Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co do planktonożerców to jestem trochę niewiernym Tomaszem;). Raczej nie chce mi się wierzyć, że dany osobnik wybiera z doni tylko fitoplankton i nie jest zainteresowany zooplanktonem skutecznie go omijając :). Procentowy stosunek fito do zooplanktonu w całej biomasie, uzależniony jest od głębokości na której ryba żeruje a zapewne także od pory roku i lokalizacji.

Przy skubaczach kamieni jest pewnikiem podobnie ale tu bardziej widać specjalizację patrząc na uzębienie. Jedne zęby są jak tarki, przystosowane do skrobania wszystkiego, inne jak grzebienie którymi ryba wyczesuje z glonów to co ją interesuje. Zapewne aby było ciekawiej natura wprowadziła jeszcze opcje pośrednie :).

----------

Oczywiście badacze pokroili kilka ryb;) i zbadali treści żołądkowe jak i długość przewodów pokarmowych, i wiadomo że te z bardzo długim przewodem pokarmowym lubują się w zieleninie a te z krótkim w mięsie. Średnia długość przewodu pokarmowego oznaczałby by wszystkożerność ale niestety nie jest to już takie jednoznaczne ;)

W temacie żywienia jest jeszcze co badać :).

Opublikowano

Jak najbardziej masz rację. Konings dokładnie wypowiada się, że wraz z fito wyłapywany jest też zooplankton. Co do Cynotilapi, podkreśla, że jej zęby nie są do takiego pokarmu potrzebne i zalicza ją również do tych skubiących aufwuchs ze skał. Różne uzębienie i technika mbuny sprawia, że skubią różne części aufwuchs. Co do głębokości, przychodzi mi na myśl Labeotropheus, który zasiedla raczej strefy silnych pływów, wole od osadów, więc dla tego też w jego diecie więcej zieleniny. Z drugiej strony pyszczaki przy każdej nadażającej sie okazji łapią się za wszystko jak np narybek. W różnych porach roku jakiegoś pokarmu jest mniej, a innego więcej. Czynników jest na pewno sporo.

Opublikowano

Witam, twierdzisz harisimi że pomyliłem procentowo skład, czy na pewno ? osoby które znam uznają skład (30,70) przewaga mięsna, jak pamiętam na tym forum też tak napisano. Błędy przy tłumaczeniu to nie nowość, dowiedziałem się że peryfiton to nie peryfiton. Zamęt niezły sam już nie wiem o co chodzi, epiliton mylnie porównuje się z peryfitonem.

Moje pytanie jest takie: czym odżywiają się peryfitonożercy (mięso,rośliny) % była by to cenna informacja.

Aby nie komplikować bardziej, zacytuje słowa pani A. Stańczykowskiej :

,, W niektórych przypadkach komponentami peryfitonu mogą być tylko glony lub tylko zwierzęta".

Chciałbym nadmienić że mięso w moich wypowiedziach to nie mięso (jeszcze pomyślicie że karmię ryby sercami wołowymi, podobnie jak było z kluchami lanymi niby tanim pokarmem).:D

pozdrawiam

Opublikowano

Tutaj trzeba by pogrzebać i dowiedzieć sie jakiego zdania są niemieccy badacze, którzy tam stacjonowali. Nie wiem czy Konings zagłębiał sie w ten temat. On określa to na przemian aufwuchs i algae- czyli glony. O peryfitonie w dokumencie, który mam nie ma mowy. W opisie Protomelasa pojawia się zwrot biocover. Ja tłumaczyłbym bym to jako biomasę, biopowłokę. I jasno powiedziane jest, że podstawa tutaj to zielsko. W przypadku tej ryby oczywiście.

Malawi jest jeziorem tropikalnym, bardzo dobrze nasłonecznionym, z dużą przejrzystością wody, która jest również dobrze dotleniona.

