Skocz do zawartości

Stała podmiana na systemie kropelkowym


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Hehe, Heniu rozbawiłeś mnie setnie :) podpiąłeś mi się tu z tematem o NO3 :D.

Ale faktycznie złapałeś mnie na tej pompce :D Oczywiście rozwiązanie, które mi tutaj podałeś do usuwania NO3 jak najbardziej fajne ;), ale nic mi nie napisałeś odnośnie podmiany wody.


Chcę mieć stałą podmianę z kilku powodów, pomijając już ten, że nie chce mi się robić tego ręcznie i wolałbym, żeby woda była podmieniana ciągle po kropelce, niż w dużej ilości jednorazowo...

To mam baniak prosto na słoneczne okna, przez cały dzień praktycznie i mocno woda zielenieje, po za tym mam korzenie w bańce, które trochę barwią wodę (miały być redmoor, ale chyba nie są) ;) no i pewnie znalazłoby się kilka innych powodów...



Karol myślałem że podmiany robisz głównie z powodu NO3 ale może się mylę może masz Purigen albo inny NitraEx.

Jak to nie pisałem o podmianie a to

...

No zostaje ci raz na miesiąc ze dwa wiaderka by ci toksyny i feromony u rybek jakiejś orgii nie spowodowały.



Jak znam się na Malawce to taka stała kropelkowa podmianka nie będzie miała najmniejszego wpływu na twój korzeń, a tym bardziej na "zielono mi" w baniaku.

Toż to cholerstwo rozmnaża się w szalonym tempie a stały dopływ świeżych składników z kranówy tylko je wzmocni - i co ty na to??

Gość pemergency
Opublikowano
Karol myślałem że podmiany robisz głównie z powodu NO3 ale może się mylę może masz Purigen albo inny NitraEx.

Jak to nie pisałem o podmianie a to



Jak znam się na Malawce to taka stała kropelkowa podmianka nie będzie miała najmniejszego wpływu na twój korzeń, a tym bardziej na "zielono mi" w baniaku.

Toż to cholerstwo rozmnaża się w szalonym tempie a stały dopływ świeżych składników z kranówy tylko je wzmocni - i co ty na to??



Cóż, pomińmy w takim razie aspekt użytkowy takiego rozwiązania, a skupmy się na technicznej stronie projektu :D


Wracając do tematu, ma ktoś może doświadczenia z tym rurkowym przelewem, po za samymi obawami czysto teoretycznymi?

Opublikowano
Wracając do tematu, ma ktoś może doświadczenia z tym rurkowym przelewem, po za samymi obawami czysto teoretycznymi?

Działa ale nie idealnie. A dla mnie oznacza to samo co "nie działa".

Potrafi się zapowietrzyć i zatkać. Raz z niewiadomego powodu mimo odpowietrzania w ogóle woda z tego uciekła - to było mega dziwne i nie mam pojecia czym było spowodowane.

Dodatkowo jest nie przeźroczyste więc nie masz pojęcia co się dzieje w środku. Czy są śmieci, czy nie wpadła ryba (zdarzło się) czy nie zapowietrza się.


pemergency ja odniosłem wrażenie ze już masz dziure w baniaku lub inne odprowadzenie wody - chyba błędne... Zgadza się?


Jesli nie chcesz wiercić (da się nawet z rybami ale trzeba przynajmniej połowę wody spuścic) to pozostaje Ci pudełko przelewowe. Jeśli chcesz to ja mam 3 szklane pudełka na sprzedaż. :) Dwa malutkie i jedno duże.

https://plus.google.com/photos/116163602914624207584/albums/5907980774243023505?authkey=CIqM9c-i76PIrQE

https://plus.google.com/photos/116163602914624207584/albums/5796289638976423569?authkey=COKpgpqvp6_-BA



decorativo opisał jakies rozwiązzanie ale niestety zupełnie nie zrozumiałem o co mu chodziło. :(

Gość pemergency
Opublikowano
Działa ale nie idealnie. A dla mnie oznacza to samo co "nie działa".

Potrafi się zapowietrzyć i zatkać. Raz z niewiadomego powodu mimo odpowietrzania w ogóle woda z tego uciekła - to było mega dziwne i nie mam pojecia czym było spowodowane.

Dodatkowo jest nie przeźroczyste więc nie masz pojęcia co się dzieje w środku. Czy są śmieci, czy nie wpadła ryba (zdarzło się) czy nie zapowietrza się.


pemergency ja odniosłem wrażenie ze już masz dziure w baniaku lub inne odprowadzenie wody - chyba błędne... Zgadza się?


Jesli nie chcesz wiercić (da się nawet z rybami ale trzeba przynajmniej połowę wody spuścic) to pozostaje Ci pudełko przelewowe. Jeśli chcesz to ja mam 3 szklane pudełka na sprzedaż. :)


decorativo opisał jakies rozwiązzanie ale niestety zupełnie nie zrozumiałem o co mu chodziło. :(



Właśnie ja odebrałem deccorativo w taki sposób, że pisał o absorberze no3 (może się mylę). Co do tego, że mam dziurę w baniaku to prawda, ale akurat nie w tym, którego temat dotyczy :D


Odprowadzenia wody nie ma...

Myślałem o tym przelewie rurkowym bo ukryłbym go sobie za baniakiem. Pudełko przelewowe nie wchodzi w grę, bo mam panele nakrywowe na koronie i spieprzyło by to całą estetykę pokrywy.

Miałem po prostu nadzieję, że dałoby radę rozwiązać to na tych zaworkach kropelkowych...

Chyba po prostu sobie daruję tą stałą podmianę i na razie będę "lał z węża", a z czasem może coś wymyślę (choć pewnie nie ;))


... dziękuję wszystkim za odniesienie się do tematu.

Opublikowano
Jarek, musi byc spadek caly czas?

Czy ja wiem czy musi... pewnie nie musi ale jak miałem wąż który w jednym miejscu się podnosił to w tym miejscu się odkładały syfy i po paru miechach zalało mi szafkę, podłoge itp.

-- dołączony post:

Rurkę ze spadem poprowadziłbym na balkon do rynny.

Fajnie. tez o tym myslałem. Tylko co zrobisz w zimie? masz 100% pewność, że woda nie zamarznie i lód nie zatka odpływu ?

Opublikowano

Tu nie ma zim ktore by zagrozily temu projektowi.

Wiekszosc rur kanalizacyjnych w starych domach jest na zewnatrz budynkow :-O


Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.