Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Arit nie bardzo wiem jak ty robisz ten blok absorbera, ale mam coraz więcej wątpliwości jak podajesz coraz to nowe szczegóły jego budowy.

Może opisz dokładnie w każdym szczególe bo twoja koncepcja wydaje mi się że jest oparta na długiej rurze fi50 schowanej nad taflą wody ale pod pokrywą i całość łączona na mufkę i dwie zaślepki. Z tymi gąbkami na końcach to z wpompowaną wodą do rury tak ok 1m będzie ważyło około 15kg!!! Nie obawiasz się że się urwie albo uszkodzi pokrywę.?


Po co siatka na krety Seba wyjaśnił dodam tylko że przy pionowej pracy tylko 30cm rura fi75 podczas wyjmowania bloku z wody lub wyłączeniu pompy słup wody i drobniutkiego Purolite daje tak wielki nacisk na gąbkę od strony pompy że nawet z tą siatką potrafi ją odchylić od rury i drobinki złoża wypływają przez pompę z powracającą wodą prosto do baniaka. Seba proszę może wklej zdjęcie z tego twojego po rozebraniu? łatwiej będzie zrozumieć innym na czym polega problem.

Wymaga to dopracowania konstrukcji, pomysł Seby by gąbkę delikatnie przykleić klejem ale nie silikonem chyba dobry i prosty. Także oprócz siatki pierścień z wężyka fi6 wciśnięty między gąbkę z siatką a dekielek zamykający. Skuteczne będzie każde rozwiązanie które pewnie będzie trzymało gąbkę przy jej styku ze ściankami rury.


IMHO nie masz potrzeby wymiany więcej jak 10% wody raz na miesiąc więc przy twoim 570l baniaku to 50 l nie więcej - 100l to przesada , sugeruję tak dwa kubełki 20l + to co odparuje przez miesiąc - i wystarczy.

Kwestia wydajności instalacji wody RO wiążę się z jej kosztem dlatego polecam zawsze dużą rozwagę i raczej łączenie funkcji domowych i akwarystycznych dla zakupu wydajniejszego ustrojstwa RO.

Trzeba pamiętać że faktyczna wydajność instalacji RO to ok 50% deklarowanej w ulotce i tylko dla tych najdroższych z pompą podwyższającą ciśnienie zbliża się do deklarowanej.

Opublikowano
Może opisz dokładnie w każdym szczególe bo twoja koncepcja wydaje mi się że jest oparta na długiej rurze fi50 schowanej nad taflą wody ale pod pokrywą i całość łączona na mufkę i dwie zaślepki. Z tymi gąbkami na końcach to z wpompowaną wodą do rury tak ok 1m będzie ważyło około 15kg!!! Nie obawiasz się że się urwie albo uszkodzi pokrywę.?

Dokładnie tak a całość ma leżeć na wzmocnieniu. Tyle tylko, że własnie napełniłem swoją rurę wodą, cały metr wody i wyszło niecałe 2 kg. Ponieważ Pi*r^2*h to daje 1962,5 cm^3 czyli niecałe 2 kg. Purolite 1L. waży 0,6 kg. Ciśnienie w rurze robi się gdy rura jest w pionie, do tego jak wyciągacie rurę z wody jeszcze się zwiększa. Ja się zastanawiałem ile ta pompka jest w stanie nabić przy przymkniętym zaworze ale patrząc po jej wymiarach to może się niepotrzebnie martwię. Zainwestuję w zawór zwrotny taki jak wykorzystuje się do instalacji CO2. Nie mam jeszcze tych gąbek w ręku nie wiem jak pasują do rury i zaślepek ale już wiem w jakim kierunku mam kombinować - dzięki. Co do przepływu wody to te gąbki wydał mi się dobre bo mają dziury na środku idealnie na kolanka mam nadzieje, że wiecie o czym pisze :) W poniedziałek może coś ruszy jak dojdzie przesyłka.

Opublikowano

Sorry to ja się kropnąłem z przecinkiem nie 16kg tylko 1,6kg:D

Myślę że tak będzie dobrze działało no i woda nie będzie opuszczała baniaka choć chyba inne ustrojstwa w twoim baniaczku i tak to robią.

Powodzenia i opisuj.

Ja wkrótce umieszczę opis płaskiego 5,5cm bloku absorbera w wersji mini czyli długi tylko na 18cm ale z 1l Purolite A520E który zbudowałem pod wersję kaseciaka 7.0. wyszło takie pudełeczko 18cmx10,5cmx5,5cm z odstającą pompką HJ411 - tylko 2W mocy i 14 zł:D :D

Opublikowano

Witam wszystkich .

Również zbudowałem ten Reaktor i u mnie w standardowej 240l hula już od 5 dni.Mam lekkie przerybienie 33 pyski od 2do7cm i praktycznie stały poziom NO3 mierzony testem kropelkowym Sera wynosił ok40 z czego co tygodniowe podmianki wodą o NO3 = 0.

