Skocz do zawartości

potrzebuję orginalności. panel filtr. z hydroponicznym -help


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,


jest to mój pierwszy post na tym forum, dlatego chciałbym wszystkich przywitać i poprosić o rady i opinie nt. projektu nad którym pracuję.


Ale może od początku... nigdy nie miałem akwarium, ze trzy może widziałem na żywo :wink:

Od jakiegoś miesiąca zacząłem się zastanawiać czy nie założyć sobie akwarium, więc nieśmiało przeszperałem net i zainteresowałem się biotopem malawi. Jako że mam prawie dwuletniego synka, to biotop ten wydał mi się na tyle absorbujący (aktywne rybki), że godny rozważenia.


Poczytałem o rybach, o ich wymaganiach, o akwariach, o systemach filtracji, oświetlenia, o kamieniach i podłożu, glonach, słowem o wszystkim co się z tym wiąże.


Dodam, że żona nie chciała o fakcie nawet słuchać i wiem, że to będzie najtrudniejsze... ale jeszcze nie teraz...

Wiedząc, że najsilniejszymi argumentami w późniejszym starciu będą:

bezpieczeństwo malca,

cena,

stres o mieszkanie,

najlepiej "bezobsługowość"

i wygląd w pokoju,

wykluczyłem klasyczne akwarium z pokrywą PCV (którą i tak pewnie chciałbym potem tuningować), na "zwykłym stoliku", obsługiwane przez filtr kubełkowy lub "o zgrozo sump" (zgrozo bynajmniej nie dla mnie :D .


I trochę zrezygnowany natrafiłem w końcu, po godzinach czytania forów na panel filtracyjny wklejany do wewnątrz zbiornika, a zaraz potem na filtr hydroponiczny, który zarazem służy i rybom i roślinom (np doniczkowym, których mamy dużo w domu :)

Te kilka faktów oraz biotop, który wybrałem wymusza zaprojektowanie zupełnie innego zbiornika niż te dostępne w handlu.


O zbiorniku:


A) Mam możliwość wstawienia do pokoju (fizycznie - pomijając aspekt żony :) akwarium o długości 120cm i szerokości 65cm (wysokość wstępnie 45cm), czyli 351 L.


B) W tylniej części wydzieliłbym przegrodą, na całej długości komorę szerokości 12cm netto. Tło dla ryb (ze styroduru + sersenit cr65) zakrywałoby ten 64,8 litrowy panel filtracyjny, którego górną częścią - prawie na całej długości byłaby "donica" (z plexy - tak jakby zanurzona na równi z krawędziami akwa) wypełniona keramzytem, a w nim posadzone rośliny - czyli klasyczny filtr hydroponiczny (ponad metrowej długości) - rośliny wyrastałyby z za pokrywy i rosły sobie przy ścianie tworząc zieleń nad akwa.


C) Może tak jak na tym szkicu... (nie potrafię rysować na kompie - to dopiero wstępny zamysł, więc i wstępny rysunek):

2a92046d93ad5695.jpg


i teraz zespół pytań (jak sądzicie):


1. Jak powinenem zaprojektować grodzie sumpa, aby woda po jego przepłynięciu (nasycona w NO3) trafiła do hydroponika, który jest wyżej, ale jednocześnie musi być zdejmowalny (dla potrzeb czyszczenia sumpa), a potem trafiała do komory pompy głównej? Może jakaś dodatkowa pompa gdzieś?

2. Jakiej grubości przegroda? Bo szkło na akwa chyba 12mm...

3. Jak mógłbym poprawić projekt, lub jakie podzespoły mechaniczne zastosować, abym nie musiał stosować wewnętrznego filtra do filtracji mechanicznej? (strasznie nie chcę mieć niczego nienaturalnego przed tłem)

... jak coś mi się przypomni będę pytał w dyskusji - miałem więcej dzisiaj w dzień, ale już trochę późno a ja sobie nie notowałem... wrrr


Wlot wody do panelu jest na rys UMOWNY - tego elementu jeszcze nie przemyślałem.


