Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przedruk z forum KMT


Wysłany: 16 Kwietnia 2015, 20:46 Green Power Tanganika

Temat dotyczy zastosowania odnawialnych żródeł energii do zasilenia filtra biologicznego w akwarium.

Nie jest to temat dla wszystkich a jedynie dla tych których spotykają częste i długotrwałe wyłączenia prądu. Opis będzie dla laika elektronicznego więc bez schematów do realizacji tylko z fotek.

Ponieważ koszt instalacji jest wysoki warto się zastanowić zanim przystąpimy do realizacji czy nie mamy innych równie palących potrzeb o stałym zasilaniu nie zależnym od wyłączeń sieci energetycznej.

O wiele łatwiej będzie przekonać naszą małżowinkę do wydatku jeśli jednocześnie zapewnimy niezależną od sieci pracę pompy CO w naszym domu.

Argument ciepła w mieszkaniu nawet przy wyłączeniu z sieci energetycznej powinien przekonać każdą z pań.

Przed zakupem komponentów systemu więc trzeba wiedzieć co będzie zasilane i jaką moc musimy zagwarantować na to.

Nie będę w stanie opisać wszystkich wariantów jakie wymyślicie dla siebie więc opis będzie dotyczył mojej instalacji , jej priorytetów a na henryk.mag@gmail.com będę udzielał rad dla konkretnych potrzeb poszczególnych kolegów.


System oparty jest na ogniwach fotowoltaicznych które światło słoneczne bezpośrednio przetwarzają na prąd stały 12V. W skład takiej instalacji zawsze wchodzi panel fotowoltaiczny, regulator elektroniczny, akumulator lub zespól akumulatorów oraz przetwornica -inwerter zamieniający napięcie stałe 12v lub 24V w napięcie 230V zmienne 50Hz czyli takie jak w sieci energetycznej.


OPIS

1/ Wariant awaryjny do kaseciaka - najprostszy i najtańszy i nie za 800zł :twisted: ale za 120zł ( akumulator żelowy 12V i 12Ah ok 8 godzin pracy)

2/ Wariant stacjonarny fotowoltaiczny tylko do akwarium dodatkowo z ładowaniem telefonów komórkowych przez USB 5V i znacznie taniej niż 800zł :shock:

3/ Wariant stacjonarny do pomp CO + akwarium+ USB 5V + inne odbiorniki 230V~




1/ Wariant awaryjny do kaseciaka (także do akwarium) - najprostszy i najtańszy i każdy powinien go mieć.


151aa1d1dd6f499fmed.jpg



Od lewej

- pompa Hydor Pico 1200 tylko 7W wydajność faktyczna z peszela ok 900l/h - 75zł

- akumulator żelowy 12V 7Ah - 31zł

- przetwornica PT4 - 33zł

- zasilacz stabilizowany 12V do ładowania akumulatora - 12zł

RAZEM - 151zł


Do akumulatora podłączamy przetwornicę PT4 a do jej gniazdka 230~ wtyczkę od Hydora i zanurzamy go w komorze pompy kaseciaka. Zestaw PT4 - Hydor Pico 1200 -600 pracuje bez problemowo - inne pompy -nie wiem bo nie sprawdzałem. Trzeba pilnować by akumulator był zawsze naładowany na 100% - trochę upierdliwe bo trzeba doładowywać co jakiś czas - ale tanio i już bezpiecznie.

Ponieważ to tylko 7W to pompa u mnie pracowała ponad 12 godzin a potem przeszła w stan : praca- stop- praca. Dalej nie kontynuowałem.

W filtrze kasetowym zapewnia to wystarczającą biologię z przepływem przez złoże ok 900l/h.

A co jak mamy dwa kubły pełne grysu i brak prądu??? po kilkunastu godzinach zabraknie tam tlenu i zaczną się procesy siarkowodorowe.

Tu się narażę koleżeństwu.

Uważam że te dziesiątki litrów złoża w kuble/kubłach to największy błąd akwarysty.

Bo w takiej sytuacji z wielkiego złoża powstanie siarkowodór gigant. Czym większe złoże tym więcej i szybciej powstaje siarkowodór i bez względu jak wielkie to było złoże zginą wszystkie bakterie nitryfikacyjne w kubłach.