Opublikowano

Po pierwsze nie wiem skąd bierze się wiedza na temat prawie wyłącznej fitoplanktonożerności większości Utaka. Ponoć bierzemy wiedzę z tego samego źródła ( Konings ) a co innego piszemy, rozumiem ze tylko te dwa wymienione przez ciebie gatunki to zooplanktonożercy a przykładowo borleyi już wg Ciebie fitoplanktonożerca ? To nie jest prawda ten Konings określa grupę Utaka jako część grupy Haplochromis ( stara nazwa ale jeszcze nikt jej nie wycofał ) żywiącą się zooplanktonem a ty twierdzisz, że to ryby wręcz prawie roślinożerne. Coś tu się namieszało albo ja to źle rozumiem mojego rozmówcę ;). Copadichromis w większości gatunków jest zooplanktonozerny choć z braku tego rodzaju karmy może spożywać fitoplankton. Nie jest tak, że jest fitoplanktonożerny a może czasem zjada plankton jak na niego trafi. Poszukuje go i to wskazuje na jego preferencje pływa tez za nim. Zacznijmy jednak od tego czym jest wszystkożerność. W szerokim rozumieniu z całą stanowczością można stwierdzić, że bez mała wszelakie pielęgnice z jeziora Malawi ( wyłączając tylko wyspecjalizowane drapieżniki jest wszystkożerny ). Cynotilapia zje zarówno fito jak i zooplankton czy bezkręgowca z dna i będzie żyć. Labeotropheus specyficznie strzygący trawniki na skałach nie wypluje organizmu zwierzęcego gdy na niego trafi. Copadichromis gdy głód mu doskwiera a jego wędrówka za planktonem się nie powiedzie zje fitoplankton i nie tylko zje ale i przetrawi. Nie jest jednak tak, ze jego podstawowym pożywieniem jest fito ale zooplankton. To że czasami przez pewien okres czasu może napełnić się tylko fitoplanktonem nie znaczy, ze został do tego celu przystosowany. Aparat gębowy Utaka ma na celu chwytanie żywych organizmów zacytuje Marzene Kielan:


"Gdy żerująca ryba zbliży się do miejsca obfitującego w plankton, gwałtownym ruchem opuszcza dolną szczękę. Ruch ten powoduje, że z jej górna szczęka wysuwa się szybko do przodu. Pysk ryby przypomina teraz niedużą tubę. Zamknięte szczelnie blaszki skrzelowe i wyciągnięty w opisany sposób pysk powodują, że woda wpada do jamy gębowej wciągnięta niedużym podciśnieniem, zabierając ze sobą pływający w niej plankton."


Pośpiech nie jest potrzebny do wyłapywania fitoplanktonu i ewolucja raczej szłaby w kierunku rozszerzenia pyska pozwalającego zagarnąć bez trudu większe ilości nieuciekającego fitoplanktonu.


