Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w nie jednym temacie przeczytałem, że radzicie stosować "dobrą" ceramikę w kubełkach

mianowicie po czym poznać tą "dobrą"?

sugerować się tylko firmą np sera, jbl itp?


jaka jest różnica pomiędzy tą dobrą a złą, porowatość?

nic innego nie przychodzi mi do głowy

Opublikowano

Dobrze myślisz liczy się porowatość ale także wielkość oczek i powierzchnia wewnątrz dostępna dla bakterii beztlenowych. Poczytaj fiszkę dla Matrixa Saechem tam jest opisane o co chodzi z tą porowatością i dlaczego przecież ich także sztuczna ceramika ale markowa jest najlepsza.

Ocena "na oko" jest bardzo trudna bo trzeba by określić najniższą gęstość takiej ceramiki czyli waga w stosunku do objętości co jest trudne bo produkują ceramikę różnych średnic, otworów i długości.

Producenci filtrów kubełkowych umieszczają go zawsze bo jest tani i uniwersalny do każdego biotopu, jednakowo dobre do Amazonii i Malawi czyli do niczego. Markowymi kubełkami bym się nie sugerował że stosują najlepszą ceramikę - na pewno najtańszą. Pyszczaki to brudasy i wymagają najlepszych materiałów. Ja od razu w nowym kubełku zamieniłem ceramikę na czerwoną lawę - tu od razu czujesz ogromną różnicę w gęstości. Lawa to wytwór naturalny dla biotopów Malawi Tanganika a na pewno jest bardzo lekka bardzo porowata i nie droga.

Opublikowano

Każda sroka swój ogonek chwali i rzetelnej informacji od producenta nie da się uzyskać.... wg mnie ceramika to nie jest jakaś kosmiczna technologia a porowatość będzie miała może tylko nieco większą niż podobnej objętości gąbka (już abstrahując od przesadzonej ilości złoża w większości filtrów bio). Wybarłbym tańszą.Nie oczywiście takie zupełnie gładkie wałki,czy biobale ale coś pośrodku przedziału cenowego.

Jeśli chodzi o jakąś powi. która miałaby być dostępna dla bakterii beztlenowych w ogóle nie brałbym tego pod uwagę,tlen jest dla nich zabójczy i nie ma co liczyć na sensowne rozwinięcie się denitryfikacji wewnątrz ceramiki przy taki wsp. orp jaki jest potrzebny dla tlenowców.

Jaka ceramika jest lepsza dla SA a jaka dla Malawi? Po co w ogóle różnicować,jeśli ma spełnić zadanie złoża o wielkości A w objętości B kubła to jest dokładnie to samo.

Opublikowano

Nie ma idealnej odpowiedzi tak jak i z grysem bo grys ma swoje wady i zalety. Jest świetnym domem dla bakterii ale szybciej się zabrudzi i odda "brudu" w wodę niż przyjmie ale od razu trzeba zaznaczyć, ze nie jest to jednoznaczne. Głównym powodem dla którego jest używany w wodach o wyższym ph jest jego wpływ na ph. Dawany z "z boku" opływu wody podwyższa je. Z boku bo się wypłukuje. Ale ma swoje zalety biologiczne. Bajka w dwie strony. To decyzja indywidualna kto co użyje bo u jednego lepiej sprawdzi sie grys u innego ceramika. Zadbajac po swojemu może wcale nie mieć wyżej opisywanych wad lub zalet jeśli mu nie pasuje.


Standardowa ceramika kupowana w zestawach z filtrem nie jest takim typowym biologiem. Sam producent jak sie doczyta to opisuje ją jako wstępną mechanikę i biologię czyli ani prawdziwą mechanikę ani biologię. Ceramika zatrzyma lub rozbije mechanicznie świństwa na mniejsze i wytworzy ileś tam bakterii. Dopiero typowa bioceramika jest wkładem biologicznym. Dlatego wielu nazywa coś lepszą lub gorszą ceramiką. Inna porowatość, znacznie lepsza jest w bioceramikach. Nazwa firmy nie ma tu znaczenia, liczy sie produkt dlatego otwieram pudła i biore je do ręki. Tak kupuję lub nie.


Ja u siebie zdecydowałem sie na bioceramikę bo dla mnie jest tak lepiej i sprawdza się doskonale. Nie mogę teraz przypomnieć sobie firmy. Taką decyzje podjąłem dawno temu, środowiska mam stabilne, wody czyste i zdrowe.

Opublikowano
Nie ma idealnej odpowiedzi tak jak i z grysem bo grys ma swoje wady i zalety. (...) To decyzja indywidualna kto co użyje bo u jednego lepiej sprawdzi sie grys u innego ceramika. Zadbajac po swojemu może wcale nie mieć wyżej opisywanych wad lub zalet jeśli mu nie pasuje.

