Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, Bezprym napisał:

Słyszałem że purolite w kaseciaku się nie sprawdza. U mnie po wymuszenia przepływu dołem i włożeniu purolite filtr miał problemy z zasysem wody. Podejrzewam więc, że u ciebie pop prostu woda ominie złożę płynąc po najmniejszej linii oporu.

 

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

 

 

Matrix leży na tacy ok. 1cm nad dnem, litr przełożony jest szczelnie i dokładnie rozłożoną warstwą purolite 0.5l w pończochach, na to kolejna warstwa Matrixa nieco ponad litr. Narazie zdaje się wszytko działać, wodę dawno nie była tak klarowna a to dopiero początek. No3 spadło już z ok. 40 do 20

Opublikowano

Witam wszystkich serdecznie.

Stałem się szczęśliwym posiadaczem akwarium o pojemności 840 l brutto, o niestandardowych wymiarach (150x70x80h). Jestem w trakcie kompletowania sprzętu i wstępnych prac przy akwarium. Po przeczytaniu tego tematu padło na wybór filtra kasetowego. Na podstawie projektu Deccorativo stworzyłem swój projekt tego filtra pod w/w akwarium. Chciałbym w tym poście zaprezentować go na zdjęciach i zadać w związku z tym kilka pytań zanim przystąpię do jego budowy, aby uniknąć niepotrzebnych komplikacji :). Od razu uprzedzam, iż projekt został stworzony na zdjęciach udostępnionych przez Deccorativo (delikatnie zmodyfikowanych w Paintcie). Niestety nie posiadam żadnego oprogramowania do projektowania 3D, a i się specjalnie na tym nie znam. Mam nadzieję, że Deccorativo się nie obrazi, zapewniam, że zdjęcia te zostały wykorzystane jedynie w tym temacie i w tym poście, jedynie na potrzeby zaprezentowania wam moich modyfikacji :)

filtr2.thumb.jpg.ad153cca39cfe7045455845e458b4ab8.jpg

filtr1.thumb.jpg.2311578598155b1706fac3a95557246e.jpg

Generalnie wszystko ma wyglądać mniej więcej tak jak w projekcie autora tego tematu. Zmieniłem trochę wymiary filtra (wymiary podane w mm), aby zapewnić więcej miejsca na złoża filtracyjne. Wydaje mi się, że 1-2 litry ceramiki na tak duże akwarium to trochę za mało?

Komora oznaczona jako nr 1 wypełniona będzie gąbką, tak jak w temacie (przed nią oczywiście komora "śmieciowa" o długości 0,5 cm)

Komora oznaczona jako nr 2 zamierzam wypełnić około 4 litrami JBL Micro Mec + Nitra Guard Bio Cubes (około 500-600ml)

Komora oznaczona jako nr 3 przeznaczona będzie na pompę i grzałkę

Na ściance oddzielającej komorę numer 2 od komory nr 3 narysowałem pionowe linie, które oznaczają nacięcia takie jak przy wlocie filtra. Tutaj pytanie, czy lepiej pozostawić tak jak w oryginale (otwór/przejście na dole, albo może lepiej pozostawić otwór/przejście na górze ścianki?), czy lepiej żeby ścianka szła od góry do samego dołu, a na całej je wysokości porobić właśnie takie nacięcia przez, które będzie przepływać woda do komory nr 3 z komory numer 2?

Kolejna kwestia to pompa. Zamierzam użyć Aqua Nova N-RMC 4000/ Jebao DC 4000. Wystarczy, czy powinna być mocniejsza?

Pytanie również o falownik/cyrkulator, czy w takim akwarium obędzie się bez, czy konieczne będzie jego zamontowanie, jeśli tak, to czy starczy taki: Aqua Nova NWM 4000 / Jebao / Jecod RW-4, czy też będzie potrzebny mocniejszy?

Na drugim rysunku zaznaczyłem również pytanie dotyczące montażu takiego filtra w akwarium, czyli co to są za "haki"? z czego takie coś wykonać i jak to zamontować?

Jeszcze jedno pytanie, w jaki sposób wodę wyprowadzać filtra? Inaczej mówią co podłączyć do pompy (rurki itp.), aby wodę sprawnie wyprowadzać z filtra?

