Skocz do zawartości

Załoga do 216L - 3 gat.: Saulosi, Mbamba/Chewere plus co????


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich,


jestem nowy na tym forum, niemniej trochę już na nim poczytałem i pooglądałem.

Przed tygodniem zalałem mój pierwszy baniaczek (zapraszam do galerii 'Pierwsze Malawi Anety & Romka). Oto dane nt. akwa:


- 216 L (120x50x40) profilowane

- filtr wewn. Aquael 1000 UV

- filtr zewn. w przyszłym miesiącu (może jakieś propozycje?)

- grzałka Aquael 300 W

- skałki: łupek filitowy, granit

- podłoże: piasek biały kwarcowy, żwir czarny (przy roślinkach tylko), grys marmurowo-bazaltowy

- rośliny: Vallisneria gigantea x 2

- Akwarium zalane z uzdatniaczem wody, po 24h dodany biostarter, 3 dni zaciemnienia, dojrzewa


Jestem na etapie planowania obsady teraz i mam z tym niezły problem. Mętlik w głowie rośnie z każdym dniem i dotarłem do momentu, w którym potrzebuję Waszej pomocy.

Czytałem na forum kilka wątków o podobnych akwariach i doborze załogi, zaczerpnąłem z nich wiele wiedzy, ale każdy ma inne preferencje i w końcu dochodzi do innej konfiguracji. Dlatego i ja chciałbym dobrać zestaw, który będzie mnie satysfakcjonował i będzie dopasowany do moich indywidualnych upodobań.


Zdecydowałem, że będą to trzy gatunki. Po długich rozmyślaniach, czytaniu, oglądaniu, rozmyślaniu, zasypianiu z rybkami przed oczami ;) jestem prawie pewien, że trzon zestawu będą stanowić:

- Ps. saulosi w proporcji docelowej najchętniej 2+6 (chodzi mi o zaznaczenie żółtego koloru) - czy to nie za dużo będzie?

- Labidochromis Mbamba 1+3


Trzeci gatunek stanowi dla mnie twardy orzech do zgryzienia, i liczę tu na Waszą pomoc. Chciałbym dodać jeszcze jeden gatunek pasujący do pozostałych, ale jednocześnie odmienny kolorystycznie. Najchętniej w jakichś pomarańczowych lub lekko czerwonych barwach.

-Niektórzy koledzy polecają mi Id. sperengae, ale do mnie rybka ta nie przemawia po prostu (kolory są jakieś takie mało intensywne)

-Maylandia estherae red-red (choć też do końca to nie to...)

- ewentualnie Melanochromis Maingano - ale tutaj nie będę miał dodatkowych kolorów :(


Poradźcie więc coś proszę. Napiszcie, czy 2 podstawowe gatunki wybrane przeze mnie to dobry zestaw, a także doradźcie coś odnośnie trzeciego.


Jeśli podane przeze mnie propozycje są złym zestawieniem, to proszę o wyrozumiałość i nie pisanie tekstów w stylu 'weź se najpierw poczytaj' albo 'zajrzyj człowieku do podstaw!'. Zaznaczam, że trochę już poczytałem i staram się podchodzić odpowiedzialnie do tematu. A że nie wiem wszystkiego, to pokornie pytam bardziej doświadczonych o poradę. Wiem, że wiele nauki przede mną jeszcze, dlatego też wszystkie uwagi (także co do wystroju baniaczka) chętnie przyjmę.


Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkich!

Opublikowano

Witam,

na wstępie sądzę, że masz akwarium 240 l, lub gdzieś w wymiarach, które podałeś jest błąd :)

Jeśli mają to być 3 gatunki to do saulosi i mbamby dodałbym yellowki 1+3, lecz nie wiem czy to nie za dużo, może być ciężko gdy rybcie podrosną.

Jest jeszcze problem z dietą, Labidochromisy preferują nieco inną dietę niż saulosi, ale na ten temat pewnie się już naczytałeś, więc wybór należy do Ciebie..

Życzę trafnego wyboru :D

Opublikowano

Podstawowe 2 gatunki nie sa zbyt dobre. Nie będzie problemu z dietą ale może byc problem w postaci agresjii żywiołowych mbamb wobec samców saulosi. Poza tym i pod względem estetycznym Mbamba jest trochę tożsama z saulosi choć nie jest tak do końca. Obie ryby są bez wątpienia piękne i szwagier w 450 litrowym akwa trzyma je razem bez zbytnich prześladowań słabszych saulosi. U Ciebie w mnijszym akwa może być jednak inaczej i terytorialny oraz pasiasty Mbamba bedzie sam i może swoją zapalczywośc wyładowywać na w sumie podobnych mu samcach saulosi.