I bardzo Was proszę, żadnych postów w stylu: kup kubełek, postaw pod akwa sumpa itp, bo takie już gdzieś widziałem. Od razu utnę mówiąc, że kubełek odpada, bo chcę mieć satysfakcję, sump przelewowy (boczny lub za akwa) odpada z braku miejsca, a nie mogę mieć sumpa pod z dwóch powodów:

a) mieszkam jeszcze w wynajętym i za 1,5 roku będę się przeprowadzał i nie chcę nosić akwa razem z szafką, bo są rury do sumpa (wystarczy że zaprojektuję i wykonam elegancki stelaż z belek drewnianych i zdejmowanym blatem na którym wyjedzie akwa - uchwyty montarzowe na pasy w projekcie)

B) mam malutkiego urwisa, który potrafi już obsługiwać kluczyk, więc nawet to nie powstrzymałoby go przed dostaniem się do szafki z sumpem i podgryzaniem biokulek lub ceramiki (zjada suchą karmę psa z miski, więc obawiam się analogii)


Sorry, że tak przedłużyłem... ale od trzech tyg. tylko czytam - teraz musiałem dać upust... :twisted:

i tak będę tu dyskutował, myślał, czytał inne materiały i dopiero potem wezmę się za projektowanie...

Opublikowano

sumpa musisz dać wyżej niż na rysunku jeżeli będzie tak nisko to i poziom wody w akwarium również nie będzie za wysoki a tego raczej nie chcesz.

po drugie nie może być tak ze akwarium jest bezobsługowe - sam napisałeś że będzie trzeba czyścić sumpa, ale zostają jeszczze take rzeczy jak karmienie ryb częściowa podmiana wody czy okresowa kontrola parametrów wody NO2 NO3 Ph itd.

Co najważniejsze nie napisałeś o wymiarach akwarium więc cieżko powiedzieć wiele o grubości szyby, co do filtra mechanicznego przy pysiach jest on niestety bardzo potrzebny - pysie strasznie lubią jeść i oddawać to co zjedzą po przemianie materii :)

Filtr wewn. zawsze można zabudować tłem i go schować.

Opublikowano

nie mówię, że bezobsługowe - mojej żonie wydaje się, że będę dwa razy w tygodniu latał z 15 wiadrami wody po chacie...

ja już o tym poczytałem, także świadomość mam... chodzi mi o to, że im większa pojemność systemu filtracyjnego, tym łatwiej utrzymać parametry wody i de facto mniej jest zachodu, niż jakby się coś zaczęło dziać...


wspomniałem o wielkość akwa... wymiary i pojemność.


z sumpem to celna uwaga = pojemnik z filtrem hydroponicznym musiałby być nieco wyżej niż krawędź akwarium, żeby utrzymać lustro wody wyżej...

z jednej strony to nie przeszkadza, bo przed tym będzie pokrywa z oświetleniem mająca 10cm grubości, więc o tyle pojemnik mógłby wystawać i i tak byłby schowany za nią... ale jak pokonam grawitację?

Opublikowano

Pomysł wydaje się ciekawy, proponuję jednak przemyśleć następujące aspekty:


1. "donica z pleksy" z moje dotychczasowe doświadczenia z klejeniem pleksy nie nastrajają pozytywnie do tego materiału. Tu chyba prościej byłoby przemyśleć wszystko za wczasu i skleić całą konstrukcję jako jednoczęściową (dodatkowo od góry "wsuwana" donica, po wyjęciu której miałbyś dostęp do sumpa).


2. Przelew wody do sumpa - proponuję rozwiązać to tak aby woda wlewała się górą, grawitacyjnie (zabezpieczy to przed ew. awarią pompy i katastrofą powodziową) natomiast pompka tłoczyłaby wodę z sumpa do donicy a z niej powrót do akwa.


3. bezobsługowość - nie chcesz latać z wiadrami a nie wspomniałeś nic o automatycznej podmianie, nawet najlepiej przemyślana filtracja nie zwolni cię z obowiązku dokonywania okresowych podmian - wątpię bowiem żeby nawet filtr hydroponiczny redukował wszystkie niepożądane związki.


