Jump to content

obsada do 100x40x45


PawelP
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich bardzo serdecznie, to mój pierwszy post na tym forum


Po przeczytaniu książki "Malawi piękno i pasja" oraz kilku stron internetowych

moje wyobrażenie odnośnie ilości gatunków w moim przyszłym akwarium było bardziej optymistyczne , niż po przeglądnięciu forum :D . Z tego co się zdążyłem zorientować maksymalnie mógłbym hodować dwa gatunki. W związku z tym mam pytanie które z podanych gatunków mógłbym połączyć:


Maylandia estherae red-blue

labidochromis caeruleus

Iodotropheus sprengerae

Pseudotropheus saulosi


Czy mogło by być połączenie Maylandia estherae red-blue (1+3) + labidochromis caeruleus (1+3) ?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Tu między nami są czasem bardzo rozbierzne zdania bo o ile ja i paru klubowiczów nie wyobraża sobie 2 gatunków w 100cm szerokości są także osoby które dopuszczają taką możliwość. Osobiście wolę jeden gatunek w większej liczbie. Dwa gatunki nawet spokojne mogą (lecz nie muszą) nie zgrać się w takim akwarium. Dwoje moich znajomych którzy przerabiali taką opcję z yellow i rdzawymi musiało pożegnać się z jednym gatunkiem.

Jakoś przynajmniej mi lepiej ogląda się zachowanie jednego gatunku niż 2 na tak małej powierzchni i w małych haremach. Raczej nie ma co w takim wypadku myśleć o więcej niż 1 samcu z danego gatunku, ponadto przynajmniej zaobserwowałem, że o ile w takim akwarium 1 gatunek żyje w miarę spokojnie, a samce przynajmniej 2 są pięknie wybarwione to przy dwóch gatunkach często bywa tak, że jeden samiec obejmie rewir na środku i skutecznie odgania reszte na boki co owocuje tym, że u obu kolegów akwarium było w pewnym sensie "puste". Prawda jest jednak taka że wszystko zależy od ryby i zarówno w 100cm jak i 150cm może wystąpićpodobny przypadek.

Oczywiście rozwiązanie dwóch gatunków barbarzyństwem nie jest lecz wg. mnie 100cm to jeszcze za ciut za mało. Jest przynajmniej kilka podobnych wątków na tym forum. Jeśli interesuje Cię co możesz i co warto trzymać w takim akwarium zapraszam do opcji "szukaj -> akwarium 100cm (200l)" lub cos w tym guście.


tu pare linków co nie zwalnia od szukania;P

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1399

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1449

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się całkowicie z Czesterem. Na upartego można umieścić dwa gatunki, ale zdecydowanie ciekawszym rozwiązaniem jest jeden. Sam osobiście przerabiałem różne rozwiązania związane z obsadą. Na początku jak człowiek zakłada akwa to by chciał jak najwięcej gatunków aby było różnorodnie i kolorowo. Każda wizyta w sklepie wiąże się z chęcią kupienia kolejnych ryb (z czasem staje sie to ,,nałogiem"). Po pewnym czasie okazuje się, że mamy dużo gatunków, ale akwa jest przerybione na maxa i z czegos musimy zrezygnować - tylko pytanie, które ryby odłowić - wszystkie są takie ładne.

W takim akwarium zdecydowanie polecam 1 gatunek. Ja po wielu błędach i eksperymentach postawiłem na saulosi kupując stado 7 +13. Ryby mają około 1 roku i czują się świetnie. Koledzy krytykowali mnie na forum, że za dużo samców itd. W tej chwili mam wybarwionych 5 samców. W zbiorniku nie zaobserwowałem agresji (oczywiście jakieś potyczki muszą sie toczyć). Jak będzie za rok ? Nie wiem. Może faktycznie niektóre słabsze samce zostaną zabite przez silniejsze i stado się zmniejszy - zobaczymy.

Link to comment
Share on other sites

harisimi

Cyrrus07 rzuć w galerii fotkę z Twoimi 5 wybarwionymi samcami saulosi ... nie żebym ci nie wierzył ale bardzo pragnę to zobaczyć.

