DonPempollo Opublikowano 24 Marca 2015 #1 Opublikowano 24 Marca 2015 Niemal od zawsze od kiedy mam akwarium zastanawiałem się co można zrobić by nie ingerować w życie akwarium, a pozbyć się stref beztlenowych w piasku, poprawić filtrację i zrobić to przy pomocy natury. Na okrzemki stosowałem helmety które rozwiązywały problem nie tylko okrzemek ale i innych glonów, które akurat wolałem mieć. W naszym biotopie poruszane były tematy krabów, raków, krewetek, chyba nawet bobra:cool: Pomyślałem dlaczego nie małży? Na początku wydawałoby się że nie ma problemu kolejny przedstawiciel fauny w akwarium - nowy obiekt do obserwacji. Zainspirowały mnie do podjęcia tematu następujące artykuły: http://shtr.eu/2010/05/12/malze-w-akwarium-pierwszy-research http://akwa-mania.mud.pl/archiwum/a103/a103,11.html Jest mnóstwo słodkowodnych małży, jeśli chodzi o parametry to są bardzo tolerancyjne. Temperatura optymalna mieści się w tych których trzymamy nasze ryby tj 24-26"C, jednak trzeba mieć na uwadze że okolice 30"C są dla nich śmiertelne. W akwarium roślinnym potrafią wykopywać rośliny, co w naszym malawiarium to nie jest problemem. Nawet jeśli mamy rośliny to przeciwdziałamy aranżacją. Ich cena nie jest zaporowa o dostępności trudno powiedzieć (o czym dalej) Ciężko było mi znaleźć informacje o sukcesywnym rozmnażaniu ich w niewoli, więc prawdopodobnie nie grozi nam ich plaga. Podobno są sygnalizatorem braku tlenu w wodzie, nim odczują to ryby. Największą wadą jest to że lwia część mięczaków by przedłużyć gatunek larwy pasożytują na rybach. Jednakże nasz rodzimy gatunek zwany racicznicami występujący pospolicie w jeziorach jest dla ryb całkowicie bezpieczny. Dorasta do ok 4cm. Jednak w tym momencie natykamy się na kolejny problem. Jak podają artykuły w czystych i zadbanych akwariach małże mogą mieć problem z wystarczającą ilością pokarmu. Stosunkowo ciężko jest też im go dostarczyć. W tym momencie warto wspomnieć że pojedynczy małż filtruje ok 3l/h i jest naturalnym filtrem mechanicznym. Czy może być to naturalny sprzymierzeniec który zapobiega strefom beztlenowym jak i filtruje wodę? Może istnieje jakiś mało inwazyjny gatunek ślimaków jako alternatywa? Zapraszam do dyskusji. Cytuj
eljot Opublikowano 24 Marca 2015 #2 Opublikowano 24 Marca 2015 Osobiście nie opierałbym się co do małży, pewnie w Malawi jakieś też występują Natomiast jest kwestia czy to to przeżyje i czy nie przeniesie jakiegoś choróbska Przeniosłem do odpowiedniejszego działu niż osprzęt Cytuj
DonPempollo Opublikowano 24 Marca 2015 Autor #3 Opublikowano 24 Marca 2015 Myślę że jakąś kąpielą dezynfekcyjną połączoną z kwarantanna nie powinny nic przynieść. Jeśli to by przeżyły, to w akwarium też by sobie poradziły. Ryby im nic nie powinny zrobić. Cytuj
yaro Opublikowano 24 Marca 2015 #4 Opublikowano 24 Marca 2015 mi z 5 została się jedna, ale żyje już 3 rok YELLOW CLAM Corbicula javanicus Cytuj
stan Opublikowano 25 Marca 2015 #5 Opublikowano 25 Marca 2015 Podejmowałem dwu krotnie próby zasiedlania zbiornika małżami i za każdym razem po około 4-6 miesiącach padały. Do momentu zgony wydawało się że mają się dobrze, ładnie były zagnieżdżone w piachu itp. po czym po okresie mniej więcej 4-6 miesięcy padał. Hmm, nie wiem czy nie było to wynikiem braku pokarmu. Małże odfiltrowują pokarm z wody, a przy karmieniu ( w moim przypadku) granulatem ryby raz dwa go zjadały i nie było w wodzie czegokolwiek do zjedzenia(odfiltrowywania). Jednakże odkąd mam predatory i karmię je między innymi mrożonkami 3-4 w tygodniu( podczas karmienia robi się spora zawiesina w wodzie ) może wtedy małże będą miały co jeść ;-). Cytuj
harisimi Opublikowano 26 Marca 2015 #6 Opublikowano 26 Marca 2015 Wie ktoś jakie małże są w Malawi? Może byłyby odporniejsze no i nadal byłoby biotopowo Cytuj
stan Opublikowano 26 Marca 2015 #7 Opublikowano 26 Marca 2015 Myślę Wojtku że każda małża da radę, tylko problem jest tutaj z podawaniem pokarmu im. Z tego co czytałem to do akwarium z małżami podaje się zawiesinę którą one sobie od filtrowywują. Jakoś mnie nie jest śpieszno robić sobie w akwarium malawi ,,zupy " ;-). No ale jak pisałem wyżej podczas podawania małży i krewetek robi sie nie zła zupa może to było by motorem napędowym dla małży. Koniecznie to wypróbuję ;-). Cytuj
harisimi Opublikowano 26 Marca 2015 #8 Opublikowano 26 Marca 2015 Pozostaje jeszcze biotopowość ;-) zwłaszcza, że może się okazać, że np w całej Afryce wszędzie są te same małże. Cytuj
spiochu Opublikowano 26 Marca 2015 #9 Opublikowano 26 Marca 2015 http://malawicichlids.com/mw12000.htm Małża to mussel Wysłane z telefonu 1 Cytuj
stan Opublikowano 26 Marca 2015 #10 Opublikowano 26 Marca 2015 Ja po prostu zapodam nasze szczeżuje i tyle ;-) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi