Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzięki za pomoc.

-- dołączony post:

NO2 ok 1 ...Jutro podmienię wodę i kupię coś na NO2 (wkład absorbujący NO2)

-- dołączony post:

Jeżeli chcesz leczyć bloat to musisz do metro... zapodać jeszcze Baktoforte S

http://www.klub-malawi.pl/index.php/faq/wiadomoci-ogolne/250-bloat--czsta-choroba-malawijskich-pyszczakow



Dlaczego muszę? Jest kilka wątków o leczeniu tylko metronidazolem...

Opublikowano

Przeczytałeś artykuł do którego podałem linka? Tam jest opisane wszystko. A po za tym ja tak leczyłem dwa razy i jedną ryba była samiczka z odłowu z skutkiem zadowalającym.

Przepraszam złego słowa użyłem nie musisz ale powinieneś.

Kolego zrobisz jak będziesz uważał za stosowne, jeżeli gdzieś jest napisane że nie podawaj to nie podawaj. Moje zdanie znasz na ten temat

Opublikowano

"Takim lekiem jest między innymi Bactopur direct firmy Sera. Preparat często stosuje się w dawce 3g/100 litrów wody, jedna tabletka odpowiada jednemu gramowi preparatu. Zastosowanie leczenia skojarzonego zalecał bym jednak w sytuacjach, gdy leczenie samym Metronidazolem nie przynosi oczekiwanych efektów, oraz gdy leczenie przebiega w dojrzałym zbiorniku." Pozwoliłem sobie skopiować fragment artykułu z postu powyżej. Ok, spieprzyłem sprawę, i dzięki za zdanie. Tylko teraz to i tak o dupe to rozbić wszystko, bo NO2 u mnie szaleje! Odlałem już 45l wody, w kranie NO2 zerowe, podmienię jutro to 45l odstanej i z 20l bieżącej... tylko pewnie z metr.... nici. Zachciało mi się Malawi...

Opublikowano
Dzięki za pomoc.

-- dołączony post:

NO2 ok 1 ...Jutro podmienię wodę i kupię coś na NO2 (wkład absorbujący NO2)

-- dołączony post:



Dlaczego muszę? Jest kilka wątków o leczeniu tylko metronidazolem...



NO2 na poziomie 1! Przecież tu leczenie nie pomoże jeżeli NO2 jest na poziomie, który jest toksyczne dla ryb.

Opublikowano

Szkoda że zacytowałeś co uważałeś dla siebie za stosowne a nie wszystko co jest napisane w tym artykule. Tu cytat z tego artykułu

Często poza atakiem pierwotniaków osłabionej rybie towarzyszy również infekcja bakteryjna wywołana rozregulowaniem układu immunologicznego(zespól Bloat). W takich sytuacjach stosuje się leczenie skojarzone - tu sprawdza się znakomicie połączenie Metronidazolu z lekami, które zawierają nifurpirinol. Takim lekiem jest między innymi Bactopur direct firmy Sera

Proszę cytat z innego artykułu

Drugi lek to preparat akwarystyczny zawierający Nifurpirinol. Jest produkowany przez znaną firmę Sera i dedykowany do leczenia bakteryjnych infekcji przewodu pokarmowego ryb akwariowych. A Ty tak naprawdę nie wiesz od czego to powstało. Czy od stresu czy od pokarmu czy od jednego i drugiego

Tak masz rację zrób porządek z no2 i zastanów się dlaczego to się stało.

Opublikowano
Tak masz rację zrób porządek z no2 i zastanów się dlaczego to się stało


Rybą mogą chorować nie przez bakterie lub grzyby a przez wysoki NO2 (spodziewam się, że amoniak też może być wysoki). Inną rzeczą jest to, że przy takich warunkach ryby mogą zarazić się wtórnie. Pomijam fakt, że przy takich warunkach w akwarium ryby moga nie przeżyć leczenia.

Opublikowano
Rybą mogą chorować nie przez bakterie lub grzyby a przez wysoki NO2 (spodziewam się, że amoniak też może być wysoki). Inną rzeczą jest to, że przy takich warunkach ryby mogą zarazić się wtórnie.

Marcinie zgadzam się z Tobą. Pozbyć się no2 można się szybko ale trzeba wiedzieć gdzie jest przyczyna.


Ok, spieprzyłem sprawę, i dzięki za zdanie. Tylko teraz to i tak o dupe to rozbić wszystko, bo NO2 u mnie szaleje! Odlałem już 45l wody, w kranie NO2 zerowe, podmienię jutro to 45l odstanej i z 20l bieżącej... tylko pewnie z metr.... nici. Zachciało mi się Malawi...

Osobiście zrobiłbym dziś tą podmianę. Nie patrz na zaaplikowany metro... Spadnie no2 powtórzysz leczenie jeszcze raz. Dlatego w takich przypadkach ważny jest czas nie ma co czekać do dnia następnego. Popatrz na swoją biologię czy takową posiadasz?

Z Twoich postów wynika że zbiornik zalałeś około 25,08, nie napisałeś czy wszystko przebiegło pomyślnie z cyklem azotowym. Być może u Ciebie dopiero teraz rusza cykla i to jest przyczyna wysokiego no2. Druga opcja to jaka u Ciebie jest biologia. Sorry że to napisze na tym wszystkim cierpią tylko ryby sam już zauważyłeś

Opublikowano

Biologia jest organizowana przez 1,7 kg ceramiki. Mam już zakupiony matrix 1l i grys koralowy, ale teraz wymiana wkładów, to totalne pogorszenie sytuacji. Akwarium zalane 26.08. Wyszedł mój pośpiech i wcześniejszy brak testów. Podmieniłem ok 60l wody, dolałem actibaktol. NO2 ok 0.75 NO3 ok 10. Czekam na klęskę... PS. Purigen 100ml coś pomoże?


UPDATE: Kupiłem test NH3/NH4-0, NO2 dalej 0,75, NO3-ok.10 wszystkie testy zoolek, z tym, że NO2 wazny jest do 10.2014 - przeterminowany? Kupię jeszcze jeden test na NO2... . Zakupiłem również 100ml purigen'u, nie wiem czy wrzucać, czy nie?

Opublikowano
Biologia jest organizowana przez 1,7 kg ceramiki. Mam już zakupiony matrix 1l i grys koralowy, ale teraz wymiana wkładów, to totalne pogorszenie sytuacji. Akwarium zalane 26.08. Wyszedł mój pośpiech i wcześniejszy brak testów. Podmieniłem ok 60l wody, dolałem actibaktol. NO2 ok 0.75 NO3 ok 10. Czekam na klęskę... PS. Purigen 100ml coś pomoże?


UPDATE: Kupiłem test NH3/NH4-0, NO2 dalej 0,75, NO3-ok.10 wszystkie testy zoolek, z tym, że NO2 wazny jest do 10.2014 - przeterminowany? Kupię jeszcze jeden test na NO2... . Zakupiłem również 100ml purigen'u, nie wiem czy wrzucać, czy nie?



Testy zooleka to w niektórych przypadkach duże nieporozumienie. Zamiast wydawać kasę na kiepskiej jakości testy, przeróżne leki i złoża KUP kropelkowe testy JBL na NH4, NO2 oraz NO3. Jeżeli będziesz wiedział jaki masz rzeczywistą wartość tych związków, można wtedy podjąć jakieś adekwatne działania.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.