Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Wiem że akwarium narożne i malawi to nie najlepsze połączenie, ale z różnych względów tylko taki baniak może u mnie stanąć.

Pytanie czy da się to zrobić?

Uznaje się że absolutne minimum to standardowe 112l. U pyszczaków najważniejsza jest powierzchnia dna, a mój zbiornik ma niby powierzchnię troszkę większą, ale wysokość słupa wody to tylko 27 cm.

Co sądzicie o tym pomyśle?

post-12672-14695714705127_thumb.jpg

Opublikowano

Czemu takie niskie?

Jeżeli to będzie wysokość akwarium to słabo bo odejmij piach i to że nie zalejesz do pełna...

Jeżeli to tylko "wysokość" wody to brutto pewnie będzie miało z 35cm wysokości co spełnia jakieś tam minimalne wymagania dla małego haremu Saulosi.

Opublikowano

Z powodów wyższych, zbliża się nieuchronnie przesiadka z 270 l. na coś znacznie mniejszego.

Od jakiegoś czasu kiełkuje w mojej głowie pomysł na coś nietypowego.

Narożne paludarium z filtrem hydroponicznym.

Hydroponika funkcjonuje już u mnie od kilku lat, ale nigdy jako samodzielna biologia.

Tutaj chciałbym umieścić ją w "rynience" biegnącej wokół zbiornika, napędzanej jakimś małym filtrem.

Dodatkowo oczywiście filtracja mechaniczna oparta na głowicy 2000l/h.

Niestety, ze względu na wielkość posiadanych szyb, zbiornik który powstał ma zaledwie 27cm słupa wody, po wsypaniu piachu pozostanie 24-25cm czystej wody.

Oczywiście tylko Saulosi, brane są pod uwagę.

Zastanawiam się tylko czy te 20-kilka cm to nie za mało.

post-12672-14695714709019_thumb.jpg

post-12672-14695714710009_thumb.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Ale fajna lokalizacja hydro. Chyba zrobię coś takiego u siebie :-)


Dziękuję za słowa uznania. Lokalizacja hydro jest objęta moim patentem, ale nisko procentowo się podzielę. ;-)


Wejdzie tam około 10l keramzytu, z czego ok. 4l. przewiduję jako złoże dla bakterii. To w zasadzie tyle co niejednym kubełku, więc mam nadzieję że samodzielnie pociągnie biologię w baniaku.

Opublikowano
Dziękuję za słowa uznania. Lokalizacja hydro jest objęta moim patentem, ale nisko procentowo się podzielę. ;-)


Wejdzie tam około 10l keramzytu, z czego ok. 4l. przewiduję jako złoże dla bakterii. To w zasadzie tyle co niejednym kubełku, więc mam nadzieję że samodzielnie pociągnie biologię w baniaku.



Zastanawiają mnie różnice wysokości tego szkła. O co tam chodzi? Jak ta woda się przelewa ?

Opublikowano
Zastanawiają mnie różnice wysokości tego szkła. O co tam chodzi? Jak ta woda się przelewa ?


Już tłumaczę.

Woda zostanie wpompowana małym filtrem w tylni narożnik, opłynie cały zbiornik rynienką i wypłynie też w tym samym rogu (na zdjęciu brakuje kilku drobnych szkiełek, ale ogólny zarys jest).

Jeśli chodzi zaś o różnicę wysokości:

Tylne ściany mają rynienkę wysokości 10 cm, a przednia i dwie boczne 5 cm.

Tył ma być obsadzony roślinami pokroju skrzydłokwiat itp.. Potrzebowałem więc wyższej rynienki aby ustabilizować rośliny, na resztę przewiduję rośliny niskie lub pnące, aby wykorzystywały wodę (a w zasadzie to co w akwa zbędne), a jednocześnie nie utrudniały dostępu do pielęgnacji zbiornika.

Tak to sobie wymyśliłem :D


Mam nadzieję, że te Twoje byłe "podrostki" będą miały tam ciekawy domek.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.