Link to comment
Share on other sites

Zabiliście mi gwoździa z tym jednym gatunkem :D


Dawno temu miałem akwarium i po kilku latach hodowałem tylko jeden gatunek


Przeczytałem większość postów na forum i myślę, że wybiorę układ


L. careuleus + I. sprengerae (1+3),(1+3)


Czy ewentualnie Pseudotropheus acei zamiast I. sprengerae mógłby być? Z tego co przeczytałem rośnie dosyć duży


Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

harismi - jest fotka mojego akwa w galerii z 19 września - może nie jest to super zdjęcie, ale widać część wybarwionych samców - próbowałem zrobić lepsze , ale nie da rady aby się wszystkie wybarwione samce ustawiły do fotografii :D

Zapeniam, że 5 samców nabrało pełnych kolorów. W galerii ,,ryby" jest też zdjęcie jednego z samców - pozotałe cztery też tak wyglądają. Inne dwa są nieco mniejsze i bledsze. Zepewniam też, że ryby żyją jak na razie w zupełnej harmonii. Jak juz kiedyś pisałem, przy okazji innego tematu - planując obsadę kierowałem się radami pana Romana Pawlaka od którego kupowałem ryby - pokolenie F1

Link to comment
Share on other sites

PawelP, nie możesz trzymać w swoim akwa Acei. Twoj zbiornik jest dla nich za mały.. Ja proponowałbym którys z podanych przez Ciebie gatunków, oczywiście jeden, nie dwa. Aha, dla Red Blue chyba też masz za małe akwa, tzn ja bym ich nie dał do takiego zbiornika. A jak czester wyżej napisał, na forum jest pewna rozbieżność zdań :D

Link to comment
Share on other sites

harisimi

Cyrrus07 własnie sie tego spodziewałem. Masz jak najbardziej 5 wybarwionych samców ale nie wybarwionych w równym stopniu. W porywach widzę tam 3 samce wybarwione w pełni 2 są blade. Tak własnie wyglądało w większości zbiorników jednogatunkowych które oglądałem. W pełni wybarwione saulosi jest cięzko utrzymac nawet w jednogatunkowym baniaku. Jest tam pewnego rodzaju gradacja wybarwienia i tymczasowość. Oczywiście jest to normalne i mnie akurat zniechęca do jednogatunkowości, gdyż ta tymczasowość występuje zarówno w skali krótko i długoterminowej, może wystąpić taka sytuacja, że jeszcze trzeci samiec straci ubarwienie a ryby rosną stają sie silniejsze i sprawy sie komplikują. Dlatego wolę mieć 2 samce i inne z innych gatunków. Ale jeden woli blondynki a drugi brunetki ... tak to już jest ;).


Poszperałem i znalazłem bośmy sie już o to spierali http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.p ... highlight= miałeś mieć 7 samców ;) już masz 5 a niewiele czasu minęło typuje ze te 5 może ci zostać ale tylko 2-3 wybarwione maksymalnie.

Link to comment
Share on other sites

harisimi - żle mnie zrozumiałeś. W poprzednim poście pisałem : Zapeniam, że 5 samców nabrało pełnych kolorów. W galerii ,,ryby" jest też zdjęcie jednego z samców - pozotałe cztery też tak wyglądają. Inne dwa są nieco mniejsze i bledsze


Faktycznie wybarwionych samców jest 5 - ale oprócz nich sa jeszcze dwa niewybarwiony - sa mniejsze i lekko niebieskie. Czyli razem jest ich 7.


Prawda jest taka, że jest to jeszcze młode stado i w przyszłości może się jeszcze wiele zmienić. Słabsze osobniki moga zostac zabite albo żyć sobie na marginesie stada. Nie jestem przeciwnikiem akwarium wielogatunkowego, tylko sądzę, że akwa 240 l jest za małe dla kilku gatunków. Jakiś czas temu chciałem dokupić kilka sztuk Labidochromis Perlmutt , ale widząc wybarwiających się kilka samców saulosi zrezygnowałem. Może za jakiś czas jak stado mi się zminiejszy na drodze naturalnej selekcji pomuśle nad drugim gatunkiem. Nie piszę, że nie masz racji - w końcu masz większe doświadczenie (pamiętam naszą poprzednią polemikę na formu), tylka sądzę, że dopóki taki układ mie się sprawdza w akwa to na razie nie będę nic zmieniał. Dlatego polecam jeden gatunek, poniewaz na razie u mnie wszystko jest ok.

