Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rzeczywiście jestem niepoprawnym optymistą.

Jakieś pozytywne aspekty - widzę nawet w sobie.

Pozdro!:)


Zapraszam do udziału w wątku.


Spiochu - nie strasz już nikogo więzieniem:D

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Mimo braku chęci do cenzurowania czegokolwiek ( czego nie widzę rownież w poście kolegi Sebastiana ☺), uznam, że ujęcie krótkie acz dosadne w pełni odzwierciedla również moje zdanie na ten temat. 23 cm bardzo agresywny drapieżnik to totalne nieporozumienie. Kilka miesięcy u non-mbuna to nawet nie gra wstępna ☺. Nawet jako liberał lokalowy nawet jednogatunkowo nie zaryzykował bym w takim akwarium predatora ... jakiegokolwiek. Nawet gdyby nie pozabijał innych ryb ( z braku czasu ☺ ) to zapewne zabił by się o szybę w trakcie realizacji pasjonującego zajęcia jakim jest dla niego polowanie na te ryby ☺.

Opublikowano
Spiochu - nie strasz już nikogo więzieniem:D

Tom, ja Cię bardzo lubię za Twój sposób pisania, ale chyba nie zrozumiałeś przykładu ;) Ja nikogo nie straszę, to było tylko dosadne porównanie ;)

Inaczej. 4 osobowa rodzina może mieszkać w mieszkaniu 64 m2 a może również w mieszkaniu 11 m2. Wierz mi, w tym większym będzie czuła się lepiej. I teraz piszę z własnego doświadczenia. Zadowolony? :)


Wysłane z telefonu

Opublikowano
Z powodzeniem trzymałem non-mbune w akwa 120 cm długie. Wiele gatunków aulonek, copadio, nawet zdarzyło mi się kilka miesięcy, że zamieszkał w takim akwa terminator tj. compressiceps.

:D

Koledzy, nie jestem adwokatem, ale chciałem nieśmiało zauważyć, że z powyższego tekstu nie można wywieść jednoznacznego wniosku: o przebywaniu "wielu gatunków aulonek, capadio" i "terminatora" w jednym czasie w przywołanym "akwa 120cm". Brak też informacji o wieku ryb. Ale to tylko na marginesie.

-- dołączony post:

Spiochu - jestem bardzo zadowolony, bo metrażowo też mi się poprawiło.:)

Zastanawiam się nad stopniem zadowolenia posiadaczy akwariów ponad 2 metrowych - chyba nie mieszkają w 11 m2 ?

Opublikowano

Jeśli się wczytasz w post nie objętego Twoją adwokaturą, kolegi od terminatora to pisze on wyraźnie o nim w kontekście wspomnianego czasookresu. Compressiceps był tam wg słów autora kilka miesięcy.

Opublikowano
nawet zdarzyło mi się kilka miesięcy, że zamieszkał w takim akwa terminator ;-) tj. compressiceps.
no to tak aby ułatwić ta ocenę ... cytacik ☺
Opublikowano

Z góry przepraszam autora tematu za wypowiadanie się, nie posiadając doświadczenia w hodowli Non-Mbuny w takim akwarium, a nawet Non-Mbuny w ogóle. Czytając jednak tu i ówdzie opisy ryb, wydaje mi się, że akwarium o jakim mowa w tym temacie jest trochę jak kotnik dla takiego predatora i na pewno nie wsadziłbym takiej ryby do takiego zbiornika na kilka miesięcy. Nie za bardzo umiem sobie wyobrazić jakie obserwacje z tego wyszły, może poza takimi, że szybko trzeba było szukać dla tej ryby większego zbiornika...

Opublikowano

Nawet jednogatunkowe umieszczenie compressiceps w 120 cm to nieporozumienie a umieszczenie jednej ryby to imitacja akwarystyki ☺.


Do pozostałej wypowiedzi na razie się nie odnosiłem. Bo nie mam danych. Przypominam, że compressiceps to non-mbuna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.