Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Pierwszy schemat ma jak najbardziej sens, przy całości filtrowanej mechanicznie tylko część (zależną od otwarcia zaworu) wrzucasz na biologa. :)

Drugi schemat jest bez sensu, bo zaworem rgulujesz tylko przepływ na mechanicznym filtrze nic więcej. Także syf, który poleci bokiem przez "czerwony zawór" osiądzie ci na biologu.;)





Kolega piszę że zawór z korpusem wiec lepiej by było połączyć równolegle jak w 2 przypadku ale jak nie mam miejsca można filtr z zaworem zostawić jak jest na 1 rysunku a przed istniejący korpus doprowadzić tylko rurkę na trójniku.


Rozwiązanie drugie zwiększy komfort użytkowania i sprawi że rzadziej będziesz musiał podmieniać wkładu w korpusach zaś niema nic wspólnego z ilością wody przepływającą przez kubeł.


Rozwiązanie pierwsze pozwoli sterować ilością wody przepływającą przez kubeł lecz może sprawić że pompa nie będzie wyrabiać tym bardziej jak korpus się zabrudzi.



Ogolnie t pompa powinna być w środku układu

Opublikowano

Może najpierw nadmienię po co te wariacje. Mam 3biegową pompę która na 3cim biegu zapowietrza się. Dlatego chciałbym zrobić jakieś obejście a mając dodatkowy korpus kombinuję jak by go włączyć do instalacji. Chociaż patrząc ile mi miejsca zostało myśle już o byle jakiej konstrukcji byle przepływ bym odpowiedni nawet bez korpusu.


Kolega piszę że zawór z korpusem


Zawór skręciłem z korpusem oczywiście mogą buyć osobno bo to nie problem


Rozwiązanie pierwsze pozwoli sterować ilością wody przepływającą przez kubeł lecz może sprawić że pompa nie będzie wyrabiać tym bardziej jak korpus się zabrudzi.


Rozumiem że teraz pisząc pierwsze rozwiązanie mamy na myśli o czymś takim - wnioskuje z wypowiedzi.


Ogolnie to pompa powinna być w środku układu
jak miałem pompę tak tutaj to niestety kubeł nie wytrzymywał ciśnienia...


Wariant 3


Może coś takiego ? Tylko czy wtedy nie pójdzie cała woda po czerwonym i przez kubeł mało co przeleci?


Wariant 4


Jeszcze przyszło mi do głowy coś takiego Nawet chyba znalazłbym miejsce tylko czy pompa nie zamieniłaby się w mixer do kup ? Nie wpłynęłoby to na jakość wody

Opublikowano

Jak dla mnie to coś takiego było by ok jak w załączniku 1 a jak chcesz wstawić dodatkowy korpus to jak w załączniku 2


korpus się rozszczelnił bo było za duże ciśnienie jak byś miał obejście jak w 1 rysunku to raczej tego problemu nie powinno być chyba że mam akwarium z 5 metrów wyżej

post-11339-14695718394399_thumb.jpg

post-11339-14695718394552_thumb.jpg

Opublikowano

Dziś zobaczę na ile miejsca starczy w szafce. Jeszcze jest kwestia węży bo to na nich to wszystko pracuje. Najwyżej przejdę na rury. Najbardziej podoba mi się ta wersja ale pozwoliłem sobie dodać jeszcze zawór by regulować przepływ między mostkiem a kubłem przepraszam za profanacje języka ale tak to nazwę.


W innym przypadku wydaje mi się że większość, jak nie cała woda płynęłaby właśnie przez mostek omijając kubeł (po najmniejszel linii oporu)


Już prawie się zdecydowałem napisz jeszcze co myślisz o tym czy stłumi już za mocno przepływ ? Zaznaczam że przez 99,95% czasu korpus byłby pustym który służyłby za dodatkowy kosz np na pochłaniacze węgle buffery absorbery itp Jeśli byłoby ok to zbuduje (jeśli będzie miejsce) Jeśli nie zbuduję to co zaproponowałeś powyżej z zaworem.

Opublikowano
Dziś zobaczę na ile miejsca starczy w szafce. Jeszcze jest kwestia węży bo to na nich to wszystko pracuje. Najwyżej przejdę na rury. Najbardziej podoba mi się ta wersja ale pozwoliłem sobie dodać jeszcze zawór by regulować przepływ między mostkiem a kubłem przepraszam za profanacje języka ale tak to nazwę.


W innym przypadku wydaje mi się że większość, jak nie cała woda płynęłaby właśnie przez mostek omijając kubeł (po najmniejszel linii oporu)


Już prawie się zdecydowałem napisz jeszcze co myślisz o tym czy stłumi już za mocno przepływ ? Zaznaczam że przez 99,95% czasu korpus byłby pustym który służyłby za dodatkowy kosz np na pochłaniacze węgle buffery absorbery itp Jeśli byłoby ok to zbuduje (jeśli będzie miejsce) Jeśli nie zbuduję to co zaproponowałeś powyżej z zaworem.




zawór jak najbardziej jak się zdecydujesz na tą wersie

jeśli chcesz wsadzić korpus za by-passem to zrób to przed filtrem nie za bo sam mówiłeś że ciśnienie rozwala ci kubeł wiec w skrajnych przypadkach znów możesz do tego doprowadzić.