Link to comment
Share on other sites

harisimi

Oglądałem Twoje zdjęcia na różne sposoby ale 5 samców w pełnych barwach tam nie widziałem ;). Być może inne sa definicje naszych pełnych barw albo ryby się pochowały. Nie jestem przeciwnikiem akwarium jednogatunkowego ale wydają mi sie za mało zróżnicowane. Nie wydaje mi sie za małe na 2 - 3 gatunki akwarium 240 litrowe. Gdyż większym problemem była i jest agresja wewnątrzgatunkowa niż zewnętrzna. Przykładowo w maleńkim akwa 112 litrowym utrzymanie 2 maksymalnie wybarwinych samców jest trudne a utrzymanie samca saulosi i samca sprengerae w pełni pięknych już ma wielkie sznse na powodzenie. Poza tym twój baniak jest bardzo młody i fajnie będzie jeśli zostaną ci np 3 maksymalnie wybarwione samce w swoich rewirach a dodatkowo nawet 4 blade. Jednogatunkowe liczne stado nie jest jednak panaceum na problemy z agresją i to jeszcze jest najprawdopodobniej przed tobą. Wierz mi że 10-12 cm pełnowymiarowe samce saulosi mają wielkie problemy żeby w 150 cm zbiorniku ustalić 2 niezależne rewiry. Nie do końca jestem wiec przekonany że ty będziesz miał takich rewirów 3 w 120 cm. Oczywiście masz na to szanse bo ja mam zbiornik wielogatunkowy i poza 2 saulosi rewiry mają jeszcze samce innych gatunków. Jednakże w przypadku gdyby ci sie udało, to zamiast 4 bladziaków i kilku nadmiarowych samic wolałbym inny gatunek, skoro cię nie rażą bladziaki i podobają samice to OK twoje akwa twoje ryby. Poza tym twoje akwa jest jednak przerybione i lekko ociera sie o dworzec kolejowy a więc i temperament ryb jest lekko przytłumiony. Irytuje mnie jednak to, że zwolennicy jednogatunkowości rysują wizje bliskości naturze, braku agresji itp. To nie tak, agresja zewnątrzgatunkowa jest relatywnie mniejsza niż wewnętrzna, rozbicie agresji na kilka samców nie działa jak automat, nasze akwaria są bardzo małe i wielkie stado nie ma przestrzeni do tego aby było zbliżone w zachowaniu wielkiego stada w jeziorze. Piękno samców saulosi jest warte próby wielosamcowości ale czy się uda wcale nie zależy od jedno czy wielogatunkowości ale od temperamentu ryb i zwykłego szczęścia ... do tego jest obarczone czasowością a czas nie działa na korzyść akwarysty bo ryby rosną stają sie silniejsze i bardziej zaborcze. Myśle ze stadko 30 saulosi wymagało by już zbiornika którego litraż powinien być 4 a nie 3 cyfrowy wtedy można liczyć na namiastkę natury. Jak tak sobie siedze i patrzę w oczy moich kochanych pasiastych bandytów to sądze że 3 samce być może jeszcze by sie w jednogatunkowcu utrzymały gdyż rewirów nie zajmowały inne ryby pozostałe byłyby albo blade i nieatrakcyjne albo by ich nie było a tak mam 2 saulosi pięknego dominanta socolofi, cudownego yellow fantastycznego maingano i bajecznego aulonka i w życiu nie zamieniłbym ich na te 3 saulosi :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Pikczer
      Chciałem nieco zaktualizować temat. Dzisiaj zajrzałem do kubełków tych wyżej opisanych.  Kubełek po FX6 otworzyłem dzisiaj. Minął dokładnie 1 rok i 1 dzień. A drugi kubełek po fx4 był nieotwierany 14 i pół miesiąca. Gąbki oczywiście były na tyle zabrudzone ,że bym się nimi nie umył Ale nie było horroru. Wypłukane świeżą wodą z ustrojstwa. Natomiast wszystkie ceramiki itp wynalazki za bardzo nie były brudne i ani jednego elementu nie starałem się czyścić. Zostawiłem takie jakie były.  Jeśli kogoś to interesuje to ponad 2 lata  używam JBL BionitratEx i kulki miały teoretycznie znikać ale nic się z nimi nie dzieje. Miały być otoczone glutem z bakterii a tu dość czysto jest. Wcześniej gdy były w innym mniej udziwnionym filtrze to też się z nimi nic nie działo. Po prostu są, jakby były z plastiku.  Pozostałe wkłady opisane wyżej też mają się dobrze. Powinny się teoretycznie zużywać, znikać itd a tu po ponad 2 latach nie ma potrzeby ich ruszać.  Producenci piszą, że wkłady ulegają zużyciu bo są pożywką dla bakterii itd Może jakieś podróbki mam?  Jeśli ktoś te wypociny przeczyta to proszę mnie oświecić. Może ogólnie powstała odpowiednia kolonia bakterii np na gąbkach a na tych cudach "nie było potrzeby"? Czyli ilość bakterii adekwatna do ilości kup? Czy głupoty gadam?  A tu foty "cudów" bez płukania.  A tu brudne gąbki a cuda dość czyste... zupełnie jakby bakterie tam nie mieszkały... Albo jest to subtelna warstwa 