Gdybym miał dodawać coś do Mbamb o kolorze zółtym to msobo. Samic jest więcej i są zółte. Mbamba, msobo i socolofi. 3 silne ale nie skrajnie agresywne gatunki na pewno dadzą sobie radę a i uroda akwa będzie niewątpliwa.


Pociąga mnie też układ Mbamba, maingano i yellow. Zółtego nie zabraknie a Mbamby i maingano na pewno sie dotrą. Ewentualnie Mbamby, yellow i socolofi. Pod względem diety jest to już rozwiazanie kompromisowe a wiec nie optymalne.


Zwróć też uwagę na elongatusy zwłaszcza chewere i mphanga to piękny zastępca dla Mbamby.


Mógłbyś spróbowac i z demasoni a wtedy dodać do nich Melanochromis interruptus naprawdę przepiękną rybę z żółtymi samicami i tu bym na tych 2 gatunkach poprzestał bo i tak Demasonki sa tu pewnym ryzykiem.


Gdybyś jednak chciał zostać przy P. Saulosi i Mbambach to musisz wziąść pod uwagę to że ryzyko takiego ukałdu jest podobne ( a nawet w zwiazku z pasiastym ubarwieniem większe ) od ryzyka związanego z trzymaniem socolofi z saulosi. Gdybyś zdecydował sie podjać te ryzyko to ponownie mozesz rozważyc układ z saulosi i socolofi. Oczywiście raczej odradzam zarówno mbamby jak i socolofi z saulosi zwłaszcza w takim zbiorniku jak Twój gdyż może Cię spotkac rozczarowanie.


Akwarium masz ładne dużo pytasz więc jesteś na dobrej drodze. Filtr zewnętrzny koniecznie i lepiej by było od razu sugestie to Eheim 2213 a jeszcze lepiej 2215 ostatnio przekonałem się też do TetraEx a 700 mogłoby wystarczyć choć lepiej aby to była 1200-ka.

Opublikowano
Witam,

na wstępie sądzę, że masz akwarium 240 l, lub gdzieś w wymiarach, które podałeś jest błąd :)



Nie ma błędu ;) błąd jest w opisie wymiarów podawanych przez sprzedawców ... bo to akwa profilowane. Romek napisz 216 litrów profilowane ;) bo tak zawsze komuś nie będzie pasowało :mrgreen:

Opublikowano

no fakt, nie pomyślałem, że akwa jest profilowane, sorki :oops:

Jeśli chodzi o obsadę to do mnie przemawia saulosi, maingano i yellow- różnorodnie i kolorowo :) lub zamiast maingano równie pięknie prezentowały by się socolofi.

W moim akwa mam elongatusy yellow tail i saulosi, są do siebie podobne, a co za tym idzie odbywają się walki, lecz bez większych konsekwencji.

W mniejszym baniaku mogłoby się to skończyć tragicznie.

Opublikowano
Witam,

na wstępie sądzę, że masz akwarium 240 l, lub gdzieś w wymiarach, które podałeś jest błąd :)

Jeśli mają to być 3 gatunki to do saulosi i mbamby dodałbym yellowki 1+3, lecz nie wiem czy to nie za dużo, może być ciężko gdy rybcie podrosną.

Jest jeszcze problem z dietą, Labidochromisy preferują nieco inną dietę niż saulosi, ale na ten temat pewnie się już naczytałeś, więc wybór należy do Ciebie..

Życzę trafnego wyboru :D



Dzięki Marcin. Wiedziałem, że mogę na Was liczyć :)

W podawaniu pojemności akwa nie ma błędu - to profilowana 120-stka. Propozycja odnośnie Yellowek jest bardzo kusząca, ale obawiam się trudności w ustalaniu diety. Od początku bardzo mi się yellowki podobają, ale gdy zaproponwałem to zestawienie pod fotką mojego baniaczka w galerii, to przez samego moderatora zostałem zjechany, że sobie nie zadałem trudu, by poczytać o ich żywieniu. Myślę, że równie piękną alternatywą dla Yellowek jest Msobo, zaproponowane przez Harisimi'ego.

Pozdrawiam i kombinuję dalej, bo możliwości jest mimo średniego baniaczka, wiele.

Opublikowano
Podstawowe 2 gatunki nie sa zbyt dobre. Nie będzie problemu z dietą ale może byc problem w postaci agresjii żywiołowych mbamb wobec samców saulosi. Poza tym i pod względem estetycznym Mbamba jest trochę tożsama z saulosi choć nie jest tak do końca.