Piotriola co do peryfitonu to oczywiscie skład jest zależny od dokładnego miejsca czasami liczonego w centymetrach kwadratowych. Brak jest jednoznacznych danych na ten temat jednak jak już kiedyś chyba właśnie z tobą dyskutowałem pojawiło się określenie o około 20% zawartości składników zwierzęcych w peryfitonie, usilnie poszukiwałem tego źródła aby je zacytować ale nie znalazłem a wierz mi ze troszkę tego jest i trudno mi znaleźć. W każdym razie nioe są to Fakty ;). Na pewno czasem bywa on jeszcze mniejszy a czasem wiekszy ale chyba nie ma takiego środowiska roślinnego, gdzie na strzępach roślinnych żyje ogromna masa organizmów zwierzęcych. Zawsze wygląda to tak, że te zwierzęta żywią się roślinami a nimi trochę większe zwierzęta ale jednak te na dole są roślinożerne a w górę idą te które potrafią je zjadać. Nie odwrotnie. Odwrotność spowodowałaby że w krótkim czasie części roślinnej by nie było, po chwili nie byłoby organizmów roślinożernych a na końcu i tych które spożywały te roślinożerne. Finalnie i samych ryb. Oczywiście są ryby które dostosowały się do pobierania mięska ale jednak je wyraźnie badacz wskazuje i są to choćby wąskopyskie Labidochromis które na polu strzyżenia peryfitonu miałby małe szanse. One wyjadają mięsne kawałki są relatywnie rzadkie i pływają w poszukiwaniu tego rodzaju karmy. Strzygąc skały ryby sama siła rzeczy muszą pochłaniać więcej części zielonej niż zwierzęcej. Procent jest więc niedookreślony ale logika istnienia stabilnych warunków oraz sposób pobierania karmy wskazuje, że jest to jednak znaczna przewaga karmy roślinnej. Co jeszcze za tym przemawia ? Zarówno doświadczenia akwarystów jak i producentów karm. Ryby peryfitonożerne były przez wiele lat postrzegane jako ściśle roślinożerne. To na pewno nie było ścisłe. Są to ryby wszystkożerne jednak ich wszystkożerność nie jest dosłowna. Obciążanie ich organizmu karmami mięsnymi ( oczywiscie nie mówię o sercach wołowych ale o skorupiakach czy karmach suchych ) jest dla nich bardzo złe. Ryby rosną tyją i są zaprzeczeniem piękna swoich peryfitonożernych przodków. Nie ma wątpliwości, że nie zawsze kończy się to śmiercią ryby ale ryby są opasłe i przypominają pielęgnice papuzie. Ryby prawdziwie wszystkożerne nie mają takich reakcji. Mięsożercy wywodzący sie z Mbuna są również mięsożercami nie do końca mięsożernymi gdyż niejako przy okazji pobierania karmy mięsnej wciągają sporą treść roślinną. Pewną zagadką jest dla mnie Cynotilapia do niedawna planktonożerna obecnie kierująca się bardziej ku wszystkożerności. Zjawisko wędrówki za planktonem w kierunku powierzchni przez stada samic i nieterytorialnych samców nie może mi się kojarzyć z fitoplanktonem. Dlatego nie ryzykowałbym w jego przypadku skarmianie go jak typowego peryfitonozercy. Ryba na pewno traci status mięsożercy ale jednak jest bardzo dobrze przystosowana na żerowaniu na samym zooplanktonie i gdy na niego trafi zapewne żeruje tylko na nim i to przez długie okresy czasu. Nie łączył bym jednak tej ryby z roślinożercami typu Labeotropheus.

Opublikowano

Nie dziwi cię że nie podaje się składu peryfitonu, tak ważnego składnika diety. Myślę że autor książek zabiegany jest przy swoim interesie i robi zdjęcia.

Mam dobrą pamięć przeczytaj na forum: żywienie protomelasa taeniolatus i steveni taiwan.

Nawiasem mówiąc więcej dowiedziałem się o składzie ze starszych magazynów, przynajmniej było tam opisane co w tych glonach żyje. Można o tym poczytać na forum.

http://akwa-mania.mud.pl/archiwum/a90/a90,3.html

Opublikowano

Piotrek skąłd peryfitonu nie jest dookreślony z prostej przyczyny. Jest to bardzo skomplikowany temat, naukowcy do tego nie podchodzą bo metodami naukowymi musieli by wykonać giga badanie ( no bo ile próbek byłoby miarodajnych w tak olbrzymim akwenie ? ) a quasi badanie zupełnie ich nie interesuje. Naukowcowi nie wypada tego robić. Ci co łapią ryby na handel interesują się tym aby jak najwięcej dotarło ich do celu. Osoby zajmujące się akwarystyką nie mają na to szans nawet w quasi wydaniu. Tacy ludzie orkiestry jak Ad Konings mają na to za mało czasu. Mamy swoistego pata. Co nam pozostaje łapać strzępki informacji typu zawartości żołądków, ilosci typu 20% dotyczące zapewne bardzo ograniczonego areału w jeziorze, opisów sposobów zdobywania pokarmu przez ryby i następnie weryfikowaniem jeśli to możliwe we własnej hodowli czy akwarium. Wbrew pozorom to ostatnie daje nam bardzo wiele, Protomelas taeniolatus potwierdził dla mnie jednoznacznie swoje preferencja właśnie w moim akwarium. Podobnie jak Copadichromis borleyi. Pewnych rzeczy nie da sie oszukać jeśłi ryba ma w genetyce potrzebę zeskrobywania peryfitonu to będzie robić to również w akawarium, jeśli nadmiernie roślinna dieta jej nie sprzyja to nie urośnie tak jak powinna będzie zbyt chuda albo przeciwnie będzie wyglądać jak tucznik ;). Nie muszę szukać na Forum wiedzy którą mam już z innych źródeł. Artykuł fajny ale część ryb to akurat totalny dowód na wpływ złej diety ;). Co zresztą w dawniejszych czasach było raczej normą.