4. Filtr wewnętrzny, obawiam się że nawet przy doskonałym (co przy braku doświadczenia jest trudne do uzyskania) rozmieszczeniu dopływu i odpływu wody nie będziesz mógł całkowicie zrezygnować z filtra wewnętrznego. A nawet jeśli to wtedy czeka cię częste czyszczenie dna. Pysie to na prawdę bardzo "wydajne" maszynki do przerabiania pokarmu :) Filtr możesz zawsze uwzględnić przy budowie tła i będzie niewidoczny.


To tyle na razie co mi przyszło do głowy, o ile dobrze zrozumiałem zamysł konstrukcyjny :)


5. Szkło w akwa 300l 12mm ?? bez przesady, ja mam z 12tki ponad 500l zbiornik.

Opublikowano

ad 1. plexa nie jest ostateczna... chciałem żeby było lżejsze od szkła, bo jednak będzie wyjmowalne, długie, z roślinami i podłożem dla nich, a jednak muszę móc to wyjąć z za akwarium, przy ścianie, sam, bez dźwigu.

nie bardzo rozumiem "jednoczęściową". sump będzie oddzielną częścią od donicy, na stałe wklejonym do akwa (tylko wkłady w koszyczkach, jak pokazywał starykot na zdjęciach), a donica myślałem żeby była wkładana do akwa od góry... hmmm możesz precyzyjniej zobrazować?


ad2. myślałem o tym, żeby górą (jak pisałem, to na obrazku jest tylko tak) i tu od razu pytanie: czy jak zrobię wlew do pierwszej komory sumpa (tej z grzałką) tak żeby sterował lustrem wody w akwa (poprzez odpowiednie jego umieszczenie) i zaleję akwa wodą do poełna, to ona po osiągnięciu tego poziomu powinna zacząć wypełniać sumpa nawet włącznie z donicą (jeśli jej dno będzie poniżej otworu wlotowego)? czy jak pompa na powrocie zostanie włączona i to z za mocnym przepływem, to wypompuje mi te wode i nastąpi przelanie akwa? (problem w tym że nie znam przepływu takich wkładów i nie mogę tego policzyć)


ad3. chciałbym ostatecznie zdementować, że oczekuję po akwa bezobsługowości - to moja małżonka by tego oczekiwała - to były argumenty do niej - ja zdaję sobie sprawę i chętnię poświęcę pół soboty co tydzień na prace konserwatorskie.

a filtr hydroponiczny ma łączyć przyjemne z pożytecznym - kwiatki będą ładnie rosły i cieszyły oko, a ja będę miał niższy poziom NO3 i może wogóle akwarium :P (nie będzie autopodmiany - pisałem o wynajętym mieszkaniu)


ad4. zdam się w tym wypadku na doświadczenie, poza tym taki sump z komorami raczej nigdy nie zagwarantuje szybkiego przepływu - ok zabuduję tłem wewnętrzny, ale gdzie go najlepiej umieścić?


ad5. hmm to ile?? czy może lepiej dmuchać na zimne? a jak ze szklarzami, jak się nie przyłożą z klejeniem to w sumie 12-tka i tak brzmi "łatwiej do sklejenia"... no nie wiem - to jest jedyny element na którym nie chciałbym oszczędzać


jak dotąd dzięki... czekam aż się rozwinie

Opublikowano

ad1. oczywiście donica nie musi być ze szkła, chodziło mi tylko o to że klejenie pleksy na dłuższą metę jest trudne (biorąc pod uwagę szczelność) możesz spróbować poszukać "gotowej" donicy - czegoś w rodzaju skrzynki balkonowej, aby konstrukcja była monolityczna.


ad2. może źle się zrozumieliśmy - obrazowo. Budujesz akwarium, w pewnej odległości od tylnej ściany wklejasz szybę "oddzielając część akwaryjną od części "sumpowej" :) powstaje jakby podwójne akwarium, z tym że jeśli zdecydujesz się na wykorzystanie np. skrzynki balkonowej to dzięki rantom i odpowiedniej szerokości "sumpa" będziesz mógł wsunąć skrzynkę w sump tak aby zaparła się rantem o jego krawędzie.