Jedyny problem to glony ,ale teraz mam 9szt Helmeta no i reaktor ala decorativo :)z 1l purolite.

Po starcie zastosowałem się do instrukcji i kurek był mocno skręcony przez 3 doby .Po zmierzeniu wylatującej wody z reaktora ten test pokazywał NO3-10 (ale tu skala jest koloru od 0-10,więc nie za dokładna).Kurek otworzyłem na max i dziś pokazuje NO3 do 25.

Jestem z tego zadowolony , bo woda kryształek:)!

Ale jest jeden min tej Hydor pico...sporo robi hałasu jak na moje ucho (rzęzi ) i żadna regulacja jej nic nie daje:(.

Generalnie reaktor stoi w szafce obok kubełka pod baniakiem i z tego powodu pompka zawieszona jest pod lustrem wody ,więc nic nie jest w stanie jej wygłuszać...

No ,ale to tyle a widzę,że już znalazłeś coś nowego HJ411 - tylko 2W mocy i 14 zł :).

Tylko nie mów ,że jest cichsza od mojej?!:)

Będę się przyzwyczajał do tego grzechotu...:)

Deccorativo dzięki za wszystkie rady na privie:).

Polecam!

Opublikowano
..

Jestem z tego zadowolony , bo woda kryształek:)!

Ale jest jeden min tej Hydor pico...sporo robi hałasu jak na moje ucho (rzęzi ) i żadna regulacja jej nic nie daje:(.

Generalnie reaktor stoi w szafce obok kubełka pod baniakiem i z tego powodu pompka zawieszona jest pod lustrem wody ,więc nic nie jest w stanie jej wygłuszać...

No ,ale to tyle a widzę,że już znalazłeś coś nowego HJ411 - tylko 2W mocy i 14 zł :).

Tylko nie mów ,że jest cichsza od mojej?!:)

Będę się przyzwyczajał do tego grzechotu...:)

Deccorativo dzięki za wszystkie rady na privie:).

Polecam!



Zauważyłem że wszystkie pompy akwa małych mocy są głośne jak mają nad sobą mały słup wody. Spróbuj schować pompkę głęboko w toni wody i za kamieniem.

Koniecznie musi być gąbka albo wata na wlotach do tej pompki bo pyski wrzucają tam piasek nawet jak wisi wysoko i zatrzymają pompkę. Widocznie mają w naturze zapychanie piaskiem wszystkich szpar:D

Opublikowano
Zauważyłem że wszystkie pompy akwa małych mocy są głośne jak mają nad sobą mały słup wody. Spróbuj schować pompkę głęboko w toni wody i za kamieniem.

Koniecznie musi być gąbka albo wata na wlotach do tej pompki bo pyski wrzucają tam piasek nawet jak wisi wysoko i zatrzymają pompkę. Widocznie mają w naturze zapychanie piaskiem wszystkich szpar:D



A to spróbuję tylko u mnie wszelkie ustrojstwo jest montowane na bocznej ściance i to powoduje brak miejsca przy 2 kubełkach...no ale zobaczymy:)


No i nici z tego nie ma widocznej poprawy:)więc zastaje jak było.

Opublikowano

Napiszę wam co mi podesłał na PW nasz kolega Seba ( oczywiście za jego uprzednią zgodą ) .

Kilka miesięcy temu przeszedłem to samo. Pisałem o tym a wy ciągle piszecie że z przyjemności kontaktu z pyszczakami robię laboratorium - posłuchajcie starego prawdziwego Malawisty z laboratorium ala Decco.

"

Heniu Ty mnie nie denerwuj... To wszystko Twoja wina i tylko Twoja!:D

Od kiedy mam kaseciaka i absorber to teraz nie mam co robić przy akwarium i szukam sobie zajęć. To światełko, to pompa, to falowniki chcę wymienić, to sterownik conrad i jeszcze filtr RO mi po głowie chodzi. Dawniej co parę dni miałem robotę przy zlewaniu, dolewaniu itd. A teraz? "


Też nie mam co robić bo co prawda 3 baniaki ale ile można pomiary robić ?

Będę to wszystko przerabiał czyli Kaseciak na 2x Hydor Pico 1800l/h 14W , falownik Jebao WP 10 na najniższym biegu czyli tak 8W oraz światełko Decco RGB 4x10W na Conrad MS35 i całość zasilana z Baterii Fotowoltaicznej 2x30W .

Na razie zasilenie z Zakładu Energetycznego pozostanie tylko na grzałce 200W . Jak się to sprawdzi dołożę taki panel fotowoltaiczny 200W tylko pod grzanie i wtedy zupełnie odcinam się od Elektrowni i idę w prawdziwe

"Tanganyika Green Energy Aquarium"

Opublikowano

Ja co prawda też byłem sceptycznie nastawiony do tych wszystkich innowacji ale już wiem, że przy zakupie następnego akwa (myślę ok. 500l) napewno postawie na kaseciak z blokiem absorbera, no i jeszcze te ledy ach... ale najpierw dom trzeba postawić :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.