej w fluvalu204 możesz sobie zrobić prefiltri i możesz go czyścić tylko raz do roku. Piszesz że nie chcesz zajmować miejsca filtrem wew., dużo to nie da, z filtrem czy bez to i tak mały baniaczek. Z filtrem przynajniej pyski będą miały lepszą wodę.

Opublikowano
Zgadzam się z poprzednikami, jednak jest małe ale:

wypełnienie gąbkowe, pozostaw dla wewnętrznego

Nie mam najlepszych doświadczeń z gąbką w filtrach. Nie wiem, jak u innych, ale u mnie już po tygodniu, wcześniej ciasno wchodzący do filtra kawałek gąbki, robi się przynajmniej o połowe mniejszy. Nie wiem, czy to wina kiepskiej jakości gąbki, czy to normalne zjawisko, ale skutek jest taki, że gąbka dobrze filtruje tylko przez pierwsze kilka dni, a później cały syf przepływa obok wkładu. U mnie o wiele lepiej sprawdza się wata filtracyjna. Nawet jak przez dłuższy czas (2-3 tygodnie) nie czyszczę filtra wewnętrznego, to mimo dość dużego zabrudzenia wata szczelnie wypełnia pojemnik na wkład i nic bokiem się nie przeciśnie.



Czy możesz mateuszt coś więcej napisać o tej wacie filtracyjnej ? Nigdy tego nie używałem, a z tego co piszesz, wydaje się bardzo ciekawe :)

Zauważyłem, że są np. na allegro oferty sprzedaży waty filtracyjnej 250 g. 500g. Czy to ma jakieś znaczenie do jakiego filtra jaka gramatura ? , czy po prostu kupuję to co mi się finansowo opłaca . Czy wkładając taki materiał (nie wiem nawet jak on wygląda) - "upycha się go" w całej komorze , gdzie wcześniej była gąbka ? , czy powinno się stosować jakiś inny zabieg :) Czy wkładając taki materiał filtracyjny do filtra, czyści się go - czy watę się wywala :( , a jeśli tak to jak często i jak ją czyścić (czy w wodzie z akwa - jak gąbkę z filtra-, czy pod kranem...) , bo na jednej z aukcji znalazłem taki opis

...Mocna zabrudzona włóknine mozna prac w pralkach automatycznych nawet z ogolnie dostepnymi proszkami do prania, ktore nie maja wplywu na jej strukture i sklad chemiczny...


...i czy na koniec możesz doradzić jeszcze, jaka wata najlepiej sie sprawdza , pewnie już ich klika przetestowałeś

:wink:

p.s.

nie wiem czy to ważne, ale w miom przypadku, filtr wewnętrzny to Aqua Szut - Senior -1000.

Opublikowano
A jesli Tetra Tec Ex 700 jest do akwa 120-200l i 700l/h,a ja mam akwa 126 L, to będzie wystarczająca nadfiltracja??


Hmm ... szczerze powiem że nie znam tego filtra ale u siebie mam 2 kubełki, eheima 2213 do 250 litrów i fluvala 404 do 400 litrów, razem licząc to filtry do max 650 litrowego zbiornika. Czyli ponad 50 % nadfiltracja. U ciebie tetra mogłaby wystarczyć ale pewność uzyskałbyś montując coś jeszcze większego np Fluvala 305.

Opublikowano
Czy możesz mateuszt coś więcej napisać o tej wacie filtracyjnej ? Nigdy tego nie używałem, a z tego co piszesz, wydaje się bardzo ciekawe

Jest to zwykła wata filtracyjna, zwana też włókniną, czy fizeliną. Jest do dostania w każdym zoologiku, jednak warto przejść się do sklepu ogrodniczego, w którym są artykuły do oczek wodnych- można tam trochę taniej kupić większe opakowania.

Wyglądem przypomina zwykłą watę, włókna sa jednak gróbsze i sztywniejsze. Przed włożeniem do koszyka (zwłaszcza do dużego) warto ją trochę "rozczapierzyć"- podzielić na drobne, rzadkie kawałki i tak upchnąć w filtrze. Nie trzeba stosować żadnych dodatkowych zabiegów.

Co do czyszczenia- ja daje co tydzień nową, a to tylko z oszczędności czasu. Oczywiście można watę czyścić, o użyciu pralki słyszałem, ale opłaca się to tylko w większych ilościach, np. przy czyszczeniu waty z filtrów do oczek wodnych, gdzie do komory wchodzi powiedzmy 50l, użycia proszku jednak bym nie ryzykował :wink: . Przy stosowaniu w filtrach wewnętrznych można bawić się nad kranem, ale wata nie jest droga, więc spokojnie można wymienać ją na świeżą. Zazwyczaj worek 500ml starcza mi na kilkanaście wymian (przy weipro 700, czyli filtrze z dość małym pojemnikiem na wkłady).

