Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

no super !!!


Chyba pomyślę o czymś podobnym - musiałbym zamontować jeden elektrozawór który się otwiera i jeden który się zamyka jak dostają napięcie - wtedy miałbym załączoną pompę cyrkulacyjną cały czas

Opublikowano

Jak zrobisz tak będzie jednak ja na twoim miejscu załorzył bym zwykłą pompe i załaczał ją regulatorem tak jak u mnie , wody ciepłej ci nie zabraknie załącza się cyklicznie co jakiś czas i woda w obiegu nie stygnie ,system działa wyśmienicie .

Opublikowano

Regulator jest dość dokładny co 0, 5ºc więc załącza się często cyklicznie ale na krótko minuta dwie nie dłużej.

I polecałbym zamówić zbiornik u Przemka nie będziesz rozczarowany.

:-)

Opublikowano

:) Akwarium zamówione.


Akwa 200x70x70

akwa2.png


Sump

sump2.png

W sumpie będę miał dwa otwory - jeden na pompę, drugi na odpływ nadmiaru z ciągłej podmiany i nadmiaru w przypadku awarii.


Mam nadzieje że pod koniec lutego będzie zalane :)

Opublikowano

Widząc aktywność kolegów w moim wątku zaczynam blogować :)


Rozplanowałem hydraulikę tak jak na schemacie

akwa%2520hydraulika.png


Wywierciłem 3 otwory fi 40 do garażu.


Do akwa będę miał pociągniętą ciepłą i zimną wodę (w jednym otworze).


Następnie odpływ do kanalizacji ( w jednym otworze) - z sumpa oraz do węża ogrodowego - przy pracach porządkowych. Odpływ z sumpa pędzie pełnił role zabezpieczenia na wszelki wypadek oraz stały odpływ tego co da zawór kropelkowy pomniejszone o to co odparuje.


Trzeci otwór jest przygotowany pod ogrzewanie z cyrkulacji - jak się zdecyduję :)


Jeśli chodzi o obieg akwa - sump to powiedziałbym że jest klasyczny ale mam kilka pytań:

Czy w okolicy punktu 1 nie można połączyć odpływu z rewizją - jedna rura zamiast dwóch ?

Czy jest sens montować śrubunki pod kominem - jak często ich używacie ?

Na odpływie ma być zawór do regulacji rewizji aby uzyskać ciszę w kominie - proszę o potwierdzenie

Opublikowano

Rozumiem że będziesz miał stałą podmianę wody, końcówkę węża dolewki tam gdzie jest zawór kropelkowy umieściłbym nad pierwsza komorą sumpa, zbyt bliskie sąsiedztwo przelewu i dolewki spowoduje że dużo świeżej wody będzie od razu się wylewało przelewem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.