greghor Opublikowano 9 Lipca 2008 #21 Opublikowano 9 Lipca 2008 Z moich obserwacji wynika że niekoniecznie np ja miałem wysokie stężenie No3 - 40 ppm a niskie PO4 w momencie wystąpienia sinic Swego czasu Makok podał link do bardzo ciekawej dyskusji na temat sinic na innym forum. http://www.gsa.org.pl/forum/viewtopic.php?t=87 Szczególnie Twojej uwadze polecam tabelkę gdzie wyszczególniono przy jakich stężeniach fosforanów i azotanów, a właściwie stosunku tych stężeń pojawiają się sinice i zielenice.
labeo1 Opublikowano 9 Lipca 2008 #22 Opublikowano 9 Lipca 2008 Już to wcześniej przeglądałem i uwierz mi że gdyby to było takie proste to większość rośliniarzy nie miała by problemów z tymi glonami. Oczywiście utrzymanie optimum wg tej tabelki bardzo pomaga i do minimum ogranicza wystąpienie tych glonów ale moim zdaniem gdy doc przekroczy pewne wartości i tak wysyp sinic stanie się faktem.
romekjagoda Opublikowano 27 Sierpnia 2008 #23 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Dla odświeżenia wątku o pragnieniu glonów Być może warto u nas ożywić tą dyskusję, bo nie wiem czy wszyscy (ktokolwiek?) z tych co tak ćwiczą cierpliwość i czekają się doczekało glonów. Poniżej wklejam linke do wątku i dyskusji, którą rozpocząłem na forum 'u źródła' czyli na forum holenderskim. Proponuję, aby tą dyskusję kontyuować albo tu, albo tam, niemniej wnioski myślę przysłużyłyby się wszystkim glono-fanom. http://www.holenderskie.pl/forum/viewto ... 507#112507 Jak ktoś ma jakieś swoje spostrzeżenia to prosze się dzielić tu z nami! Pozdrawiam
romekjagoda Opublikowano 27 Sierpnia 2008 #24 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 Jak widzę chcący przestali chcieć, albo wszystkim rosną piękne zielone dywany (chuelera tylko nie mnie ) Aby jednak zachęcić do dyskusji na temat stymulacji glonów dorzucę, że wczoraj rozpocząłem eksperyment dodająć Ferrocell (czyli nawóz z chelatami żelaza). Zobaczymy, czy to żelazo było brakującym elementem, ale przypuszczam że tak, bo Valisneria dostała po tyg. od wsadzenia żółtawych liści, co jest objawem właśnie niedoborów żelaza. Jeśli żelazo nie podziała, to potem już tylko fosforany i moje pomysły się kończą... Ogólnie prawodopodobnie nic z tego nie wyjdzie, bo wzrostem glonów kieruje tak wiele czynników, że trudno to ogarnąć. Niemniej jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia albo zaobserwował u siebie jakiś czynnik który stymulował wzrost glonów to proszę się meldować.
czester_ Opublikowano 27 Sierpnia 2008 #25 Opublikowano 27 Sierpnia 2008 U mnie zaczęły rosnąć pędzelkowate z 2 miesiące temu. Obecnie ich nie ma:P Nic narazie nie mówie bo jestem w fazie testów ale zasługą w moim przypadku była chyba symfonia złota. Póki dodawałem glony rosły na potęge... ale narazie póki się nie upewnie cii;)
romekjagoda Opublikowano 11 Września 2008 #26 Opublikowano 11 Września 2008 Informuje wszem i wobec, że stymulacja nawozem Dennerle V30 i żelazem nie dała nic Jasna kurka wodna! Obecnie uderzam w kierunku przedawkowania żelaza jak polecono mi na forum holenderskim.
czester_ Opublikowano 11 Września 2008 #27 Opublikowano 11 Września 2008 Informuje wszem i wobec, że stymulacja nawozem Dennerle V30 i żelazem nie dała nic Jasna kurka wodna! Obecnie uderzam w kierunku przedawkowania żelaza jak polecono mi na forum holenderskim. viewtopic.php?f=20&t=90&start=15 Czytałeś? Spróbuj odszczepić od kogoś troche glona i nawozić symfonią. Sprawdzilibyśmy wtedy czy to tylko u mnie czy da się wszędzie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się