I tak przy założeniu że skrzynka będzie miała 80% szerokości akwa pozostaje wolna przestrzeń. W tym miejscu na szybie oddzielającej musisz zrobić wycięcie o głębokości sięgającej do przewidywanego poziomu wody w akwarium, pompa z sumpa będzie dolewała wody do akwa, która po przekroczeniu poziomu wróci do sumpa. Oczywiście pompa powinna wtłaczać wodę do doniczki, bo w niej raczej powinien być przepływ, nie powinna po prostu być zanurzona w wodzie. Z doniczki możesz zrobić odpływ do baniaka, wystarczy ją zamocować trochę "krzywo" aby był spadek. Przepływ w sumpie z dużym złożem nie musi być bardzo szybki, ważne żeby był, bo o filtracji decyduje wtedy wielkość złoża.

Przelanie akwa nie może nastąpić, to obieg zamknięty - woda się nie rozmnoży :) Jej ilość powinna być tak dobrana aby w razie awarii pompy sump mógł przyjąć nadmiar wody z akwarium (po obniżeniu się poziomu poniżej odpływu nic więcej się nie stanie)


ad4. Filtr najlepiej umieść po przeciwnej stronie powrotu z sumpa, a jego wylot ustaw tak żeby zapewnić nieprzerwaną cyrkulację wody w zbiorniku.


ad5. Gdzieś na forum znajdziesz link do strony The Walda odnośnie grubości szkła i litrażu, zdaje się że takie akwa możesz skleić z 8ki, a jak chcesz mieć pewność to 10tka wystarczy. Tym bardziej że zasadniczy wpływ na grubość szkła ma wysokość zbiornika (ciśnienie) a Twój będzie raczej niski 45cm, u mnie jest 60cm


hydroponik.jpg


Szkic taki sobie, ale moją myśl chyba widać, ważne jest aby pompa z ostatniej komory sumpa wlewała wodę do doniczki ale od strony lewej, tak aby po prawej można było zamontować powrót, miejsce zamocowania powrotu zależy od wysokości poziomu wody jaki chcesz mieć w doniczce.


Myślę że takie rozwiązanie jest dość bezpieczne w kontekście np. awarii pompy czy wyłączenia prądu

Opublikowano

ad 2. teraz już chwytam, tylko pozostaje jeszcze jedna nierozwiązana kwestia... wiadomo że donica ma za zadanie wyciądać z wody NO3, więc woda do niej powinna trafiać po przejściu sumpa, złoża, bakterii w ceramice, a nie przed...

i tu jest główny problem

a w takiej konstrukcji musiałaby trafiać do donicy z lewej strony ( patrząc na mój rysunek), żeby potem spływała w prawo i zlewała się do komory z pompą...

tyle że woda w sumpie też płynie siłą rzeczy od lewej do prawej

a nie wyobrażam sobie wyciagania kilkunastokilogramowej donicy z kwiatkami, z której na dole sterczy rura (wzdłuż do połowy) z zamontowaną małą pompą... (dodatkowa pompa w ostatniej komorze suma - jeszcze tej z wkładem - na przedłużeniu napisu "przepływowy" na moim obrazku :oops: )

Opublikowano

Rura wewnątrz donicy może być sztywna, w miejscu przejścia przez donicę montujesz złączkę i łączysz ją z elastycznym wężem pompy, więc żeby wyjąć donicę rozłączasz złączkę i już. To może być nawet taka szybkozłączka jaką się stosuje na wężach ogrodowych. Klik i już.

Opublikowano

no rurą wewnątrz donicy mnie "zatkałeś" :lol:

następną wypowiedź przemyślę dokładniej... :oops:


zachęcam do dalszych dyskusji... może pojawią się też inne koncepcje/propozycje - jak dotąd wszystkie są świetne i rzucają wyraźnie nowy wymiar na sprawę

Opublikowano

a jeszcze jak sądzicie, czy przegrody w sumpie o szerokości 12-14cm powinny być "bocznoprzelewowe", czy góra-dół?


cezarix - dzięki za szkic... bardzo pomogłeś.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.