Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

quote=grzegorz77;301722]No i tutaj się z Tobą do końca nie zgodzę,gdyby to nie był nowy filtr i ryby były trochę większe to bym się z Tobą zgodził,ale w taki przypadku jestem raczej zwolennikiem że równowaga biologiczna została naruszona,co nie zmienia faktu że kolega może sobie zajrzeć do baniaka,przy czym niech nie czyści złóż biologicznych bo tam dopiero się życie rozwija.


...i tutaj zgadzam się z Grzegorzem. I stąd pierwotniaki w akwarium .Ponadto kolega pozbył się bakterii nitryfikacyjnych likwidując filtr wewnętrzny a zainstalował nowy " czysty " kubełek. Owszem..w piasku pewnie trochę ich zostało i być może kolega wypłukał wkłady z wewnętrznego w wodzie w akwarium ale okazuje się ,że jest to mało. Jak dla mnie NO3 wzrosło właśnie z tych powodów..Bo trudno mi uwierzyć aby po dwóch tygodniach użytkowania kubełka było tyle brudu w środku ...Przecież to jest narybek i chyba nieprzekarmiany..

Aby pozbyć się pierwotniaków po prostu dobrze napowietrzaj akwarium gdzieś przez trzy dni..możesz nie świecić ewentualnie światła..A w ostateczności nic możesz nie robić i same znikną..Póki nie znikną nie rób podmiany..poczekaj. Jak znikną to zrób ale najpierw 10-20 %

No i testy...Obserwuj.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Właśnie byłem w domu i zrobiłem raz jeszcze testy:


PH - 8,0

NO3 - 30

NO2 - 0

GH - 14

KH - 10


Ryby czy przekarmiam? Hmm ciężko powiedzieć..biorę w palce szczyptę jak wrzucę to po kilku sekundach 10-20 sek. wszystko znika. Karmię rano około 7.00 i wieczorem około 19-20 w zależności jak wrócę do domu.

Chloru w wodzie kranowej w zasadzie nie ma ledwo co się zabarwia pasek czyli przyjmuję, że teoretycznie jest 0.

Woda ogólnie nie jest bardzo mętna ale pływają jak gdyby jakieś drobinki a wcześniej tego nie było.


Dodam jeszcze że około 2 tyg temu miałem na szybach takie białe cieniutkie i malutkie włoski. Wyczyściłem czyścikiem szyby i było ok.



Akwarium ogólnie bardzo młode , do tego filtr dopiero od 2 tygodni , tak naprawdę to startujesz prawie od nowa . Uzbroić się w cierpliwość i czekać jak po miesiącu się nie ustabilizuje to szukaj dziury teraz odpuść i czekaj. Te małe białe robaczki to norma w świeżo zalanym akwarium.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Makok dobrze prawi. Kiedyś stosowałem produkty microbe lift special blend i byłem zadowolony. Tani biznes to nie jest ale w chwilach niejasności dobrze jest mieć choć małą butelkę tego preparatu. Dodam, że po odkręceniu butelki jedzie tak, że nawet po zakręceniu trzymałem w worku foliowym ;)

Opublikowano

Kubełek wyczyszczony:) ..nie powiem ale trochę brudu tam było na dnie. Wkładów nie ruszałem tylko wyjąłem i włożyłem ponownie. Gąbka już założona na rurkę zasysającą. Nie wiem czy to od czyszczenia ale woda idealnie przejrzysta. Jutro zrobię testy wody bo chciałbym przy świetle dziennym to zrobić i wtedy napiszę co wyszło.

Opublikowano

Właśnie zrobiłem testy:


NO2 - 0

NO3 - 10

KH - 10

GH - 14

PH - 7,8


I tak to wygląda. Woda podmieniana w niedzielę 07.12.14 w ilości około 20%.

Więc chyba wszystko ok..mam tylko pytanie czy PH nie za małe?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.