Skocz do zawartości

Zmiana towarzystwa, czyli jak poradzi sobie Rdzawy na troszkę innej diecie.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tydzień temu do moich Yellow i Sprengerae dołączyło 5 sztuk Cynotilapia Hara, wcześniej pływały u mnie Pseudotropheus Cyaneorhabdos Maingano, ale przy okazji redukcji obsady je oddałem bo dominujący samiec strasznie szalał wprowadzając niepokój w akwarium... Zmianę oceniam jako bardzo pozytywną ;) ale nie nie o tym chciałem... Ze względu na Maingano, karmiłem ryby w proporcjach 60 do 40 na rzecz karm mięsnych (na 12 karmień w tygodniu 7x pokarmy mięsne, 5x roślinne), teraz myślałem o tym żeby karmić z większą przewagą mięsnych (2-3 razy w tygodniu spirulina, może na zmianę z jakąś karmą roślinną, a reszta pokarmy mięsne), tylko nasuwa mi się pytanie, czy Rdzawe na tym nie ucierpią?

Opublikowano

Obserwując ryby codziennie widzisz co się z nimi dzieje.

Jeżeli się otłuszczają, zmieniasz dietę lub stosujesz głodówkę.

Jeżeli się zapadają " odkręcasz jedzenie".

Prawidłowo karmione ryby potrafią wytrzymać nawet kilkunastodniową głodówkę bez uszczerbku dla zdrowia.

Nie wszystko, a tym bardziej jedzonko, musi być do końca zaszufladkowane.

Odnieś to np. do nas samych:

poniedziałek - schabowy, wtorek - mielony, środa - pierogi, itd.

Po trzech tygodniach masz dość.

Ważne - żeby było jak najbardziej urozmaicone.

Masz teraz bardzo elastyczną obsadę, która poradzi sobie z bardzo szerokim zakresem zaproponowanej im diety.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Rdzawe w moim zbiorniku bardzo dobrze znosiły dietę z dużą przewagą "mięska". Na początku miałem je również z roślinożercami i również nie było żadnych skutków ubocznych. Obserwując je przez około 2 lata mogę śmiało stwierdzić, że bardziej im służyła dieta z przewagą mięska i dlatego uważam, że są idealnymi kompanami do Yellowków i Hary.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Obserwując ryby codziennie widzisz co się z nimi dzieje.

Jeżeli się otłuszczają, zmieniasz dietę lub stosujesz głodówkę.

Jeżeli się zapadają " odkręcasz jedzenie".

Prawidłowo karmione ryby potrafią wytrzymać nawet kilkunastodniową głodówkę bez uszczerbku dla zdrowia.

Nie wszystko, a tym bardziej jedzonko, musi być do końca zaszufladkowane.

Odnieś to np. do nas samych:

poniedziałek - schabowy, wtorek - mielony, środa - pierogi, itd.

Po trzech tygodniach masz dość.

Ważne - żeby było jak najbardziej urozmaicone.

Masz teraz bardzo elastyczną obsadę, która poradzi sobie z bardzo szerokim zakresem zaproponowanej im diety.



Demasoni, nie szufladkuję i obserwuję ;) Wychodzi na to, że moim jest dobrze, bo wyjechałem na tydzień, a jak wróciłem, ryby wyglądały jak w zwykły "pokarmowy" dzień :) chciałem tylko uniknąć sytuacji, w której musiałbym coś odkręcać bo i po co, jak można dobrze od razu ;) mam dużo pokarmów i karmię nimi na zmianę żeby ryby miały urozmaicone menu, ale przy tym chciałbym, żeby rozwijały się jak najbardziej prawidłowo (czyt. nie chciałbym karmić zbyt dużą dawką roślinną Hary i Yellow - wiem, że są elastyczne, ale gdzieś czytałem, odnośnie Yellow, że dużo lepiej rozwijają się, kiedy mają jednak więcej "mięska").

Dzięki Panowie, od razu jestem spokojniejszy ;)

Opublikowano
... mam dużo pokarmów i karmię nimi na zmianę żeby ryby miały urozmaicone menu, ale przy tym chciałbym, żeby rozwijały się jak najbardziej prawidłowo... .


To jest jedna z głównych dróg do sukcesu w akwarystyce.


... gdzieś czytałem, odnośnie Yellow, że dużo lepiej rozwijają się, kiedy mają jednak więcej "mięska").

Dzięki Panowie, od razu jestem spokojniejszy ;)



Yellowek - faktem jest - uwielbia mięsko, ale przy tym ma niezwykłe możliwości adaptacyjne i nawet miesiąc czy trzy potrafi utrzymywać wzorową kondycję na przewadze roślinnego ( Jbl - Spirulina Premium i Tropical Spirulina Superforte 36%.

Nie rzutuje to nawet na zachowanie,kolory,regularność rozrodczą oraz liczebność i jakość narybku ( dorosłe ryby - SNZ ).


Natomiast u rdzawych, kiedy dostawały ok 60-70 % mięsnego, zauważyłem tendencję do otłuszczania.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.