Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Szczerze mówiąc nie wiem jak niektórym się udaje utrzymać rośliny w tej wodzie. Miałem i Anubiasy i Nurzańce, stosowałem nawozy w tabletkach i w płynie, nic nie pomagało, rośliny marniały i tylko walały się ich zgniłe szczątki... Nie sądzę żeby pomógł Ci nawóz na Anubiasa Ja dałem sobie spokój z roślinami w tym biotopie po pół roku, tym którym się udaje zazdroszczę ;)


Jeszcze do nie dawna miałem identyczne zdanie jak Mateusz ale ostatnio nieco je zmieniłem.

Oczywiście ostatecznie decydują ryby ale dzięki koledze Guban88 moim zdaniem wiele się zmieniło.

Jeśli masz w baniaku koparki połączone z sieczkarniami to nie ma pomiłuj - tylko możesz liczyć na zielone glony o takie jak w baniaku Gubana i czym pH wyższe tak pod 9 tym więcej.

74f7159744009affmed.jpg



Natomiast jeśli masz w baniaku tylko stado sieczkarni jak ja w Tanganice to na anubiasa zupełnie nie możesz liczyć ale na nurzańce i inne z systemem korzeniowym w piasku czemu nie.:D

d79e8af2eaced73dmed.jpg

4b007e96af8e4291med.jpg



Na górze zdjęcie z 20 marca a na dole dzisiejsze.

Porównajcie anubiasa i nurzańce.

U mnie nurzańce nie mają szans na wysokość ale za chwilę zarosną całe dno. A co tydzień z kaseciaka wyjmuję garść sieczki pociętych na kawałeczki.


Mateusz moja rada będzie dziwna i kontrowersyjna ale sam widzisz efekt.

Kup Microbe Lift Phosphate Remover i tym usuń do 0 fosforany PO4. a zobaczysz co zacznie się dziać z glonami i roślinami jeśli jakieś ocalały. Oszaleją.

Ale nie anubiasy - nurzańce proszę.


Moja rada jest absolutnie bezpieczna dla ryb bo to powszechnie stosowany w niezwykle delikatnych biotopach rafowych i morskich potocznie zwany "atramentem" ale nie przyjmuję narzekań że glony zielone są wszędzie na kamieniach , szybach a nawet na piasku.

Opublikowano

Zachęcałbym do roślin w Malawi. To, ze komuś sie nie udało nie oznacza, ze innym sie nie uda. Na sukces wpływ ma wiele czynników. Jeśli ktoś ma roślinożerców, to nie dziwota, ze rosliny zostały skoszone. Jeśli ktoś ma non-Mbuna to szanse na rosliny sa ogromne przy spełnieniu innych czynników. Osobiście od 3 miesięcy planuje roślinne Malawi. Z wszystkożernych, nieszkodliwych dla roślin Mbuna zmieniłem planowana obsadę na praktycznie samym non-Mbuna. Kopacze moga podkopać Ceyptocoryne? Zabezpieczyć. Itd itp. Jest na prawdę dużo materiałów w Internecie czytanych i na Yt gdzie ludzie z sukcesem połączyli Malawi i roślinność.

Na razie planuje start akwarium na koniec lipca/sierpień. W skład flory wejdą Anubiasy od nana po największe odmiany. Ceyptocoryne balansea, moze na tył Vallisneria...

Jeśli ma sie mięsożerne ryby to można na prawdę dużo gat dać, nie tylko Anubias, Cryptocoryne i Vallisneria. Z tego co soę z sieci dowiedziałem to najwazniejsze jest utrzymanie stałych parametrów wody. A gatunków które wytrzymają takie pH jest kilkanaście.

Dodatkowo na forum opisany został nowy wynalazek zbijający sio2 oraz fosforany.

Dla chcącego nic trudnego. To na prawdę można zrobic czego dowodem sa filmy i zdjęcia w Internecie.

Oczywiscie trzeba iść na kompromisy. Świetnym wyborem dla Anubiasa jest lawa, pH lepiej by było utrzymać na najniższym akceptowalnym przez ryby poziomie.

Zachęcam do eksperymentowania. Najwyższa pora tchnąć życiem w to zagrobowe Malawi :)

Opublikowano

No to żeś się wielu kolegom naraził - oj ci się dostanie.

Wiesz wielu tu od lat próbowało z roślinami w Malawi i w najróżniejszych kombinacjach nawet z tymi które wymieniasz.

Ja bym z większą pokorą podchodził do sprawy bo:

Jak Mbuna nie skoszą to non-Mbuna wykopią. Czy ty wiesz chłopie że taki kurdupel Maingano potrafi wyrwać dól do samego szkła w 5-7 cm piasku - te korzenie to obklej ciężkimi kamieniami bo jak nie wykopie to przewali. Tu gdzie sobie wykombinują dól to żadne rośliny nie mają szans czy to roślinożerne czy każde inne. Wkleję ci kiedyś zdjęcie jakie góry po 20 cm potrafią usypać by w innym miejscu było 0 piasku.

Ale jestem ZA eksperymentowaniem i po raz pierwszy u siebie widzę jak narybek tropheusów chowa się w "lesie nurzańcowym" a nie między kamieniami. Moja rada - jak wykopią to w tym miejscu już nie wsadzaj bo i tak przegrasz z nimi - próbuj w innym.

Powodzenia

  • Dziękuję 2
Opublikowano
Zachęcam do eksperymentowania. Najwyższa pora tchnąć życiem w to zagrobowe Malawi

Kurde ekolodzy z Afryki już się powinni bać bo wyruszysz nad jezioro z sadzonkami ;).

