scandinavia Opublikowano 29 Stycznia 2014 #11 Opublikowano 29 Stycznia 2014 Klasyk wśród "hodowców" Ile ja się w warszawskich sklepach nasłuchałem, że tak się pyszczaki hoduje ;/ Podobno ryby produkowane (bo inaczej chyba nie da się tego nazwać) w ten sposób mają szansę, że w przyszłości (samiczki) bedą miały zaburzenia z noszeniem ikry i małych. Tak wyczytałem w jakimś atlasie niemieckiego pochodzenia. Ktoś to może potwierdzić? (niemieckiego nie znam 'perfecto' dlatego pytam) Cytuj
piotriola Opublikowano 30 Stycznia 2014 #12 Opublikowano 30 Stycznia 2014 Ja czytałem że takie zaburzenia przechodzą nie tylko na samicę ale i na trzy pokolenia po niej. I stąd biorą się ryby które nie donoszą lub wyplują ikrę zbyt szybko. Swojego czasu taki art. był opisywany na łamach czasopisma akwarystycznego. Odradzam taki typ hodowli, ręce i nogi opadają.:? Cytuj
JemioloSeba Opublikowano 30 Stycznia 2014 #13 Opublikowano 30 Stycznia 2014 Sebastian J. (podejrzewam kto to) dał dosadny komentarz. Jarosław C. wcale nie gorszy Cytuj
pablojogi Opublikowano 30 Stycznia 2014 #14 Opublikowano 30 Stycznia 2014 cóż tutaj pisać znęcanie się nad rybą która nosi i całkowity bezsens w działaniu- żenada!!! Cytuj
nabe Opublikowano 30 Stycznia 2014 #15 Opublikowano 30 Stycznia 2014 Ta zależność nie bierze się z odejmowania ikry noszącym samicom w celu wyprodukowania jak największej liczby młodych - bo wiadomo, to jest biznes. Takie proste rozumowanie implikuje jakiś imprinting, że potraktowane w taki sposób samice nie potrafią inkubować ikry. Po zastanowieniu bardziej prawdopodobnym powodem małej rozrodczości jest właśnie doprowadzanie do przeżycia wszystkich osobników w miocie, nawet tych słabszych genetycznie które w zwykłych warunkach natura bezlitośnie eliminuje. W którymś pokoleniu dochodzi od utrwalenia cechy słabej opieki nad potomstwem mimo pożądanej przez hodowcę cechy np. wyjątokowo atrakcyjnego ubarwienia. Potem mamy taką linię genetycznie obciążonych wadą pielęgnic,które są oczywiście reprodukowane sztucznie z racji tego,że stanowią poszukiwaną na rynku odmianę barwną itd. 4 Cytuj
piotriola Opublikowano 31 Stycznia 2014 #16 Opublikowano 31 Stycznia 2014 Ryba (samica) po tak traumatycznych przeżyciach potrafi nauczyć się donosić młode ale będzie to trwało jakiś czas. Przy gatunkach rzadko podchodzących do tarła możemy młodych już się nie doczekać. Czy genetycznie osłabione ryby zatracają instynkt, pewnie masz racje gdyż wiadomo że bastardy lepiej opiekują się potomstwem i stają się bardzo złośliwe (w tym przypadku genetyka działa zapewne w drugą stronę). Problem krzyżówek u tych ryb opisywał po raz pierwszy pan Pacuła oraz Bruhlmeyer z Berlina. pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi