Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Nie jestem fachowcem w tym temacie ;) ... nie kłuce się więc na ten temat. Lecz to ,że ja trzymam dwa zbrojniki z malawi w 200l to nic w porównaniu jak niektórzy mają w 50 litrówce 4 pysie dorosłe 3 zbrojniki niebieskie 10 neonek i parametry wody nieznane ;) a wodę podmieniają raz w roku ;) Pozdro

neonki i pysie :) a śpiąca królewna je karmi


Gorol uderza ręką w klawiaturę i krzyczy : koniec OT. Trzymajcie się tematu !

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Od ostatnich sensownych wypowiedzi w temacie korzenia trochę czasu minęło.


jak myślicie do akwarium mbuna (saulosi+maingano) będzie pasował korzeń??

Chcę dać coś wyższego, podchodzącego pod tafle wody ale na większą mase kamieni w akwa w tej chwili nie mogę sobie pozwolić (trzeba małżonke urobić).

Zastanawiam się na korzeniem, szukam jakiego rodzaju może to byc korzeń, żeby nie miał wpływu na parametry wody i wizualnie pasował do biotopu. Tylko nie piszcie, że w Malawi nie ma korzeni :wink:

Opublikowano

korzeń opuva

jednak musisz uważać na to co włożysz, bo większość korzeni obniża pH w związku z uwalnianiem garbników do wody.

W jeziorze nie ma z tym problemu bo przy tej ilości wody to te parę gałązek to pikuś.

Opublikowano

No własnie, zastanawiam się jak długo musiałbym przygotowywać taki korzeń przed włożeniem go do akwarium.

Korzeń opuva właśnie wczoraj mnie zaintrygował.

Opublikowano

Miałem ten korzeń w ogólnym (przynajmniej jako taki był kupiony :) ), wydzielał spore ilości garbników i pięknie zażółcał wodę :mrgreen:

IMO jak już chcesz drewno :wink: w akwa to IMO lepiej coś na kształt gałęzi takiej jak u Makok'a lub Aarset'a. Przy mniejszej objętości bez problemu pociągniesz pod taflę.

Opublikowano

Korzenie a raczej zatopione gałęzie drzew świetnie pasowałyby do acei. Wymienione przez ciebie ryby żyją w siedliskach typowo skalnych.

Opublikowano

wiem, że to typowo skalne środowisko ale jakoś w głowie mi podszedł pomysł z kawałkiem "zagubionego drzewa".

W tej chwili szukam i czytam czy to wypali, zobaczymy.

Opublikowano

Ja do swojego zbiornika włożyłem korzeń "red moor wood". Najpierw wymoczyłem go w solance a następnie moczył się w wodzie po RO. Aby pozbyć się garbników i aby korzeń zatonął, proces moczenia trwał trzy miesiące. Obecnie nie ma żadnego wpływu na parametry wody.

Opublikowano

właśnie szukam w tej chwili korzenia z krótszym czasem preparowania.

Zna ktos korzenie Iron wood??

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.