Swoją drogą ten art Rosjanina traktuje temat o wiele dokładniej niż ten do którego dałeś link.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Po pierwsze nie wiem skąd bierze się wiedza na temat prawie wyłącznej fitoplanktonożerności większości Utaka. Ponoć bierzemy wiedzę z tego samego źródła ( Konings ) a co innego piszemy, rozumiem ze tylko te dwa wymienione przez ciebie gatunki to zooplanktonożercy a przykładowo borleyi już wg Ciebie fitoplanktonożerca ? To nie jest prawda ten Konings określa grupę Utaka jako część grupy Haplochromis ( stara nazwa ale jeszcze nikt jej nie wycofał ) żywiącą się zooplanktonem a ty twierdzisz, że to ryby wręcz prawie roślinożerne. Coś tu się namieszało albo ja to źle rozumiem mojego rozmówcę ;).

Trochę mnie źle zrozumiałeś. Przetłumaczyłem ten wątek dokładnie:


Dużo glonów unosi się w wodzie jako plankton- fitoplankton. Są to drobne glony- diotomy prawie niewidzialne dla ludzkiego oka. Duża grupa ryb lokalnie znana jako Utaka

żywi się tym planktonem.

Wymienia Copadichromis cyaneus oraz Copadichromis virginalis, których otwór gębowy zasysa te glony jak odkurzacz. Przy okazji wyłapywany jest też zooplankton.

Opublikowano

Glonożercy pobierający glony z toni wodnej- C. virginalis, C. cyaneus. Do tej grupy przydzielił też Cynotilapię. Wspomina też o większości mbuny, ale tylko okazjonalnie.