Moim zdaniem w kuble tylko 1-2 koszyki ceramiki a biologia podzielona w piasku i w kuble z przewagą jednak w akwarium.

Tu tlen dociera bez problemu i wystarczy wsadzić opisany zestaw byle gdzie by się woda choć trochę kręciła i tlen docierał do bakterii w piasku.

Kubły odłączamy z zasilania a jak powróci napięcie to pierwsze litry z kubłów wylewamy do wiadra a nie baniaka. Potem otwieramy kubły i wywalamy cały gnój jaki powstał z naszej biologii.

Siarkowodór zabija w takiej kolejności - bakterie nitryfikacyjne - ryby i potem ludzie :mrgreen: na śmierć.


To była wersja Roberta jednak uprzednio sprawdzona w działaniu no i nie za 800zł. :grin:


Jeśli macie stary akumulator od samochodu który już nie kręci rozrusznika ale bez obciążenia trzyma dalej 12V to macie zestaw do nieprzerwanej pracy nawet kilka dni - czego wam nie życzę ale ja już kilka razy miałem jak śnieg i gałęzie drzew porwały sieć i powaliły słupy wysokiego napięcia.



Green Power Tanganyika




2/ Wariant stacjonarny fotowoltaiczny tylko do akwarium dodatkowo z ładowaniem telefonów komórkowych przez USB 5V


493d0cb92363d572med.jpg




Od razu zapytacie a po co aż dwa panele fotowoltaiczne i aż dwa akumulatory :?: .


Nie wystarczy jeden panel i jeden akumulator - oczywiście że wystarczy.

Można kupić jeden panel np 30w albo 50w czy nawet 100W i jeden zużyty akumulator nawet 200Ah od traktora by było taniej.

Już pisałem by najpierw zastanowić się nad potrzebami a do tego dostosować listę zakupów.

To co na zdjęciu to jest konfiguracja dla mnie, wy po przemyśleniu możecie oszczędzić i kupić po jednym.

Moje rozumowanie było takie.


1/ Nie mam ogrzewania CO więc nie potrzebuję zasilać ogrzewania domu.

2/ Mam Tangę 300l ale już stoi drugie szkiełko 400l pod morski baniaczek :grin: i trzeba zabezpieczyć oba.

3/ W morskim będzie kaseciak na pompie JebaoDC3000, a ona ma zasilanie napięciem stałym +24V i daje 3000l/h przy 25W mocy. Jeśli zmniejszymy sterownikiem elektronicznym przepływ do 1800 l/h to pobiera tylko 8W !!!!!.

Więc potrzebuję napięcia stałego 24V oraz co najmniej jednego stałego 12V do przetwornicy PT4 w Tanga. Tu całą filtrację w kaseciaku robią dwa Hydory Pico 1200 czyli 2 x 7W =14W. i dają stały niezależny od zapchania gąbek wytrysk ok 1800l/h

4/ Sumarycznie więc do zasilenia całej filtracji mech/biolog/NGBC w obu baniakach 300 + 400l potrzeba na maxa 14W+25W = 40W.

Awaryjnie wystarcza 7W + 8W = 15W :!:

Tak mała moc potrzebna do filtracji dwu akwariów otwiera możliwość zupełnego odcięcia się od sieci energetycznej w zakresie filtracji. Na ile to co już zgromadziłem pozwoli to zrealizować życie pokaże, ale jestem przygotowany na rozbudowę.

5/ Docelowo dążę do zasilania systemów filtracji w obu baniakach tylko z Green Power czyli absolutnie poza siecią energetyczną. Cel ambitny więc system musi być elastyczny i do rozbudowy np poprzez dołożenie akumulatorów czy paneli fotowolt a nie budowanie od nowa całego systemu


By to zrealizować potrzebne są dwa połączone szeregowo panele po 12V każdy oraz dwa akumulatory żelowe 12V też połączone szeregowo do ładowania fotowoltaiką a z jednego z nich będzie można odczepem pobrać +12V do przetwornicy PT4. i zasilić dwa HydoryPico1200.


Tu maleńka dygresja. Przyroda wszystkie funkcje spełnia najmniejszym nakładem energii i my także powinniśmy iść tą samą drogą.