Do tej pory używałem wat AquaSzuta i Oaza (oczkowa). Obie nie różnia się praktycznie niczym. Podobny jest jeszcze Filtus, którego zresztą zaopatrujemy w nasze wkłady. Nie miałem jeszcze okazji używać AquaSzuta w paskach. Podejrzewam jednak, że też dużej różnicy nie ma. Generalnie wszystkie są takie same :wink: .

Gramaturą też nie ma się co przejmować. Jak dobrze upchniesz, to obie będą podobnie filtrować :wink: .


Btw Mateuszu wiesz gdzie w Luboniu można dostać troche piasku??

Koło zakładów chemicznych jest żwirownia. W przyszłym tygodniu będę trochę brał, więc będę mógł się podzielić, bo podejrzewam, że nie odważą mi 10 kg :lol: .

Opublikowano

Hehe dzis robiłem zakupy, mam kamienie plexi i reszte, i byłem po piach własnei na ul Chemików:P hehe przyszedlem z wiaderkami(wczesniej dzwoniłem) i sie pytam czy mogę z trzy wiaderka piasku, pani mi wskazała górke, a jak sie spytałem gdzie mam to przyjść zważyć żeby zapłacić to dziwnie na mnie spojrzała:P-> hehe tona kosztuje 10 zł :P

Opublikowano

Widzisz? nie ma co od razu zakladac ze sie piach skads "pozyczy", czasem wlasnie wystarczy ladnie poprosic. A i na przyszlosc juz masz dobre miejsce na branie piachu.

Opublikowano

Właśnie kupiłem włókninę filtracyjną (10 szt) Aqua Szut i oczywiście mam problem :oops: , napisałeś Mateusz :

...Nie miałem jeszcze okazji używać AquaSzuta w paskach...


To pewnie będę miał ... jeszcze większy problem, ale do meritum. W opakowaniu jest faktycznie 10 pasków ok. 50 cm tej włókniny (każdy pasek), wyjąłem jeden, i tak:

-napisałeś, że zwykłą watę filtracyją, przed włożeniem do koszyka

...warto ... trochę "rozczapierzyć"- podzielić na drobne, rzadkie kawałki i tak upchnąć w filtrze...

- w tym przypadku, nie wiem co zrobić, faktycznie można te paski też "rozczapierzyć" (próbowałem) , ale chyba nie o to chodzi, więc o co ? bo kurde nie wiem, otworzyłem opakowanie i patrzę na te paski ... jak "ciele na malowane wrota" :cry:

- w swoim filtrze Aqua Szut - Senior -1000 - mam (od góry) - gąbkę, ceramikę i dwie gąbki "nasadzone" na tzw. "króćce ssawne"


- czy upychać te paski w górnej komorze (gdzie mam gąbkę ) na siłę

- czy owijać te paski na tych "króćcach ssawnych" ... naprawdę nie wiem co z tym fantem zrobić :cry:


p.s.

jak to mówią "nie miała baba kłopotu ... to se ... włókninę kupiła" :wink:


pewnie z tymi paskami, to niezbyt dobry pomysł... tak mi się wydaje :( , ale ... może się mylę :wink:


Jak ktoś jest w stanie mi pomóc - z góry jestem wdzięczny :D

Opublikowano

To jeszcze takie pytanie...

Po co Ci w wewnętrnym ceramika? Jak masz w Szucie gąbkę, to ceramiki wchodzi tam pewnie jeszcze z całe 10 kulek :lol: .


Co do umiejscowienia, na pewno wymieniłbym wspomnianą ceramikę i górną gąbkę. Dolną to już w zależności od jej gęstości. Jeśli jest to drobna gąbka, to też bym ją wymienił, jeśli gruba, to można zostawić- będziesz miał wtedy poukładane wkłady tak, że największe brudy zatrzymają się na pczątku na gąbce, a wszystkie drobiny na wacie.


Skoro wata jest w paskach, to pewnie czemuś to służy :wink: . Poza tym, skoro dopłaciłeś do paskowanej (o ile dobrze pamiętam jest droższa), to już jej nie rozdrabniaj :wink: . Owiń w okół "kroćców" (cokolwiek to jest :) ) lub wciśnik kawałek paska w odpowiednie miejsce i starczy. Z resztą nie ważne jak to zrobisz, ważne, żeby wata szczelnie wypełniała komorę na wkłady :) .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.