Skocz do zawartości

Parametry Wody- Jakie powinny być?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Zakładam akwarium 112 l, piasek, będą tyleki Pseudotropheus Saulosi

Filtr jest nowy zewnętrzny Fluval l, 200l 45 US Gal 780 l / h 206gph

Mam pytanie odnośnie parametrów wody. Jakie powinny one być?

Jakie testy z tych tańszych są najlepsze?


Pozdrawiam, Kuba :)

Opublikowano
Jakie testy z tych tańszych są najlepsze?


Tańsze nie znaczy że są dobre i najlepsze ;) ,tak jak kolega polecam tobie tylko testy kropelkowe JBL(są najdokładniejsze)...Jest tańsza opcja(niż zakup pojedyńczych testów)...Zakup sobie tą walizkę(aktualna dostępna oferta) co podaje w linku

JBL COMBISET TEST PH KH NO2 NO3 NH4+NH3 CO2 (5693516165) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img17.allegroimg.pl/photos/400x300/56/93/51/61/5693516165@@AMEPARAM@@17@@AMEPARAM@@56/93/51/61@@AMEPARAM@@5693516165

...


Pamiętaj że musi na walizce pisać plus NH4+NH3 ,do tego zestawu zakupisz tylko osobny test na ph w przedziale 7.4-9.0 ,bo ten w walizce nie nadaje się do naszego biotopu...No i już będziesz miał wszystko co potrzebne do pomiarów wody :) ,potem tylko zakupujesz tanie uzupełnienia i masz spokój na wieki ;)

https://www.akwarystyczny24.pl/jbl-test-ph-74-90-zastosowanie-malawi-tanganika-sulawesi-p-195.html

Opublikowano

Popieram obu przedmówców w całej rozciągłości :D


Poza tym że kolega Kuba wygląda mi na Anglika lub Irlandczyka:D :D

a tam królują testy API a JBLa na lekarstwo.


A może by tak nakaz wpisania miejscowości wprowadzić - to żadne ujawnianie danych osobowych - a bardzo pomaga przy ocenie kranówy i reszty ustrojstw.

Opublikowano
Popieram obu przedmówców w całej rozciągłości :D


Poza tym że kolega Kuba wygląda mi na Anglika lub Irlandczyka:D :D - to żadne ujawnianie danych osobowych - a bardzo pomaga przy ocenie kranówy i reszty ustrojstw.



Spoko, ja jestem z Polski jak by co ;) ;)

Opublikowano
Adam jak twardość ogólna może być mniejsza od węglanowej?
Jaro nie może ale wsyp dużo sody do akwa a testy pokarzą to co niemożliwe ;).
Opublikowano

albo weż żdziebko wody po zmiękczaczu domowym i pomierz - to się bardzo zdziwisz

KH 17 a GH 3:D zmiękczacz podmienia jony wapnia jonami sodu i masz niemożliwe.

to mierzone GH to nie jest prosta matematyczna suma KH + GH

Opublikowano

Ale kolega podobno pokazał tabelę z parametrami z jeziora. No chyba że tam też mierzy się parametry jak w akwarium i dosypuje się sody ;)

W akwarium mierzymy odczynnikami które mogą pokazać taką bzdurę. Jednak twardość ogólna to suma twardości przemijalnej i trwałej.

Opublikowano
a

to mierzone GH to nie jest prosta matematyczna suma KH + GH




Hmm, chyba pomyliło Ci się to drugie GH z twardością niewęglanową. Bo z równania GH=KH+GH wynikałoby, że KH=0 :P

Niemniej oczywiście GH to jest prosta matematyczna suma tw. węglanowa =+ tw. niewęglanowa. Jednak test na KH mierzy zasadowość, a nie twardość węglanową, stąd może nam z testów wyjść na pierwszy rzut oka błędny wynik. Wynika to z faktu, że twardość węglanowa to ten bufor, który jest związany z jonami magnezu i wapnia, a test mierzy w uproszczeniu całą zdolność buforową. I dopiero ją przelicza na wapń i magnez. I dobrze, że tak mierzy, bo właśnie zasadowość bardziej nam się w akwarystyce przydaje niż przydałaby się twardość węglanowa.


Co do testów. Kuba_Akwarium, nie ma co pakować kasy w JBL-a, który wydoi z Ciebie na każdy z testów (KH, GH, pH) pod 20zł. pH oraz GH+KH (tak - 2 testy w cenie jednego) zooleka będziesz miał za połowę tamtej ceny. To są tak proste testy, że nie ma tu czego spaprać i spokojnie można korzystać z tańszych. Twardość zooleka jest wiarygodna, patrząc na pomiary, które robiłem przy mieszaniu wód - wyniki były zgodne z obliczeniami. Natomiast pH zooleka regularnie zawyża o 0,15 (w przedziale, który będzie Cię interesował). To mniej niż wynosi jego dokładność, a dodatkowym plusem jest fakt, że teraz to wiesz :)

Nie mówię, że JBL wskazuje gorzej, ale sam bym go już nigdy nie kupił z trzech powodów:

-wspomniana wyżej cena

-moim zdaniem kiepskie przejścia między barwami - dla mnie mało wyraźne, w zooleku są o niebo łatwiejsze do wykrycia

-konstrukcja testów, powodująca że nawet minimalnie przekroczenie daty ważności czyni testy całkowicie bezużytecznymi - pokazują głupoty; nie podoba mi się takie podejście do konsumenta


Oczywiście to dotyczy wymienionych testów, bo niech ręka Boska broni kupować zoolekowskich testów na NO3 czy PO4 :twisted:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.