Harisimi, dzięki za odpowiedź - liczyłem na brać forumową i się nie zawiodłem :)

Co do dwóch podstawowych gatunków, to myślałem, że odrobiłem pracę domową, bo zdaje się, że w wątku http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1161 sam radziłeś komuś taki podstawowy zestaw do baniaczka 240L. Niemniej uwagę o potencjalnym konflikcie Mbamb i saulosi wezmę sobie do serca. Dziś byłem w dużym sklepie z pyszczakami, i widziałem kilka przykładów, kiedy pysie rzucały się na siebie przez szybę nawet albo goniły ostro po akwa. Już teraz wiem, że należy unikać takich zestawień ;)



Gdybym miał dodawać coś do Mbamb o kolorze zółtym to msobo. Samic jest więcej i są zółte. Mbamba, msobo i socolofi. 3 silne ale nie skrajnie agresywne gatunki na pewno dadzą sobie radę a i uroda akwa będzie niewątpliwa.


No więc powiem, Ci, że bardzo mi to zestawienie przypadło mi bardzo do gustu! Tym bardziej, że żółciótkie msobo są fajną alternatywną dla Yellowek lub agresywnych szerszeni Crabro.


Pociąga mnie też układ Mbamba, maingano i yellow. Zółtego nie zabraknie a Mbamby i maingano na pewno sie dotrą. Ewentualnie Mbamby, yellow i socolofi. Pod względem diety jest to już rozwiazanie kompromisowe a wiec nie optymalne.


No właśnie ta dieta. Czytałem, wiem, że Yellowki czasem potrzebują mięska trochę, szczególnie w fazie wzrostu. Wiem, że najlepiej dawać im miękkie skorupiaki. No i zapytuję się, czy można przy minimalnej dawce wysiłku zapewnić im miękkie skorupiaki w warunkach domowych? Czy można dafnie, oczliki, etc. hodować w domu czy będę musiał raz/dwa razy na tydzień biegać do zoologa po świeży plankton? Powiem szczerze, że boję się trochę, czy zapewnienie takiej diety nie będzie zbyt pracochłonne. Nie ukrywam, że korzystanie z gotowych pokarmów opartych np. na spirulinie wydaje mi się najłatwiejsze. Ale może te moje obawy przed odrobiną skorupiaków są przesadzone? Czym żywić te yellowki aby rosły zdrowo - czytałem gdzieś, że można im podawać od czasu do czasu rozdrobnione krewetki lub kawałki ryb, jakie normalnie trafiają na nasze stoły? Czy to prawda, czy to przejdzie?


Zwróć też uwagę na elongatusy zwłaszcza chewere i mphanga to piękny zastępca dla Mbamby.


Oj, tak, o elongatusach chewere i mphanga czytałem i są na mojej liście rezerwowej zamiast Mbamby ewentualnie. A więc tutaj cieszę się, że sam wykombinowałem dobre zastępstwo, zgodne z Twoją sugestią.


Mógłbyś spróbowac i z demasoni a wtedy dodać do nich Melanochromis interruptus naprawdę przepiękną rybę z żółtymi samicami i tu bym na tych 2 gatunkach poprzestał bo i tak Demasonki sa tu pewnym ryzykiem.


Demasoni, to taki elektryzujący dla mnie gatunek - piękny i groźny. A M. interruptus to kolejna piękna alternatywa dla Yellowek czy msobo. Dzięki za wskazanie tego gatunku, bo przyznam szczerze, że nie byłem go świadom i nie brałem pod uwagę w moich rozmyślaniach.


Gdybyś jednak chciał zostać przy P. Saulosi i Mbambach to musisz wziąść pod uwagę to że ryzyko takiego ukałdu jest podobne ( a nawet w zwiazku z pasiastym ubarwieniem większe ) od ryzyka związanego z trzymaniem socolofi z saulosi. Gdybyś zdecydował sie podjać te ryzyko to ponownie mozesz rozważyc układ z saulosi i socolofi. Oczywiście raczej odradzam zarówno mbamby jak i socolofi z saulosi zwłaszcza w takim zbiorniku jak Twój gdyż może Cię spotkac rozczarowanie.


Myślę, że nie będę ryzykować. Plany mam ambitne, niemniej nie chcę robić eksperymentów na rybach. Za mało mam doświadczenia, a i pozyskanie rybek za dużo mnie kosztuje (o tym dalej) abym ryzykował, że mi się pozabijają.