Czym bardziej energochłonny sposób realizacji danej funkcji zastosujemy tym trudniej go utrzymać, modyfikować, dostosować do możliwości, a koszt zakupu eksploatacji czy modyfikacji rośnie lawinowo.


Fotowoltaika to nowość więc dalej dla laików omówimy poszczególne podzespoły systemu by nie potrzebnie się wykosztować.


Moduły/baterie/panele Fotowoltaiczne ( MF)


Na rynku są dwa typy paneli - te na 12V oraz inne tańsze i na większe moce ale na wyższe napięcia pracy np 60V. Te dla nas są nie przydatne.

Trzeba bardzo uważać przy zakupie bo często sprzedawcy nie podają napięcia pracy MF.

Zawsze powinna być tabliczka znamionowa z tyłu panela i zawsze sprawdzcie parametr

- napięcie mocy max które dla nas powinno być ok 17-20V

drugi parametr napięcie jałowe czyli bez obciążenia lub rozwarcia ok 21-27V


acbc85dfabf018e7med.jpg




Równie ważnym parametrem MF jest moc podawana w W watach.

Należy dobierać moc paneli do potrzeb zasilanych urządzeń, zbyt mała ale i zbyt duża nie są wskazane.

Zbyt mała moc paneli - to przerwy w pracy systemu ponieważ

Każda przetwornica wyłączy się po rozładowaniu tylko częściowo akumulatora.

Najczęściej po spadku jego napięcia do 11 - 10,5V tak więc możemy wykorzystać tylko część zgromadzonej energii akumulatora.

Pisanie że akumulator o pojemności np 40Ah to praca przez 40 godzin z poborem prądu 1A przez przetwornicę jest błędna. Najwyżej można liczyć na 50% tego parametru. Potem przetwornica się wyłączy i trzeba ładować akumulator.

Tak jest zaprojektowany każdy regulator panela MF.

Musi między innymi chronić akumulator przed całkowitym rozładowaniem.


Jak szukać i gdzie kupować panele?

Wasz wybór ale ja pojechałem do importera i kupiłem firmy " 4sun"

przy okazji sprawdziłem fachowość w doradzaniu. Na pewno wam doradzą dobrać właściwą opcję pod wasze potrzeby. Śmiało pytajcie o wszystko.

Tak ich szukamy


http://allegro.pl/listing...ack=description


a najtańszy komplet kosztuje 232 zł

http://allegro.pl/panel-s...5246073462.html


http://www.allegromat.pl/aukcja172748



Regulator panela fotowoltaicznego


f6e5b4e41cf0be20med.jpg



UWAGA !!!!! ZAWSZE PIERWSZE DO REGULATORA PODŁĄCZAMY AKUMULATORY POTEM PANEL FOTOWOLTAICZNY A NA KOŃCU OBCIĄŻENIE.


Inna kolejność podłączeń najczęściej uszkadza regulator. Natomiast po takiej prawidłowej kolejności podłączeń już nic go nie rusza, ani zwarcia, odwrotne polaryzacje itp.

Co realizuje regulator wyczytacie w aukcji ale jest jedna cieńkość o której wolą przemilczeć.

Te tańsze regulatory mają fabrycznie ustawione charakterystyki ładowania albo na akumulator żelowy albo kwasowy i nie mają przełącznika jak te drogie full wypas. Można każdy z ustawień fabrycznych przestawić ale po ingerencji z lutownicą we wnętrze elektroniki.

Dlatego tak ważne jest wcześniejsze ustalenie jakie akumulatory będziemy stosować czy żelowe czy kwasowe jak w samochodach i zamawianie takiego regulatora który już fabrycznie jest ustawiony na przez nas wymagany rodzaj akumulatorów.

Tym bardziej staje się istotne gdzie kupujecie i kto wam doradza w zakupie regulatora.

Jak sprzedawca twierdzi że to obojętne - to się nie zna, a my rezygnujemy z dalszej rozmowy.


Akumulatory


Są ich dwa rodzaje

- kwasowe i żelowe.

Zaletą tych żelowych jest większa żywotność, obojętne położenie - mogą leżeć co widać na fotkach i nic się z nich nie wyleje co by nam wypaliło dziurę w podłodze. Z racji stosowania do pracy buforowej czyli jako zabezpieczenie zasilania w razie awarii sieci ( jak systemy alarmowe) te polecam, chyba że macie kwasowe w dobrym stanie za darmo.