    • lukasz.host
      Kurcze, jeden taki moduł BTN typu H czy innego, to 4 stówki... Sprawdzałem na alledrogo i nie wiem jak ta cena ma się do rzeczywistości, bo jeśli to faktycznie tyle kosztuje, to aż taki bogaty nie jestem.... 😆 Teraz pytanie pod jakim względem jest to bezobsługowe rozwiązanie, bo przecież to, co zaciągnie trzeba usunąć...
    • Vrzechu
      Właśnie o tym myślałem pisząc o filtracji w module  W mojej opinii w tym momencie jest to dla mnie idealna filtracja. Wydajna, praktycznie bezobsługowa przez bardzo długi czas, prosta, woda nie opuszcza zbiornika, wszystkie "bebechy" zamaskowane. Ja niestety nie mam z nią jeszcze żadnego doświadczenia bo podobnie jak Ty dopiero będę zgłębiał jej temat. Co do samego modułu to nie musi być to BTN. Moduł taki można wykonać samemu i to wcale nie jest jakaś skomplikowana procedura  znajdziesz tutaj na forum solidną porcję wiedzy jak taki moduł wykonać. Oczywiście jeśli oszczędności są dla Ciebie istotne, bo jeśli nie to zawsze można zlecić wykonanie takiego modułu komuś, kto zajmuje się tym profesjonalnie. 
    • lukasz.host
      Racja! To do mnie przemawia😁 Czytałem teraz o filtrach zabudowanych w atrapach skalnych, chyba system BTN, czy BNT, coś takiego, ale ci, którzy to rozwiązanie posiadają chwalą sobie bardzo wydajność i filtrację. Jeszcze nie wiem do końca jak to jest zbudowane, ale jest ciekawym rozwiązaniem. I wszystko zostaje w akwarium. Co o tym sądzicie?
    • Robson79
      Jeśli to nie problem wstaw zdjęcie całego akwarium abyśmy mogli zerknąć na resztę ryb.
    • Vrzechu
      @Rafał80 u mnie taki sam wniosek się pojawił. Człowiek zdobywa wnioski po czasie  Teraz chyba postawiłbym na dwa moduły filtracyjne umieszczone po obydwu końcach akwarium albo zamaskowana kaseta plus mocny falownik uruchamiany co jakiś czas żeby "przedmuchał" akwarium i poderwał z zakamarków co trzeba.
    • Rafał80
      Życie wymusza zmiany. Skoro mam Ultramax 2000 i FX6 plus falownik - a to razem trochę prądu ciągnie, to dlaczego nie wykorzystać falownika do filtracji ;], więc w planach kaseciak. Jeden filtr to na pewno za mało. Kamienie i pofałdowane dno utrudnią filtracje mechaniczną więc minimum filtr i falownik. Więc lepiej od razu brać coś konkretnego niż dokupywać jak ja. Co do filtracji okazuje się że kaseciak i kilkanaście kulek ceramiki plus gąbka (plus wiadomo skały i podłoże) ogarnia biologię - nie potrzeba kubełków i nie wiadomo ile litrów ceramiki.  
    • Rafał80
      Mam takie akwa. Zaczynałem od Ultramax 2000. Gdy ryby podrosły trzeba było wzmocnić filtrację. Obecnie mam Ultramax 2000 jako bilog i FX6 jako mechanik plus falownik. Weź pod uwagę że będziesz mieć kamienie a ryby formują dno jak im pasuje zakłócając obieg. Powoli przymierzam się do filtra kasetowego. Możesz rozważyć kaseciaka.
    • Vrzechu
      @lukasz.host tutaj jest mnóstwo osób chętnych do pomocy  Ja teraz powoli rozmyślam jak z dwóch kubełków zrobić jakiś filtr którego obieg wody nie opuszcza zbiornika. Gdybym startował obecnie zbiornik czerpałbym inspirację z działań @deccorativo Poniżej filmiki, w których prezentuje budowę swojego filtra kasetowego. Sam spójrz jaka to prostota a zarazem jak dobra jest to filtracja.      
    • rafalniski
      Po pierwsze Aquael Ultramax 2000 ma węże 19/25 mm. Po drugie HW 604B to wersja z pompą 800l/h i wężami 16/22mm a w środku ma jeszcze konstrukcyjne przewężenia. Jeżeli już chcesz wykorzystać HW to tylko i wyłącznie w wersji A - pompa w wersji B, poza tym że strasznie buczy, w niczym ci nie pomoże 🙂. Pamiętaj, że HW z pompą czy bez ograniczy ci przepływ do jakichś 700-800 l/h. Zamiast HW 604 proponuję użyć dwóch HW 603A połączonych równolegle za pomocą takiego typu trójników: https://allegro.pl/oferta/lacznik-plastikowy-trojnik-y-nylon-na-waz-19-mm-9152492092 Możesz też przy okazji zrobić dwa wloty po obu stronach akwarium.
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.