Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiem że jest już kilka podobnych wątków ale nie wiem czy do końca zrozumiałem i dobrze zrobiłe. Dlatego proszę o radę - w prosty sposób, tak łopatą abym dobrze pojął. Więc tak - jest sobie kubeł, połowę stanowią gąbki, drugą - koszyczki. Gąbki zostawiłem, to co było w koszyczkach (węgiel itd.) wysypałem i idąc od góry powsypywałem porządną ceramikę + do spodniego koszyczka wrzuciłem ammonia remover. Pytania:

- czy jest ok?

- czy pozbyć się ammonia remover (mam świadomość konieczności wymieniania tego wkładu)?

- czy zasypanie kubełka o którym piszecie oznacza też wyrzucenie tych gąbek po lewej (zajmują z połowę kubła obok koszyczków), dociśnięcie kolanem i zamknięcie kubła?

Sory za pytania tego typu ale wole zapytac w prosty sposób aby dostać prostę odpowiedzi, zrozumieć i dobrze zrobić...

Pozdr

Opublikowano

Wkłady typu ammonia remover jest sens stosować

tylko w sytuacjach kryzysowych do zbicia NH3/NH4

kiedy miałbyś jakąś sytuację awaryjną, normalnie

jest to drogie/niepotrzebne, bo zamiast tego masz

filtrację biologiczną, która przetwarza NH > NO2 > NO3


Oczywiście, można je stosować, i w efekcie odciążać

filtrację biologiczną i zmniejszać konieczność podmian

(w zbiorniku będzie wolniejsza akumulacja NO3) ale

według mnie większego sensu to nie ma.


Mówisz o gąbkach z boku - podejrzewam podobną

konstrukcję jak we Fluvalu 405 - ja akurat te gąbki

zostawiłem i nie stosuję prefiltra, ale zakładając,

że zastosujesz prefiltr, a usunięcie tych gąbek i

załadowanie w to miejsce ceramiki nie zepsuje

obiegu wody w kubełku, możnaby to przećwiczyć.


Oczywiście zakładam, że oprócz tego masz odpowienią

filtrację mechaniczną (filtr wewnętrzny).


milc

Opublikowano

Dziękuję za szybką odpowiedź. Jest dokładnie tak jak piszesz z tymi gąbkami - podobnie jak w Twoim filtrze. A więc póki co - wywalam amonię, uzupełniam ceramiką i zostawiam gąbki. Do rozważenia na później prefiltr i pełne wypełnienie. Dokładnie tak jak napisałeś - bałem się całkowitego wypełnienia z uwagi na obawy z ew. problemami z cyrkulacją.

Oczywiście mam wewnętrzny - największego eheima. Daje to póki co (tak mi się wydaje) na moje 112 l. (oj jeszcze, ale 240 l. już się zbliża) delikatną nadfiltrację i całkiem fajną cyrkulację (lekka praleczka ale bez przesady - pysiom się podoba).

Jeszcze raz dziękuję i pozdr

Opublikowano

prefiltr i tak warto założyć i tak obojetnie czy gabki sie zostawia czy wywala. Owszem niektórzy tych gabek ze środka się pozbywają ale ja je mimo wszystko we wszystkich moich fluvalkach zostawiam mimo że i tak prefiltr na wlocie mam po pół roku na tych gabeczkach i tak bagienko bedzie a ceramika zawsze ciut czysttsza. co do koszyków to snadnardowo w dolny daje drobny gres koralowy który ma zadanie potrójne tzn po pierwsze niby trochę ustabilizowac wode choć w ilości jaka się tam zmiesci to bardziej on poprawiam moje samopoczucie niż wode :wink: ale daje tak z przyzwyczajenie, po drugie dodatkowo zabezpieczyć ceramike przed brudem bo do reszty go wyłapie i to mi się sprawdza a po trzecie też jest całkim niezłym podłożem dla bakterii - pozostałe komory środkową i górną zasypuję ceramiką i to jak najlepszą.

Opublikowano

1) Prefiltr na wejściu już jest. Jeszcze raz dziękuję za radę.


2) Zamiast otwierać kolejny wątek - rozszerzę ten. Po kolei - ze względu na miejsce w którym stoi mój zbiorniczek (i półkę) kubełek stoi z boku (z prawej). I z tej strony jest i wlot i wyjście - w rozsądnym rozstawie oczywiście (dla przypomnienia Fluval 205). Załóżmy że inaczej nie da się zrobić (póki co tak jest). Teraz pytania:


- OPCJA 1; jakie powinno być optymalne umiejscowienie filtra wewn. (największy aquaball eheima) - z ej samej strony co rury z fluvala (z prawej), czy na przeciwko. Chodzi oczywiście tak o samo oczyszczanie jak i prawidłowy obieg. W tej chwili mam z drugiej strony ale wylot skierowany pod kątem (w prawy przedni róg - tak aby wylot nie szedł na strumień wylotu z kubła), metodą prób i doświadczeń wyszło mi że praleczka jest nie za duża nie za mała i obieg wydaje się być ok. Ale widziałem porady mówiące, iż wylot wewnętrznego powinien iść w tą samą stronę co ten z kubła - stąd pytanie.


- OPCJA 2; skomplikuję to trochę deszczownica; w moim przypadku mógłbym ją umieścic jedynie na tylnej ścianie zbiornika... ale jak wówczas usadowić wylot w wewnętrznego jeżeli w tym samym kierunku co z deszczownicy to sprowokuję obieg w kierunku na wprost (35 cm...), jeżeli z boku... to będą się krzyżować (mam oczywiście świadomość o redukcji "mocy" na deszczownicy). Co byście zaproponowali?


Z góry dziękuję za pomoc, pomimo zgłębionej lektury starszych postów nie mogłem dojść do pełnej optymalnej konfiguracji dla mnie. Zbiornik to oczywiście... mikro-Malawi jedyne 112 l. (...i to wszystko w środku:)


Dzięki i pozdr


Rysuneczek poglądowy - jak jest teraz:

http://img511.imageshack.us/my.php?imag ... 662yd0.jpg

Opublikowano

O1. Wypływ z kubła i wewnetrznego w takim małym akwa bym ustawił zdecydowanie po tej samej stronie a strumienie wody wypływające z nich ukierunkował w jedna strone. zasys wody do kubełka może być po tej samej stronie co wypływ ale zdecydowanie umieśiłbym go dośc blisko dna.


O2. jeżeli do kubełka masz zamiar zamontować deszczownice to wypływ wody z niej bym nie kierował na przedna szybe tylko do góry, w ten sposób po pierwsze uniknołbyś krzyżowania/rozpraszania strumienia wody pomiedzy wewnetrznym a kubłem, po drugie byś spowodował ruch tafli wody a wic bu wzrosło natlenienie wody i tio na tyle że można by było zrezygnować z brzeczyka lub natleniania poprzez wewnetrzny bo obie metody są jak dla mnie zbyt hałasliwie i psuja moja estetykę, a po trzecie to taki ruch tafli wody zapobiego powstawaniu na jaj powiezchni tzw korzucha bakteryjnego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.