Przetwornice invertery DC/AC


poza mocą jaką mogą przenieść są dwa rodzaje w zależności od przebiegu ich napięcia zmiennego na wyjściu:

- z modyfikowaną ( zniekształconą) sinusoidą - te są tańsze ale z urządzeniami indukcyjnymi jakimi są silniki elektryczne mogą żle pracować


- z pełną sinusoidą gdzie kształt przebiegu napięcia zmiennego jest dokładnie jak w sieci energetycznej ale te są droższe.


Trzeba pamiętać że podawane moce też są różne, czasami jest podawana moc chwilowa większa od mocy nominalnej ( stałej).

Prawda jest taka że na stałe tylko te z wentylatorem w środku można obciążyć na 80-90% mocy, takie bez wiatraka najwyżej na 50%. Grzeją się bardzo silnie a to skraca żywotność do awarii.


130605b645effde9med.jpg



Tak wygląda przetwornica motoryzacyjna PT4 do wtyczki do zapalniczki w samochodzie.

Po lewej widoczne złącze USB 5V do ładowania telefonów a obok te poziomo otwory to miejsce do wetknięcia wtyczki jak do kontaktu 230~

Już przy pracy ciągłej Hydora Pico 7W mocno się grzeje.

Moim zdaniem nie więcej jak 50W na stałe można to obciążyć choć chwilowo i 200W.


Jeśli wasz system przewiduje pracę pomp CO lub silników elektrycznych to wymagana jest przetwornica z pełną sinusoidą - na aukcjach w nazwie słowo sinus ale i tu trzeba uważać bo są aukcje wadliwe.

Tu macie taką tanią i takich trzeba poszukiwać.


http://allegro.pl/przetwo...4827446656.html

http://www.allegromat.pl/aukcja172754


Przewody do paneli fotowoltaicznych


Tego nie pokazałem ale też ważne .

Przewody muszą być z grubą żyła miedzianą i w izolacji odpornej na UV słoneczne zwykłe tanie kable dwużyłowe - tak nie za bardzo.

Czym dłuższy kabel tym grubsza żyła powinna być.

Ja mam taki 2mm2 ale moc paneli tylko 60W.


To kończy opis.

Teraz nastąpi część artystyczna czyli przykręcenie do komina ramy z panelami i doprowadzenie kablem słonecznego prądu do Tanganiki :yes:


Opiszę wrażenia po uruchomieniu a to trochę potrwa bo ramę dopiero spawają.


Wersja pod pompę CO i akwarium


Niczym się nie różni od powyższej poza tym że wymaga bezwzględnie przetwornicy 300W pełen sinus bo może nie ruszyć ogrzewanie domu.

Zawsze warto zakupić przetwornicę sinus niż modyfikowany sinus bo wszystkie silniki elektryczne chodzą prawidłowo , ale jeśli wystarcza taka za 33zł to wybór należy do was.

Ja w planach mam zakup takiej sinus bo jeśli całość się sprawdzi a pozostanie nieco mocy to podłączę jeszcze do Green Power nadmuch kominka który ogrzewa rozprowadzonym ciepłem cały dom.

_________________

_______________

Różnica między niemożliwym a możliwym leży w ludzkiej determinacji.

  • Dziękuję 4
Opublikowano

Super temat.

Ja dla zagwarantowania pracy pieca CO (pompa + dmuchawa) kupiłem UPS z pełną sinusoidą o mocy 600VA. Jest na 24V - podłączyłem 2 akku samochodowe i na szczęście przez całą zimę zdarzyło się kilka wyłączeń po kilkanaście minut.

Od jakiegoś czasu planuję (brak funduszu obecnie) do ładowania tych akku zrobić panele fotowoltaiczne (2-3szt po 250Wp) + mała elektrownia wiatrowa z silnika od pralki(500-1000W).

Pozwoliłoby to na zasilanie niezależne całego oświetlenia w domu (LED) + TV LCD LED i starczyłoby na akwarium.

Plany są, część materiałów też, chęci też tylko funduszu na pozostałe materiały brak hehehe


PS

Jeśli nie w temacie to można usunąć.