Reszta utaki żywi się tym, ale nie jest wliczona do tej grupy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
    • Zmiana koncepcji oświetlenie. Kupiłem dzisiaj też diody o temperaturze barwowej 8500k w ilości 24 szt.  Zamierzam je rozdzielić na 2 lampy, w każdej lampie będą 2 nitki po 6szt. Zobaczymy co z tego wyjdzie. We wtorek przyjadą diody, niezwłocznie biorę się za wymianę. O efekcie poinformuję w kolejnym wpisie. Jeżeli będę zadowolony z efektu, to chętnie zrobię tutorial, jak to podłączyć pod sterownik Romka. Już teraz mogę się podzielić informacją, że jest to dość proste do zbudowania, no może nie tak proste, jak moduły LED, ale i tak proste. Dla mnie też jest duży plus, że takie oświetlenie, dość mocno grzeję wodę. W chałupie trmp średnia 22.5, a w akwarium 24.5C .  Do budowy nie potrzeba, żadnych rezystorów, tylko drivery stałoprądowe . Po jednym na każdy kanał. No i oczywiście profil alu u mnie 160x300mm razy 2, bo 2 lampy.  
    • W pierwszej kolejności przełożyłbym falownik. Z tego co widzę jest teraz nad wlotem filtra skierowany wzdłuż tylnej ściany? Jeśli mnie oczy nie mylą. W takim ustawieniu tylko utrudnia zasysanie brudów. Ja bym do wstawił na lewą stronę i skierował w stronę filtra. Wg mnie słusznym ustawieniem byłoby skierowanie wylotu filtra tak aby woda odbijała się mniej więcej w połowie przedniej szyby. Tak odbita woda skierowałaby się w stronę lewego tylnego narożnika a tam dostałaby "kopa" od falownika który dopchałby ją do wlotu filtra. Na zdjęciach nie widać żeby obsada była jakaś liczna. Jeśli faktycznie tak jest to nie wiem czy w ogóle jest sens kupować drugi kubeł... Woda na zdjęciach też wygląda ładnie. Co dokładnie Ci w niej przeszkadza? Chodzi o wodę czy o odchody gdzieś na dnie?  Jeśli chodzi o media filtracyjne to ja stałem się jednak sceptykiem jeśli chodzi o ceramikę. Stawiam na gąbki i kształtki K1. 
    • To niebieskie oświetlenie jest tylko na środku jako wieczorne. Kupiłem moduły 6500k + do tego jeszcze 8500k. Zobaczymy co z tego będzie 
    • Jeśli już masz niebieskie podświetlenie, to dałbym wszystkie 6500K.
    • To może w takim razie spróbuję dać po 2 kabały na jedną lampę jeden kanał 6 diod 6.5 a drugi 9tyś k. Niebieski mam już realizowany na modułach LED 24v jako oświetlenie wieczorne tylko na środku. Niestety ale z power ledami jest ten problem, że bez zmiany napięcia każdy kanał musi mieć tą samą ilość diod. U mnie to jest po 6szt przy napięciu 24v i do tego pod każdy kanał driver 
    • W swoim akwarium miałem diody 6500k. Takie diody dają światło neutralne, najbardziej zbliżone do naturalnego. W takim świetle kolorystyka ryb też jest naturalna. Dla podkręcenia koloru niebieskiego i żółtego, pomarańczowego, czerwonego dodałem niebieskie i czerwone diody. Było ich mniej niż białych i miały tylko delikatnie podkreślić kolorystykę ryb nie zmieniając jej. Wiem, że funkcjonuje trend montowania zimnych diod powyżej 6500k, ale jak dla mnie kolorystyka ryb wygląda nienaturalnie, chociaż ryby niebieskie przy takim świetle wyglądają na pewno atrakcyjnie. Żółte i pomarańczowe czy czerwone niestety już nie. Polecam Ci te diody 6500K. Do tego dodaj te czerwone i niebieskie i powinieneś być zadowolony.
    • Cześć Jaras 👋 Nie wiem czy moja opinia będzie Ci przydatna ale właśnie robiłem u siebie dwie belki. Jak wiesz zdecydowałem się jednak na moduły LED. W każdym razie na jednej mam 9000K a na drugiej 6500K. Te 6500K są w mojej opinii dosyć żółte mimo wszystko w porównaniu do 9000K.
    • Cześć. Mam w swoim baniaku 230x70x65h 2 belki DIY po 30cm na power LED -  W każdej z belce siedzą 6x dioda power LED 3w 12000k oraz 6x dioda power LED 3w WFS. Pod to wszystko jest podpięty sterownik leddimerpro od Romka. Ostatnio zauważyłem, że diody 12k są już mocno wysłużone, na każdej z soczewek na środku jest czarna plama. Mam to tak ustawione, że diody zimne na 75% a WFS na 25 % Światło WFS w ogóle mi się nie podoba - jest żółte. Zastanawiam się nad zmianą wszystkich diod na temp. 6500k Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was ma może belkę na power LED opartych właśnie na diodach 6.5k? Co prawda nowe diody już zamówiłem, ale mam jeszcze okazję coś zmienić. Będę wdzięczny za podpowiedzi 
    • Dzięki za odpowiedź, akwarium nie jest świeże ma już ok. 5 lat a chodziło mi o to, że woda nie kryształ czyli tak jak piszesz nie jakaś super, ale jest ok. Tylko ryby urosły, przybyło ich bo się rozmnożyły i myślę, żeby coś poprawić. Dokupię  pewnie ten drugi filtr. Wnioskuję, że jak będą dwa filtry to wyloty ustawić nad zasysami? Ja mam teraz jeden filtr - zasys w prawym dolnym rogu, wylot w lewym górnym rogu ale z przodu - skierowany wzdłuż przedniej szyby a na tylną skierowany jest falownik i pracuje bez przerw. Wklejam zdjęcia, ale nie widać dokładnie bo odbija się światło od okna.  A i jeszcze jedno pytanie o media filtracyjne - do tej pory w kubełku mam to co było oryginalnie czyli na spodzie jakieś kamyczki a reszta gąbki, im więcej czytam tym mniej wiem czy coś w nim zmienić , różne teorie o przewadze ceramiki lub jej braku, czy coś wyjąć czy dołożyć? Gdy dołożę drugi kubełek to dać oryginalny czy pozmieniać i na co?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.