Napiszę tylko że ja nie jestem tu ekspertem a sam szukam porady wiec nie musisz się sugerować tym co pisze:P .


napisz jeszcze czy zapowietrza ci się zawsze czy tylko jak dłużej nie czyścisz i jakie średnice rurek masz na wlocie i wylocie bo coś mi się wydaje że chyba sobie pogorszysz zamiast polepszyć

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Kolega piszę że zawór z korpusem wiec lepiej by było połączyć równolegle jak w 2 przypadku ale jak nie mam miejsca można filtr z zaworem zostawić jak jest na 1 rysunku a przed istniejący korpus doprowadzić tylko rurkę na trójniku.


Rozwiązanie drugie zwiększy komfort użytkowania i sprawi że rzadziej będziesz musiał podmieniać wkładu w korpusach zaś niema nic wspólnego z ilością wody przepływającą przez kubeł.


Rozwiązanie pierwsze pozwoli sterować ilością wody przepływającą przez kubeł lecz może sprawić że pompa nie będzie wyrabiać tym bardziej jak korpus się zabrudzi.



Ogolnie t pompa powinna być w środku układu



Przepraszam Panowie, nie doczytałem. Myślałem, ze to czerwone to zawór a nie korpus na filtr - mea culpa! :rolleyes:


Jeśli to korpus z zaworem, to oczywiście układ nr 2 jest tu poprawny!! ;)


Rozumiem że teraz pisząc pierwsze rozwiązanie mamy na myśli o czymś takim - wnioskuje z wypowiedzi.


Cytat:

Ogolnie to pompa powinna być w środku układu

jak miałem pompę tak tutaj to niestety kubeł nie wytrzymywał ciśnienia...


Wariant 3


Może coś takiego ? Tylko czy wtedy nie pójdzie cała woda po czerwonym i przez kubeł mało co przeleci?


Wariant 4


Jeszcze przyszło mi do głowy coś takiego Nawet chyba znalazłbym miejsce tylko czy pompa nie zamieniłaby się w mixer do kup ? Nie wpłynęłoby to na jakość wody

Wariant 2 jest nadal najlepszy - masz pełną regulację na biologu. W wariancie 4 cały syf leci na pompę bez żadnego prefiltra. Teoretycznie jeden ze znajomych instalatorów powiedział, że " gówienka powinny ją piękie smarować" ;) ale nie weryfikowałem tego.

Weryfikowałem natomiast wariant nr 2 (prawie identyczny) i pompa chodzi tak od 2008 roku bez najmniejszej awarii :cool: Gdyby to była czysta woda, to wariant 4 jest idealny, ze względu na to, ze pompa CO wiele lepiej "pcha" inż "ssa". Jednak w naszym przypadku należy wziąść pod uwagę, że woda z którą pracuje pompa jest niestety lekko "gówniana" ;););)

-- dołączony post:

Już prawie się zdecydowałem napisz jeszcze co myślisz o tym czy stłumi już za mocno przepływ ?


Ta wersja jest ok - nic nie stłumi jeżeli korpus będzie pusty, natomiast nawet jeśli korpus załadujesz pirugenem, który nie stawia zbyt dużego oporu straty nie będą zbyt duże, gdyż zależą wprost proporcjonalnie do prędkości płynięcia wody przez medium.

Więksość zakładam, że i tak popłynie przez zawór 3/4, także na biologo i "czerwonym filtrze" będzie występować tak samo (taka sama) mała prędkość. A mała prędkość = małe straty.

Opublikowano

g.pajak nie wiem czy w kolegi przypadku wariant 4 jest dobrym rozwiązaniem ponieważ pisał już że miał wcześniej pompę umieszczoną przed kubłem i powodowała jego rozszczelnienie a w tym wariancie jest taka sama sytuacja ponieważ nie mam by-passa. Dodatkowo pompa jest bez filtracji wstępnej, o ile resztki z jedzenia i gówienka nie zaszkodzą to problemem dość sporym jest piach i inne cząstki mechaniczne lecz nie ma żadnych danych o rozmiarach węży, na jakiej wysokości są umieszczone itp. wiec w takiej sytuacji wariant jest co najmniej ryzykowny.

Opublikowano
g.pajak nie wiem czy w kolegi przypadku wariant 4 jest dobrym rozwiązaniem

ależ ja właśnie napisałem, że

Wariant 2 jest nadal najlepszy - masz pełną regulację na biologu

;)

A o wariancie nr 4:

Gdyby to była czysta woda, to wariant 4 jest idealny

Jak widzisz jest zastrzeżenie o czystej wodzie - pisałem to tylko z hydraulicznego punktu widzenia:)

Opublikowano

Witam zdążyłem od rana zmontować mały prototyp


Natomiast po pomiarach wyszło mi że byłbym wstanie zmontować

coś takiego


Jednak jeśli prototyp byłby zadowalający na chwilę obecną to pozostałbym przy nim. A z czasem jak ryby podrosną będę dalej kombinował z filtracją.


Co myślicie o nowych schematach ?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
    • Rzadko zdarzają się tu tak dobre aktualizacje 💪  Super ciekawy opis zawierający przy okazji sporo przydatnych informacji (i przestróg) dla osób chcących hodować drapole. Ryby świetne, filmy z tarła bucco rewelka. 👏👏👏
    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.