Akwarium masz ładne dużo pytasz więc jesteś na dobrej drodze. Filtr zewnętrzny koniecznie i lepiej by było od razu sugestie to Eheim 2213 a jeszcze lepiej 2215 ostatnio przekonałem się też do TetraEx a 700 mogłoby wystarczyć choć lepiej aby to była 1200-ka.


Dziękuję za pochwały - to pomaga w dalszej drodze i mobilizuje do kolejnych wysiłków.

Co do filtrów to wiem, że Eheim to klasa sama dla siebie. Nie znam filtrów kubełkowych i nie słyszałem jak pracują. Czy są one głośne? Jeśli tak, to czy są może jakieś specjalnie ciche? Jest to o tyle ważne dla mnie, że dużo słucham muzyki, a akwa stoi w pokoju odsluchowym, gdzie dodatkowe szmery są niepożądane ;)

A czy jest jakaś alternatywa (tańsza) dla Eheim'a i czy warto brać inne filtry pod uwagę?


Oj to chyba wszystko. Chociaż nie - miałem napisać, czemu tak trudno dostać mi pyszczaki. Ano dlatego bo mieszkam w Belgii, a tutaj jest trudniej je zamówić, a jak już się uda to jest drogo :( Dlatego też zastanawiam się, by kupić je w PL przez internet i poprosić rodziców o wysłanie ich autobusem liniowym do mnie. I tu pytanie - jak to zrobić? Czytałem o styropianowych pojemnikach do transportu i wydaje mi się to fajnym rozwiązaniem. Musze i ch tylko poszukać w sieci. Do tego pewnie jakieś tabletki natleniające. Co jeszcze ewentualnie? Czy ktoś wysyłał tak ryby lub wie, jak to się robi???


Pozdrawiam i z góry dzięki za porady. Wiem, że dużo chciałbym na raz wiedzieć... ale wiem też, że forum to kopalnia wiedzy i dobry adres by ją zdobyć ;)

Opublikowano

No z tym odrobieniem lekcji to chyba nie do końca dokładnie czytałeś bo w tym wątku raczej odradzałem w 240 Mbamby z saulosi niż polecałem a oto cytat z tego wątku:


"Mbamba jest żywiołowa i średnioagresywna, walki tych zadzior między sobą są jednak bardzo ostre. U szwagra w 450 l mam je m.in z saulosi i w sumie saulosi jest lekceważone, zachodzi jednak ryzyko, żew twoim mniejszym zbiorniku terytorialne mbamby zaczną prześladowac równie terytorialne saulosi i to ta przyczyna jest głównym hamulcem. Kwestia kolorystyki odgrywa tu mniejszą role choć rozjuszone samce mbamb mogą atakowac kolorystycznie zbliżonego mniejszego przeciwnika. Następnym minusem jest to że samce mbamb są podobne do samców saulosi a samice mbamb do samic iodotropheusa więc optycznie by ci się to rozmywało. Doradzić trudno bo nie wiem jakie sa Twoje gusta. Napewno nie bierz trzeciego silnie terytorialnego a mocniejszego gatunku. Lepiej niech to będzie ryba mało terytorialna albo terytorialna ale zbliżona wagą i stopniem agresji."


Kwestia diety to już sprawa sporna. Niektórzy przychylają się nawet do tego aby łączyć ryby ze ścisłą dietą roślinną np Demasoni z rybami mięsożernymi czyli np. "yellow" nie bez racji zauważają że w glonach też są jakieś organizmy zwierzęce których ryba nie wyplówa ale jak się tam znajdą ze samkiem zajada. Wskazując takie rozwiązanie zalecają diete urozmaiconą i kompromisową. Zarówno moim zdaniem jak i raczej większości akwarystó ten kompromis idzie za daleko. Osobiście przychylam się do zdania że można łączyć za pomoca kompromisowej diety ryby wszystkożerne z mięsożernymi oraz roślinożerne z wszystkożernymi. Czy jest to idealne rozwiązanie. Hmm ... na pewno nie. Już nawet w moim większym akwarium gdzie mam takie rozwiązanie obserwuję, że yellow czy aulonki nie rosną w takim tempie jak ryby wszystkożerne. Dotyczy to w szczególności ryb młodych. Finalnie jednak dorastają i tak do rozmiarów znacznie przekraczających rozmiary swoich gatunków wskazywane w literatrurze czy Internecie. W związku z powyższym oraz tym, ze rybcie nie chorują regularnie przystepuja do tarła oraz dają zdrowe silne potomstwo nie odradzam takiego rozwiązania. Idealne byłoby jednak aby ryby wszystkożerne żyły z rybami o tych samych upodobaniach bo jest to rozwiązanie optymalne. Wybór nalezy do Ciebie choć na etapie planowania możesz to wziąść pod uwagę.