  • 1 rok później...
Opublikowano

A widzicie i się przydało.

Może nie wiecie ale w piątek przez Polskę przeszły nawałnice:confused:

U mnie w Węgrowie bez żadnych szkód ale.

Dzień póżniej :confused: :confused: :confused: spowodowało to kataklizm energetyczny w moim rejonie i od soboty od południa - nie ma prądu.:(

Telefon alarmowy był zablokowany tak do 20 a potem komunikat - w rejonie Sokołów Podlaski prąd będzie za 3 dni.


A ja na golasa - dwa smartfony na resztkach baterii, laptop na tarasie też bateria na 30% a w baniaku ani światła ani filtracji.


Pierwsze podładowałem smarta by się dodzwonić i usłyszeć ten komunikat kryzysowy.

A potem podłączyłem do green enegry:D jeden Hydor Pico 1200 - czyli tak 7W mocy i wypływ ok 800-900l/h.

chodził cała noc do teraz - przy tym przepływie w kaseciaku działa doskonale biologia i mechanika ( woda patrząc z boku przez 1,5m super clear) nie pracuje WP25 i nie zbiera kaseta gówienek ale w 300l to normalne.


Podobno dziś mają włączyć:D podładowałem laptopa i teraz mogę wysłać ten post:D .


Dopóki będzie słoneczko świeciło jestem z Wami:D :D :D


A czy wy jesteście przygotowani na taki kataklizm energetyczny.?;)


Jak sobie poradzicie z filtracją bo światło nie ma znaczenia bez prądu przez kilka dni?


Tak na marginesie nie trzeba terrorystów wystarczy haker co pogrzebie w sieci energetycznej i klops jak było w USA gdzie kilka stanów było bez prądu coś z tydzień.

Opublikowano

U nas na północy też były awarie sieci. W piątek do 23 oglądałem sobie film i niby wszystko ok ale jak wszedłem do salonu gdzie stoi akwarium a tam prądu niema. Na szczęście działa u mnie UPS z akumulatorem samochodowym i w akwa biologia działała ale cyrkulator już nie. Na szczęście padła tylko jedna faza i przepiąłem UPS do gniazda gdzie prąd był. Ogólnie jednej fazy nie było z 20 godzin i mój UPS nie wiem czy by pociągnął 50W przez te 20h.

Opublikowano

Równo po 24h odzyskałem zasilanie choć komunikat centrum energetyczne dalej podaje komunikat o masowej awarii sieci w rejonie Sokołów Podlaski i jeszcze dwu-dniowym terminie usuwania. Więc inni dalej czekają bez prądu.

Temat nie dotyczy braku fazy przez kilkanaście godzin i UPSa a jest propozycją systemowego zasilania baniaka poza siecią energetyczną.


Mam dwa panele fotowoltaiczne 2x30W 12V do tego dwa akumulatory żelowe 12V po 20Ah każdy.


Jak to podłaczę w całość to obecna Tanganika 300l będzie chodziła bez elektrowni póki słońce na niebie. Oświetlenie na 60% 40W czyli coś w maxie 24W

Mam kaseciak na 2x Hydor Pico razem 14W do tego WP25 stale na I biegu więc coś ok 8W i pompka do bloku adsorbera 4W więc cała filtracja z biologią mechaniką , cyrkulacją i usuwaniem NO3 i klarowanie wody wraz z oświetleniem LED COB 4x10W RGB to razem 50W a panele dają 60W.

Na razie była to prowizorka składana po ciemku i chodziło to tak


R43 - YouTube



a ładowanie akumulatora po jednym tak:D przy okazji naładowałem smartfona i laptopa.

Dlaczego nie zrobiłem docelowej instalacji - bo gmina ma kasę z UE na zasilanie całego domu panelami:D a mnie czeka sprzedaż tej Tangi w całości i po remoncie sufitu nowe szkiełko:D większe więc czekam:D

post-14371-14695729282099_thumb.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Henryku super to masz. Rewelacja!



Tak na marginesie nie trzeba terrorystów wystarczy haker co pogrzebie w sieci energetycznej....



Dokładnie taki scenariusz jak w książce "Blackout" Marca Elsberga ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.