Skocz do zawartości

Ślimaki Military Helmet - czyli jak poradziłem sobie z okrzemkiem i glonami


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na razie poza kilkoma centymetrami oczyszczonych kamyków, Helmety zniknęły. Jednego znalazłem schowanego pod grzałką. Reszta sie pochowała. Fakt jest taki, że moje Yellowy nie dawały im spokoju. Zobaczymy co dalej bo zaczynam sie martwic, iż ślimaki przegrały z pyszczakami :(

Opublikowano
Na razie poza kilkoma centymetrami oczyszczonych kamyków, Helmety zniknęły.


...spokojnie;) Daj im parę dni czasu. One w nocy pracują w dzień się chowają. A jak usłyszysz ,że lekko Ci "przydzwania " filtr wewnętrzny to sprawdź czy nie schował się ślimak między korpusem filtra a przyssawką:) Często tak miałem:)

Opublikowano

Tak jak Andrzej mówi daj im czas :) One głównie żerują w nocy a w dzień pracują ale wolniej, bądź bez ruchu z powodu żerujących pyszczaków :)

O nie się nie martw nawet jeżeli ich nie widać nic im nie jest :)


Helmet jeszcze nie przegrał z pyszczakiem - spróbuj odkleić od tła ślimaka i sam się przekonaj :)

Budowa Helemeta zdecydowanie nie pozwala się na dobranie do niego pyszczakowi .

Opublikowano

Spokojnie, u mnie żołnierze też się nie śpieszą, ale widać już na kamlotach ich "szlaki" :) Też zauważyłem, że w ciągu dnia są mniej aktywne, ale też ruszają mordkami. Co do obsady, to przez pierwszą godzinę były zainteresowane nowymi lokatorami, teraz nawet nie zerkają na helmety, za to świderki mają ciężki żywot, jak tylko jakiś wyjdzie z piasku, to zaraz jest miotany :)

Opublikowano

To i ja dorzucę swoje pięć groszy :)

Przed:


6b1b63ffec7a.jpg


Po:


65ea3341166c.jpg

Czas pracy: około dwóch tygodni. Liczebność: sztuk pięć. Nieźle co? Te ślimaki są pyszczako odporne, u mnie Maigano się nimi mocno interesowały ale one są tak schowane pod muszlą, że w czasie ataku nic sobie z tego nie robią i jedzą dalej. Zaraz jednego przerzucę do morskiego i jednego do roślinnego zobaczymy co się będzie działo :)

Opublikowano

Rzeczywiscie, Helmety sa powolne, ale systematyczne. Nocą cieżko harują. Nie wiem czy jest korelacja, ale mi nagle strzeliły pierwotniaki, wiec zobaczymy jak dwudniowe zaciemnienie wpłynie na efekty. Dzisiaj widziałem, jak Helmety chowały sie po włączeniu swiatla. Pyszczaki juz nie były nimi zainteresowane. Na razie mam białe plamy na kamulcach ale efekt końcowy bedzie widoczny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.