Opublikowano

Wiesz... Anubias bedzie przyklejony klejem do lawy albo przywiązany. Jego nie podkopią bo skałek lawy nie tkną. Cryptocoryne zamierzam posadzić albo w doniczkach albo przysypie ja kawałkami lawy, albo zabezpiecze siatka. Fakt planuje sporo kopaczy, wiec moge zrezygnować z innych roślin niż Anubias. Anubias ma tyle odmian....

Zreszta planuje dać roślinom sporo czasu. Popatrz tez na moja stopkę. Tam jest planowana obsada. Czy uważacie ze wsród nich sa terminatory roślin :) ?

Jedynie kopacze sprawią kłopot, ale akurat za roślinami innymi niż Anubias nie zapłacze :)

Żadna z tych ryb nie powinna skubać roślin. A nawet, jeśli ja planuje ich wiecej, to ubytki nie powinny wpłynąć na ogólna ilośc roślin.

Zamierzam przekroczyć poziom zazielenienia, ktory zapewni stabilne warunki. Tzw równowagę. Oczywiscie cieżko jest określić jakie warunki musze zapewnić ale to wyjdzie w praniu.


Na razie mam 2 Mbuna w planowanej obsadzie, ale skłaniam sie do zamiany Yellow'a na non-Mbuna. Także docelowo chyba tylko Cynotilapia zostanie z Mbuna. 5 ryb na powierzchnie mojego zbiornika to znikoma ilośc.


Jak bedzie trzeba to i kopaczy sie pozbędę bo różnorodność ślicznych gat w non-Mbuna jest powalająca. Na razie zostają.


I jeszcze raz podkreślam. To działa :) Skoro roślinne Malawi działa, to dlaczego jest to nadal uznawane za tabu. Po prostu niektorzy nie chcą eksperymentować., szukac i testować.

Z anglojęzycznych for wiem, ze kilkanaście gat daje sobie radę w wysokim pH. Jest nawet jeden hemiantus czy jak on tam duży Heniek :) ponoć też daje radę ale akurat mi się kompletnie nie podoba.


Jak w końcu zrobię to akwarium to zobaczycie, ze nie bedzie to Holender :) to na prawdę bedzie wyglądało jak Malawi. Czarna lawa z zielonym Anubiasem.


I jeszcze jedno na początku zamierzam Anubiasa oswoić. Niech rośnie w pH kranówy. U mnie jest 7.4. Potem stopniowo zwiększę pH do 7.8 i jak sie ustabilizuje wpuszczę ryby. Jeśli oczywiscie z doświadczenia napiszecie, ze 7.8 jest bezpieczne dla pyszczakow. Zamierzam skupić sie na zapewnieniu stałych warunków, bo z tego co soę doczytałem to przy wysokim pH to wahania parametrów wody sa największym kilerem roślin.


Ejotl. E tam. W Malawi sa rosliny. Vallisneria chociażby

Opublikowano
Ejotl. E tam. W Malawi sa rosliny. Vallisneria chociażby
Ale ty planujesz oswajać te których tam nie ma :).

Jak pisałem w twoim temacie kibicuję ale z dużą dozą pesymizmu ;).

Ph 7,8 jak najbardziej jest bezpieczne dla ryb.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Świetnie zdaje egzamin zwartka posadzona w plastikowym pojemniku po kiwi (itp) zasypanym żwirem rzecznym ( ok. 5mm i wzwyż) + kulka gliniana.

Korzenie są dotlenione i roślina rozwija się bezproblemowo.

Całość oczywiście powinna być zamaskowana tak, aby współgrała z aranżacją akwarium.

Moje demonki bardzo lubią towarzystwo zwartek, ale najważniejsze jest to, że ich nie wycinają.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Fakt. . . Anubias w Malawi nie występuje. . . :( to sprawia ze łączenie go z rybami dobranymi pod biotop jest trochę śmieszne. Kłoci sie bynajmniej z zasada posiadania jednego biotopu.

Aby był jeden biotop powinienem dać Vallisnerię.... Ale jakoś nie przypadła mi do gustu. Nie da się wszystkiego pogodzić.... Niestety.


A ta Zwartka rośnie normalnie, nie marnieje ? Okrzemki jej nie obrastają?

Opublikowano

Dzięki.


Pół dnia tego linka szukałem :)


http://www.plantedtank.net/forums/showthread.php?t=86268



A tu dowód z YT. I NAWET Lethrinops i Aulonocara z roślinami sa. Po prostu Anubias jest naskalach:


[ame]

[/ame]


A tutaj bym jeszcze skaly dodał:

[ame]

[/ame]

Tylko błagam nie bluzgajcie ze ten ktoś wraz z rybami z Malawi wrzucił te "rekinki" i..... Żółwia...... ......



Tutaj bym zamienl wapień na lawę:

[ame]

[/ame]


Patrzcie ile możliwości. Nawet mech :) wątrobowce... Gdzieś nawet czytałem ze można ten taki fioletowy kwiat lotosu:

[ame]

[/ame]


Przez trzy miesiące zbieram informacje. Ważne by parametry wody były stałe. No i obsada perfekcyjnie dobrana.


Na YT jest tez cała masa odpustowych wynalazków z roślinami w Malawi. Warto pamietać ze Malawi to skaly... Skaly. . . Piach ... Skaly ... Piach. :) czasem korzeń i rosliny :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.