Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam!

Szukam informacji na temat tej pięknej ryby.Posiadał ją może ktoś z forumowiczów i chciał by się podzielić spostrzeżeniami, wskazówkami itd. z hodowli tej ryby?;)

Opublikowano

Dzięki za odp Eljot, podobne informacje wyczytałem na innej stronie www. Najbardzie zaciekawił mnie ten filmik

MALAWI - Cheilochromis euchilus WF - YouTube

niewidziałem nigdy by dorosłe ryby akceptowały swój narybek w takim stopniu.
  • Dziękuję 4
Opublikowano

No może nie u całej ;) U mnie Protomelasy wciągnęły młode aż zafurczało ;) a były wtedy tyko w 7 sztuk. Samice opiekują się narybkiem raczej krócej niż dłużej a że zazwyczaj mamy więcej gatunków to młode nie maja szans przeżycia tutaj jeśli wyrosły takie w baniaku to dla mnie też imponujące. Chyba że wyrosły gdzie indziej a tutaj je tylko wpuszczono to łagodna Mbuna nie widząc w nich jedzenia toleruje po porostu ich obecność jednak wygląda mi na to że one wychowały się w tym baniaku.

Opublikowano

Oczywiście że miałem na myśli opiekę w ramach akwa jednogatunkowych (co obce to do jedzenia ;)). Sam niestety nie maiłem okazji poobserwować tego zjawiska ale z opisów zachowań wśród non-mbuny, oraz wielu filmików i fotek mam zajmujących się młodymi, wysnułem tą śmiałą teorię ;).

-----------------

Zapewne w naturze taka troskliwa opieka jest znacznie częstsza, na kilku filmikach "jeziornych" można zauważyć jak maluchy wracają do pyska w chwili zagrożenia.

U mbuny to raczej rzadkość, choć raz widziałem jak pani Yellowkowa zbierała maluchy podczas odławiania :).

Opublikowano

Myślę że tak jak piszesz w jednogatunkowych byłaby większa szansa poobserwować to zjawisko ale już choćby przykład moich ryb wskazuje ze nie zawsze tak jest. Szczerze mówiąc jak do tej pory to zbieranie do pyska w akwarium ogólnym widziałem tylko u Nimbochromis livingstoni i jest to bardzo ciekawe zjawisko. Samica Protomelas broniła miejsca w którym wypuszczała młode jak dzika ale bardzo krótko. Podobnie robiły Aulonocara które w kotnikach też zbierały maluchy do pyska, podobnie strigatusy jednak w ogólnych nawet nie próbowały. Copadichromis, frejka czy Otopharynx nie przejmowały się młodymi. Jednak jak wiecie nie jestem zwolennikiem jednogatunkowych baniek ... tzn powiem inaczej gdybym miał 10 zbiorników z 1 byłby na pewno jednogatunkowy ale jeszcze nie dobiłem do takiego wyniku ;). Zawsze mało mi wody i ryb.

Opublikowano

Z niby-mbuny A. caliptera nosiła się z młodymi ok tygodnia.W sensie zbierała je z powrotem do pyska.Ryba była akurat w kotniku, nie zauważyłem nigdy samicy,która próbowała robić to w ogólnym.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.