Mam nadzieję,że nie masz na myśli porównania biodostępnej powierzchni obu mediów w tej samej objętości,bo to byłoby już jawne przegięcie. Jarek ma wiadro grysu,prawdopodobnie wiadro żwiru sprawdziłoby się równie dobrze - minus wpływ na KH. Trochę pokpiwam sobie z markowych wkłądów, ale jednak na oko widać co ma większą powierzchnie bio.

Ceramika zatrzyma lub rozbije mechanicznie świństwa na mniejsze i wytworzy ileś tam bakterii.


Bardzo wątpię,że to ma tak działać. Zawsze dziwiło mnie stosowanie jakiejś mechanicznej ceramiki; albo producent przyznaje się w ten sposób do technologicznej porażki i zrobienie jakiegoś gładkiego dziadostwa ;) które tylko do cedzenia się nada, albo jawnie nas nabiera. Bo już gąbka sprawdziłaby się w tej roli lepiej.



Dopiero typowa bioceramika jest wkładem biologicznym. Dlatego wielu nazywa coś lepszą lub gorszą ceramiką. Inna porowatość, znacznie lepsza jest w bioceramikach. Nazwa firmy nie ma tu znaczenia, liczy sie produkt dlatego otwieram pudła i biore je do ręki


Może mam słaby wzrok bo wg. mnie różnice widać byłoby dopiero pod mikroskopem.

Jeśli jakiś produkt,wyprodukowany przez kosmiczne laboratorium NASA różniłby się tą dostępną dla bakterii tlenowych powierzchnią o np 10% więcej niż ceramika firmy x a kosztował x2 to wybrałbym tą tańszą. Ale nie mamy żadnych praktycznych możliwości oceny, więc to jest oparte na domysłach i wierzeniu reklamie lub nie.

Opublikowano

1 akapit. nie, skupiam sie głównie na właściwościach. Bez konkretnych ilości, powierzchni itd.


2 akapit. ale to właśnie tak działa. Zauważ pewien zgrzyt w ceramice w nowym filtrze. jest często na samym dnie. Czyli w pierwszej linii zbierania świństwa. Stąd jej właściwości bycia pierwszym mechanikiem dla większych kawałków brudu (czyli gąbka o większych oczkach) i jednocześnie nie typowa bioceramika. Innymi słowy po zakupie filtra wywalam to w dal(mówie tylko o sobie:) ). Mało tego na proponowanych wkładach na kartonie produktów tej samej firmy nie ma tej ceramiki z filtra.

A tu masz przykład szczerości co do ceramiki:) wybrane przypadkowo z google, opis krótki ale trafny:) http://www.belio.pl/p2169,filtus-500-ml-ceram-1-wklad-do-filtra-ceramika.html Dlatego jest różnica gdy ktoś chce w jednym filtrze filtrować na obie strony albo mieć tylko biologa. Bo wtedy np ja skupiam sie tylko na biologicznej wartości.


3. Idealnie nie stwierdzisz oczami to tak ale są pewne tendencje jak większy przepływ wody. Większe otwory, ceramika jest cieńsza itd. Dlatego sam opis nie jest idealnym odzwierciedleniem wartości towaru bo można sie zdziwić. Sam pewnie nie raz czytałeś jaka dana ceramika jest super biologiczna a jest tą z filtra w zestawie.


Ogólnie trzeba by napisać, że wyznacznikiem tego czy coś jest dobre czy nie jest zdrowe i stabilne środowisko i czy osiągnie je ktoś dzięki takiemu czy innemu wkładowi będzie ok. jeśli coś u kogoś działa to super. Czasem najprostsze rzeczy są najlepsze a czasem trzeba poszukać.

Opublikowano

Czytam i zastanawiam się po co do tzw wstępnej filtracji wody używać ceramiki skoro gąbka zrobi to lepiej, to po pierwsze. Druga sprawa to to że faktycznie gołym okiem nie stwierdzicie która ceramika jest dobra, najlepsza lub do d...y więc trzeba polegać na forach i opinii innych ludzi którzy użyli interesującej nas ceramiki. W jednym sie zgodzę ale to chyba wszyscy sie zgodzą - nie wierzę reklamie :). Ja mam w kubełku bioceramikę aquaela, matrix i żwir koralowy i wszystko działa

Opublikowano

Nigdy nie stosowąłem ceramiki mechanicznej filtracji i nie mam porównia,ale czuję że

gąbka załatwia sprawę zamulającej się ceramiki zdaje się lepiej,zreszta na naszym podwórku panuje tendencja do stosowania prefiltrów i zapominiania o tym co się dzieje w kuble.A w każdym znanym mi rozwiązaniu do złoża bio trafia woda już wstępnie oczyszczona.U mnie pod akwarium gotuje się piaskowy fbf,który bije na głowę każdą ceramikę pod względem powierzchni złoża.Maciek napisał właściwie wszysto co chciałem dodać. Bez rzetelnych badań nie ma szans na porównanie. Test typu dokładny pomiar ilości jonu amonowoego przed i po w tych samych warunkach, ten sam przepływ,temperatura i natlenienie wody itd.A potem można spierać się o kwestie cenowe :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.