Od razu zaznaczam, że nie jestem ani hydraulikiem, ani też inżynierem, stąd wszelkie uwagi i propozycje bardzo mile widziane (jeśli zrobiłem jakieś głupie błędy, proszę o wyrozumiałość :) ). Czy według Was mój pomysł jest ok?

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć @Destro.
Gratuluję szczęścia w postaci nowego baniaka. 👍
Całkiem niedawno przechodziłem przez budowę pierwszego kaseciaka w życiu i z czystym sumieniem mogę potwierdzić, że wykonanie tej skrzyneczki jest b. proste. Sam zrobiłem sobie najpierw kartonowy model w skali 1:1 (użyłem stare kartony znalezione gdzieś w okół mnie i taśmę malarką). Polecam taką wprawkę przed  zamówieniem i sklejaniem formatek. Pomogło mi to uniknąć jednego czy dwóch błędów logicznych w przygotowanym planie.
Jeśli chodzi o ceramikę w komorze nr 2, mam wątpliwości, czy w tym miejscu woda będzie przez górne warstwy tego wkładu przepływała w tej komorze. Obawiam się, że woda by w głównej mierze przelatywała przez dolne części szpar między komorą 2 i 3. Może gdybyś umożliwił przepływ dopiero od połowy wysokości tej przegrody - tu proszę o potwierdzenie tej tezy przez bardziej doświadczonych kolegów. Albo możesz trzymać ceramikę jak pan Bóg przykazał (a raczej Deccorativo  i spółka ojców tego filtra) w komorze nr 3 na ruszcie. Masz bardzo wysokie szkło, co daje możliwość zastosowania wysokiego kaseciaka. Ergo - będziesz mógł położyć pompę w komorze nr 3 na ceramice (nawet tej 4 litrowej - tu zastanowił bym się, czy tak dużo będzie Ci potrzebne z czasem, jak już baniak dojrzeje) i zostanie Ci sporo miejsca nad pompą, co dodatkową ją wyciszy.

Jeśli chodzi o pompę przepływową, trudno powiedzieć mi na 100% (nie znam planowanego przez Ciebie zakamlocenia zbiornika), ale powinna ta pompa wystarczyć (ja w 375 L 150x50x50 mam Atmana At 306 - 2000 l/h i przy non mbunie i niezbyt rozbudowanym zakamienieniu baniaka starcza).

Haki - ja z nich zrezygnowałem w takiej postaci. Ale o tym za chwilkę. Te na Twoim rysunku są wycięte z tego samego materiału co reszta formatek np. ze spienionego pcv. Można to zrobić przez sklejenie ich z trzech warstw. Dwie takie same i trzecia środkowa krótsza. Jedną "warstwę/część" haka przyklejasz z boku ścianki, do niego przyklejasz ten krótszy (będzie umieszczony na górze ścianki kaseciaka, jakby jej przedłużenie) i trzecią po drugiej stronie ścianki. Ta krótsza środkowa warstwa haka służy do połączenia dwóch bocznych ze sobą i wzmocnieniu konstrukcji samego haka. Możesz też te haki robić z pojedynczych warstw, muszą być wtedy odpowiednio bardziej masywne.
Ja natomiast wykorzystałem pewną cechę spienionego pcv. Materiał ten jest bardzo łatwy do wyginania po ogrzaniu go. Przykleiłem dwa dość szerokie prostokąty na górę komory nr 2 (na jej lewą i tylną ściankę, tak żeby nie zachodziła na wzmocnienie boczne tylnej ścianki akwarium)  i po włożeniu kaseciaka do akwarium, potraktowałem te wystające prostokąty ciepłym powietrzem z suszarki. Bez problemów mogłem te paski wygiąć, robiąc z nich uchwyty (haki) na których zawisła moja kaseta. Jeśli napisałem to zbyt chaotycznie (niestety mam taką przypadłość 😉 ) to mogę zrobić zdjęcia poglądowe. Tutaj ważna sprawa. Moja pokrywa na akwarium na wycięcie w miejscach haków/zawieszek zachodzących na akwarium.

