Skocz do zawartości

nawozy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Z moich obserwacji wynika że niekoniecznie np ja miałem wysokie stężenie No3 - 40 ppm a niskie PO4 w momencie wystąpienia sinic


Swego czasu Makok podał link do bardzo ciekawej dyskusji na temat sinic na innym forum. http://www.gsa.org.pl/forum/viewtopic.php?t=87 Szczególnie Twojej uwadze polecam tabelkę gdzie wyszczególniono przy jakich stężeniach fosforanów i azotanów, a właściwie stosunku tych stężeń pojawiają się sinice i zielenice.

Opublikowano

Już to wcześniej przeglądałem i uwierz mi że gdyby to było takie proste to większość rośliniarzy nie miała by problemów z tymi glonami. Oczywiście utrzymanie optimum wg tej tabelki bardzo pomaga i do minimum ogranicza wystąpienie tych glonów ale moim zdaniem gdy doc przekroczy pewne wartości i tak wysyp sinic stanie się faktem.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Dla odświeżenia wątku o pragnieniu glonów :)


Być może warto u nas ożywić tą dyskusję, bo nie wiem czy wszyscy (ktokolwiek?) z tych co tak ćwiczą cierpliwość i czekają się doczekało glonów. Poniżej wklejam linke do wątku i dyskusji, którą rozpocząłem na forum 'u źródła' czyli na forum holenderskim. Proponuję, aby tą dyskusję kontyuować albo tu, albo tam, niemniej wnioski myślę przysłużyłyby się wszystkim glono-fanom.


http://www.holenderskie.pl/forum/viewto ... 507#112507


Jak ktoś ma jakieś swoje spostrzeżenia to prosze się dzielić tu z nami! ;)


Pozdrawiam

Opublikowano

Jak widzę chcący przestali chcieć, albo wszystkim rosną piękne zielone dywany :D (chuelera tylko nie mnie :evil:)


Aby jednak zachęcić do dyskusji na temat stymulacji glonów dorzucę, że wczoraj rozpocząłem eksperyment dodająć Ferrocell (czyli nawóz z chelatami żelaza). Zobaczymy, czy to żelazo było brakującym elementem, ale przypuszczam że tak, bo Valisneria dostała po tyg. od wsadzenia żółtawych liści, co jest objawem właśnie niedoborów żelaza. Jeśli żelazo nie podziała, to potem już tylko fosforany i moje pomysły się kończą...


Ogólnie prawodopodobnie nic z tego nie wyjdzie, bo wzrostem glonów kieruje tak wiele czynników, że trudno to ogarnąć. Niemniej jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia albo zaobserwował u siebie jakiś czynnik który stymulował wzrost glonów to proszę się meldować.

Opublikowano

U mnie zaczęły rosnąć pędzelkowate z 2 miesiące temu. Obecnie ich nie ma:P Nic narazie nie mówie bo jestem w fazie testów ale zasługą w moim przypadku była chyba symfonia złota. Póki dodawałem glony rosły na potęge... ale narazie póki się nie upewnie cii;)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Informuje wszem i wobec, że stymulacja nawozem Dennerle V30 i żelazem nie dała nic :( Jasna kurka wodna! Obecnie uderzam w kierunku przedawkowania żelaza jak polecono mi na forum holenderskim.

Opublikowano
Informuje wszem i wobec, że stymulacja nawozem Dennerle V30 i żelazem nie dała nic :( Jasna kurka wodna! Obecnie uderzam w kierunku przedawkowania żelaza jak polecono mi na forum holenderskim.


viewtopic.php?f=20&t=90&start=15


Czytałeś? Spróbuj odszczepić od kogoś troche glona i nawozić symfonią. Sprawdzilibyśmy wtedy czy to tylko u mnie czy da się wszędzie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.