Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Jak z zalewaniem pompy przy takim rozwiązaniu?
Zalewasz raz np. przez puszczenie kranówy wężem przez układ (ciśnienie w kranie poradzi sobie z tym bez problemu).

Zasys na bocznej ścinie nie załatwi moim zdaniem zebrania syfa z dna na zbiorniku 360cm. Stąd pomysł na puszczenie rury wzdłuż tylnej ściany z kilkoma wlotami.
Nieczystości zepchną ci do wlotów cyrkulatory. Aby zasys na takiej długości miał sensowne ciśnienie musiałbyś użyć naprawdę mocnej pompy.
Opublikowano
Nieczystości zepchną ci do wlotów cyrkulatory. Aby zasys na takiej długości miał sensowne ciśnienie musiałbyś użyć naprawdę mocnej pompy.


Czyli Grundfoss 25-60 nie poradzi?

Opublikowano

Wydaje mi się że będzie za słaby jak zasys dasz na długości 3,60 zwłaszcza że ciężko będzie tak ustawić cyrkulację aby kręciła wodą w poprzek akwa. IMHO dużo łatwiej zrobić to na długości zwłaszcza że komin chyba będzie na bocznej szybie?

Opublikowano
Wydaje mi się że będzie za słaby jak zasys dasz na długości 3,60 zwłaszcza że ciężko będzie tak ustawić cyrkulację aby kręciła wodą w poprzek akwa. IMHO dużo łatwiej zrobić to na długości zwłaszcza że komin chyba będzie na bocznej szybie?


Zbiornik będzie stał na ścianie od okna do mojego biurka.

Od okna zostaje miejsce akurat na komin + jakaś niewielka przestrzeń manewrowa przy zaworach.

Czyli "widokowe będą front i ściana boczna od strony mojego biurka.


Komin zrobię węższy niż ściana boczna i wtedy między kominem, a ścianą pokoju mogę puścić rury od narurowca - zasys i powrót.

Wtedy będzie dmuchało po ścianach bocznych wzdłuż zbiornika i wracało środkiem pod sumpa.

W obecnym zbiorniku tak się właśnie dzieje i większość syfa osiada na dnie pod kominem.

Zasys mógłby wtedy być na ściance bocznej pod kominem, tak jak pisałeś. Nie będzie zbyt widoczny, tym bardziej, że tamten koniec zbiornika planuję obsadzićy roślinami.

Opublikowano
Komin zrobię węższy niż ściana boczna i wtedy między kominem, a ścianą pokoju mogę puścić rury od narurowca - zasys i powrót. Wtedy będzie dmuchało po ścianach bocznych wzdłuż zbiornika i wracało środkiem pod sumpa. W obecnym zbiorniku tak się właśnie dzieje i większość syfa osiada na dnie pod kominem. Zasys mógłby wtedy być na ściance bocznej pod kominem, tak jak pisałeś. Nie będzie zbyt widoczny, tym bardziej, że tamten koniec zbiornika planuję obsadzićy roślinami.

Wydaje się to sensownym rozwiązaniem.

Opublikowano
Wydaje się to sensownym rozwiązaniem.

OK, no to w zasadzie podstawowe założenia już są.

Teraz tylko pozostało żonę poinformować, a cała reszta to juz pikuś :)

Opublikowano

Też uważam, ze będzie to OK. Wiesz to trudne zadanie ( żona ) ale skoro olobolo przekonał swoją aby ze 112 litrów zrobiło się 1120 litrów to u ciebie to bułka z masłem :).

Opublikowano
Też uważam, ze będzie to OK. Wiesz to trudne zadanie ( żona ) ale skoro olobolo przekonał swoją aby ze 112 litrów zrobiło się 1120 litrów to u ciebie to bułka z masłem :).


To się dopiero okaże, ale jestem dobrej myśli (a pozatym uparty).


Teraz sobie to wszystko muszę narysować ale ogólna koncepcja już jest.


Jeszcze mam lekki zamęt z automatyczną podmianą.

Dolewka jest w miarę oczywista - redukcja ciśnienia, elektrozawór żeby obcinał jak nie ma prądu i kropelki do sumpa.


Ale co z odpływem?

Gdzie odbierać nadmiar i gdzie go wyłapywać?

Opublikowano

Ja nie mam elektrozaworu. Mam bardzo prosta konstrukcje. Woda kropkuje wężykiem do sumpa przez zaworek używany przy filtrze RO. Bardzo precyzyjne i niezawodne maleństwo. Pomysł snocho, który się mega sprawdził no i w ściance sumpa przelew do kanaliz odwiert, przejściówka rurka ). Teraz bym wiercił jednak 2 dziury. Bo ta co wywierciłem jest za wysoko. Lepiej mieć 2. Gdyby był nagły znaczny zrzut wody.

Opublikowano
Ja nie mam elektrozaworu. Mam bardzo prosta konstrukcje. Woda kropkuje wężykiem do sumpa przez zaworek używany przy filtrze RO. Bardzo precyzyjne i niezawodne maleństwo. Pomysł snocho, który się mega sprawdził no i w ściance sumpa przelew do kanaliz odwiert, przejściówka rurka ). Teraz bym wiercił jednak 2 dziury. Bo ta co wywierciłem jest za wysoko. Lepiej mieć 2. Gdyby był nagły znaczny zrzut wody.


Dokadnie o takim zaworku myślałem, ale elektrozawór można w sumie dodać jako extra zabezpieczenie.

Tylko u mnie odpływem awaryjnym będzie cienka rurka taka jak do podłogówki więc wydajność odpływu żadna..

W zasadzie woda powinna polecieć grawitacyjnie ale pewnie będę musiał na wszelki wypadek przeznaczyć osobną komorę w sumpie na komorę przelewową i dać odpływ na samym dole.

W ten sposób przy nagłym wzroście poziomu wody w sumpie będę zabezpieczony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.