Wodę poza kaseciak wyprowadziłem za pomocą węża peszel. W Castoramie kupiłem chyba ze 20m (mniej się nie dało) ciemno szarego. Do sklepu zabrałem swoją pompę i końcówki wylotu, dobrałem odpowiednią szerokość peszela. W domu odmierzyłem długość, odciąłem, wygiąłem odpowiednio w gorącej wodzie, ochłodziłem żeby kształt się zachował i zamontowałem. Ot i cała filozofia.
Falownik - poczekaj z zakupem. Może się okazać że "sik" z kaseciaka będzie na tyle wystarczający, że kupska nie będą zalegać po całym akwarium i dodatkowy wzmocniony obieg wody po akwarium będzie zbędny. Poczekaj i poobserwuj. Ja w moim baniaku mam Sobo WP-300M, teoretycznie o wydajności 7500 l/h - i mogły być ciut słabszy. Wszystko zależy od liczby kamlotów w baniaku i siku z np. kaseciaka.

Cytując klasyka "  Od razu zaznaczam, że nie jestem ani hydraulikiem, ani też inżynierem" praktykiem i dałem radę. Też dasz.

Pzdr. Rysiek

PS gorąco polecam lekturę artykułu luck'a83:

Jak i zdjęcia i filmy poglądowe innych funkcjonujących już kaseciaków na forum.

 

Edytowane przez rysib
dopieszczenie odpowiedzi. ;-)
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 17.02.2019 o 13:59, suricade napisał:

Do pewnego stopnia będzie działało, sam zobaczysz czy to wystarczy.

Po 4 dniach woda w komorze pompy zeszła do górnej granicy z pompą, ścianki wygieły się do wewnątrz. 

Screenshot_20190219_230619_com.facebook.orca.jpg

Edytowane przez Piter93Aqua
Opublikowano
7 godzin temu, Destro napisał:

@rysib

Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź, twoje uwagi przydadzą się przy budowie filtra :)

Witaj. Przed gąbką powinieneś zrobić komorę śmieciową tak na 20 mm. Pamiętaj żeby kaseciak dobrze zasysała syf  musi być umieszczony około 10 cm od dna. W komorze 2 dałbym grzałke a złoże biologi umieścił pod pompą 😉

Opublikowano

Wygląda na to że gąbka się zapchała. Trochę za szybko - 4 dni? Trzeba gąbkę przeplukac. Albo może to purolite hamuje przepływ? 

Jeśli chodzi o wygięte do środka ściany filtra to tym się nie przejmuj. Taki urok tych filtrów. W niczym nie przeszkadza. Problem może być jednak wtedy gdy filtr jest przyklejony do szyby bo naprężenia mogą go wtedy odkleic.

Opublikowano
1 godzinę temu, iquitos68 napisał:

Wygląda na to że gąbka się zapchała. Trochę za szybko - 4 dni? Trzeba gąbkę przeplukac. Albo może to purolite hamuje przepływ? 

Jeśli chodzi o wygięte do środka ściany filtra to tym się nie przejmuj. Taki urok tych filtrów. W niczym nie przeszkadza. Problem może być jednak wtedy gdy filtr jest przyklejony do szyby bo naprężenia mogą go wtedy odkleic.

Filtr trzyma się na przyssawkach. Narazie przełożyłem purolite na wierzch i jest lepiej. 

Co sądzicie o "Orca LAB Nitra-Guard BIO-CUBES" zamiast purolite? 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Piter93Aqua napisał:

Filtr trzyma się na przyssawkach. Narazie przełożyłem purolite na wierzch i jest lepiej. 

Co sądzicie o "Orca LAB Nitra-Guard BIO-CUBES" zamiast purolite? 

Jest cały obszerny temat na forum o nitra guard .

Ostatnio zamiast, szybko zapychającej się gąbki, niektórzy stosują w kaseciakach coś takiego https://pl.aliexpress.com/item/Aquarium-Fish-Tank-Biochemical-Filter-Cotton-Sponge-Foam-Filter-90x30x2cm/32741924737.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.72b05c0ftRileM&fbclid=IwAR1ky-lZfuRtyFYMlKn2Q-ni8LEnp0Z2E2HuJzDPpifxwlxyhCvsEByWfe0

Edytowane przez suricade

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.