Odnośnie pokarmó żywych raczej sie ich wystrzegaj zwłaszcza ze sklepów. Miałem 2x bloat i 2x po żywych pokarmach i to z własnego źródła. Teraz jeżeli nawet ten pokarm podaje to bardzo rzadko raz na miesiąc nieraz na 2 miesiące, nigdy to nie jest pokarm ze sklepu. Rybki mięsożerne karm mrożonkami i pokarmami suchymi w serwisie znajdziesz co zalecam więc nie będe się powtarzał ;).


Jeżeli nie chcesz iść na kompromisy ( IMHO słusznie ) to rozważ jeszcze układ mięsożerny taki jak Yellow, Afra i Melanochromis chipokae było by tez pięknie ;).


Za rybami rozejżyj się też po Niemczech moze wcale nie będzie drożej a jeśli z Polski to rekordowo słałem przez 12 godzin i rybki dojechały w komplecie. Worki steropianowe karony tlen do worków i pewny transport. Powinny dojechac i do Ciebie. Moje wedrowały do Kolonii.

Opublikowano

Witam ponownie,

jeśli chodzi o transport ryb to tak, jak harisimi napisał, worki nabite tlenem wsadzone do styropianowego pudełka wystarczą, w taki sposób woziłem rybki różnej wielkości z Niemiec i zawsze docierały w komplecie, a sama podróż trwała średnio 17 godzin.(extremalnie) :D

Opublikowano
Witam ponownie,

jeśli chodzi o transport ryb to tak, jak harisimi napisał, worki nabite tlenem wsadzone do styropianowego pudełka wystarczą, w taki sposób woziłem rybki różnej wielkości z Niemiec i zawsze docierały w komplecie, a sama podróż trwała średnio 17 godzin.(extremalnie) :D



Dziękuję Wam (Harisimi, Marcin) za poradę odnośnie transportu. Z tego co wiem to pyśki to wytrzymałe bestie, więc wierzę, że dadzą radę. Mam jeszcze pytanie: ile sztuk powinienem zamówić, aby móc później zredukować obsadę do 3 gatunków, każdy powiedzmy w układzie 1+3 lub max. 1+4? Czy np. po 10 sztuk każdego gatunku to nie będzie za dużo/mało?


Zaczynam już b. konkretnie myśleć o załatwieniu rybek, gdyż wczoraj dokonałem drugiego pomiaru paramaterów wody, i po tygodniiu od wystartowania mam NO2 na poziomie 0!!!! A więc Victoria! Pozostałe parametry to:

- NO3 > 25

- GH >21

-KH <20


Martwi mnie bardzo duża TWO i TWW oraz NO3. :( Czy przy tych parametrach można myśleć o wpuszczaniu rybek? Wiem, że z tydzień albo dłużej jeszcze poczakam i poobserwuje, czy mi nagle NO2 nie skoczy, ale co z resztą parametrów? Wiem że pysie tolerują twardą wodę, ale czy aż tak twardą? Prosiłbym o wskazówkę co do tych parametrów (wiem, że jest osobny dział na forum co do tego, ale skoro tu rozprawiamy o moim baniaczku to już nie chcę rozdzielać wątku).

Dodam, że akwarium wystartowałem biostarterem Tetratec - polecam bardzo wszystkim. W międzyczasie od startu akwarium było 2-3 dni zaciemnione, później jednak z tego zrezygnowałem, gdyż mam w baniaczku 2 sadzonki Vallisnerii i bidulka by dłuższego zaciemnienia chyba nie wytrzymała.

Wczoraj zaszczepiłem też glony zielenice (mam nadzieję ;) ) z wazona z kamieniami, który sobie stał długo na parapecie. Woda odstana, więc postanowiłem spróbować i dolałem ją do akwa. Oczywiście w wazonie nie było kwiatów, tylko takie kamienie ozdobne i na dnie piękne zielone kolonie :)


PS.


Harisimi - zaczynam się rozglądać za zaproponowanymi przez Ciebie gatunkami. Zobaczę jak z ich dostępnością i najwyżej dopytam coś jeszcze, gdyby nie było tych docelowych. Wszelkie wskazówki odnośnie tego kto ma do sprzedania Mbamby, Msobo, Socolofi lub Melanochromis Chewere, Mphanga lub Melanochromis interruptus bardzo mile widziane (oczywiście szukam też na własną rękę, ale jeśli znacie pewne źródło to byłoby b. korzystne).


Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.